Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Wj 16,2–4.12–15; Ef 4,17.20–24; J 6,24–35

KTO PRZYCHODZI DO CHRYSTUSA, NIE BĘDZIE ŁAKNĄŁ

Fot. www.pixabay.com

Kie­dy ludzie z tłu­mu zauwa­ży­li, że na brze­gu jezio­ra nie ma Jezu­sa, a tak­że Jego uczniów, wsie­dli do łodzi, przy­by­li do Kafar­naum i tam Go szu­ka­li. Gdy zaś Go odna­leź­li na prze­ciw­le­głym brze­gu, rze­kli do Nie­go: Rab­bi, kie­dy tu przy­by­łeś? Odpo­wie­dział im Jezus: Zapraw­dę, zapraw­dę powia­dam wam: Szu­ka­cie Mnie nie dla­te­go, że widzie­li­ście zna­ki, ale dla­te­go, że jedli­ście chleb do syto­ści. Troszcz­cie się nie o ten pokarm, któ­ry ginie, ale o ten, któ­ry trwa na wie­ki, a któ­ry da wam Syn Czło­wie­czy; Jego to bowiem pie­czę­cią swą nazna­czył Bóg Ojciec. Oni zaś rze­kli do Nie­go: Cóż mamy czy­nić, aby­śmy wyko­ny­wa­li dzie­ła Boże? Jezus odpo­wia­da­jąc rzekł do nich: Na tym pole­ga dzie­ło zamie­rzo­ne przez Boga, aby­ście uwie­rzy­li w Tego, któ­re­go On posłał. Rze­kli do Nie­go: Jakie­go więc doko­nasz zna­ku, aby­śmy go widzie­li i Tobie uwie­rzy­li? Cóż zdzia­łasz? Ojco­wie nasi jedli man­nę na pusty­ni, jak napi­sa­no: „Dał im do jedze­nia chleb z nie­ba”. Rzekł do nich Jezus: Zapraw­dę, zapraw­dę powia­dam wam: Nie Moj­żesz dał wam chleb z nie­ba, ale dopie­ro Ojciec mój da wam praw­dzi­wy chleb z nie­ba. Albo­wiem chle­bem Bożym jest Ten, któ­ry z nie­ba zstę­pu­je i życie daje świa­tu. Rze­kli więc do Nie­go: Panie, dawaj nam zawsze tego chle­ba. Odpo­wie­dział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przy­cho­dzi, nie będzie łak­nął; a kto we Mnie wie­rzy, nigdy pra­gnąć nie będzie.
ROZWAŻANIE
Ludzie szu­ka­ją Jezu­sa. Co dopie­ro otrzy­ma­li chleb. Dla Zba­wi­cie­la nakar­mie­nie głod­nych było zna­kiem wska­zu­ją­cym na obec­ność i dzia­ła­nie Boga. Dla nakar­mio­nych było speł­nie­niem jed­ne­go z pod­sta­wo­wych pra­gnień – zaspo­ko­je­niem gło­du. Ten sam czyn, zgo­ła inne zro­zu­mie­nie. Potrzeb­ne było kolej­ne spo­tka­nie i otwar­ta, moc­na roz­mo­wa, w cza­sie któ­rej wresz­cie padło fun­da­men­tal­ne pyta­nie: „Cóż mamy czy­nić, aby­śmy wyko­ny­wa­li dzie­ła Boże?”. Pyta­nie spro­wo­ko­wa­ne uwa­gą Jezu­sa. Bez Jego pomo­cy pew­nie by tak nie zare­ago­wa­li. Kto nam pomo­że posta­wić to samo pyta­nie i nie uchy­lić się od odpo­wie­dzi? Czy­ni to dziś sam Jezus. Szu­kaj­my odważ­nie odpo­wie­dzi.

rs