Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: 1 Krl 19,4–8; Ef 4,30–5,2; J 6,41–51

CHLEB ŻYWY, KTÓRY ZSTĄPIŁ Z NIEBA

Fot. ks. Z. Pytel

Żydzi szem­ra­li prze­ciw­ko Jezu­so­wi, dla­te­go że powie­dział: Jam jest chleb, któ­ry z nie­ba zstą­pił, i mówi­li: Czyż to nie jest Jezus, syn Józe­fa, któ­re­go ojca i mat­kę zna­my? Jak­żeż może On teraz mówić: „Z nie­ba zstą­pi­łem?”. Jezus im odpo­wie­dział: Nie szem­raj­cie mię­dzy sobą. Nikt nie może przyjść do Mnie, jeże­li go nie pocią­gnie Ojciec, któ­ry Mnie posłał; Ja zaś wskrze­szę go w dniu osta­tecz­nym. Napi­sa­ne jest u Pro­ro­ków: „Oni wszy­scy będą ucznia­mi Boga”. Każ­dy kto od Ojca usły­szał i nauczył się, przyj­dzie do Mnie. Nie zna­czy to, aby kto­kol­wiek widział Ojca; jedy­nie Ten, któ­ry jest od Boga, widział Ojca. Zapraw­dę, zapraw­dę powia­dam wam: Kto we Mnie wie­rzy, ma życie wiecz­ne. Jam jest chleb życia. Ojco­wie wasi jedli man­nę na pusty­ni i pomar­li. To jest chleb, któ­ry z nie­ba zstę­pu­je: kto go spo­ży­wa, nie umrze. Ja jestem chle­bem żywym, któ­ry zstą­pił z nie­ba. Jeśli kto spo­ży­wa ten chleb, będzie żył na wie­ki. Chle­bem, któ­ry Ja dam, jest moje cia­ło za życie świa­ta.
R O Z W A Ż A N I E
Wąt­pli­wo­ści wzbu­dza nie­mal każ­de stwier­dze­nie. Jak to jest, że Jezus mówi o sobie: jestem chle­bem żywym, zstą­pi­łem z nie­ba, trze­ba ten chleb spo­ży­wać, przez ten chleb moż­na żyć wiecz­nie. I jesz­cze na koń­cu: tym chle­bem jest cia­ło wyda­ne za życie świa­ta. Nic dziw­ne­go, że ta mowa sta­ła się trud­na – takie nagro­ma­dze­nie zupeł­nie nie­praw­do­po­dob­nych tez, każ­da kolej­na coraz bar­dziej nie­zro­zu­mia­ła. Żydzi przy­naj­mniej zaczę­li docie­kać, co wszyst­ko zna­czy, bo świad­czy o tym zauwa­żal­ne szem­ra­nie. Nam, nie­ste­ty, wie­le z tego umy­ka, nie przy­wią­zu­je­my do tego uwa­gi, nie podej­mu­je­my pró­by zro­zu­mie­nia. Ale bez tego wysił­ku trud­no mówić o roz­wo­ju wia­ry.

rs