Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

CHLEBEM BOGA JEST SAM JEZUS

Frag­men­ty roz­wa­ża­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne­go na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie 26 lip­ca br., przed modli­twą „Anioł Pań­ski”.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Ewan­ge­lia dzi­siej­szej nie­dzie­li przed­sta­wia wiel­ki znak roz­mno­że­nia chle­bów. (…) Jezus, któ­ry dobrze wie, co zamie­rza uczy­nić, wysta­wia na pró­bę swo­ich uczniów. Co zro­bić, by nakar­mić tych wszyst­kich ludzi? Filip, jeden z Dwu­na­stu, doko­nu­je szyb­kie­go obli­cze­nia: orga­ni­zu­jąc zbiór­kę moż­na zebrać mak­sy­mal­nie dwie­ście dena­rów, aby kupić chle­ba, ale nie wystar­czy­ło­by to jed­nak, żeby nakar­mić pięć tysię­cy ludzi. Ucznio­wie myślą w kate­go­riach „ryn­ku”, ale Jezus logi­kę kup­na zastę­pu­je logi­ką daru. I oto Andrzej, inny z Apo­sto­łów, brat Szy­mo­na Pio­tra, przed­sta­wia chłop­ca, któ­ry odda­je do dys­po­zy­cji wszyst­ko, co ma: pięć chle­bów i dwie ryby; ale Andrzej mówi, że oczy­wi­ście jest to nic w obli­czu tłu­mu. Lecz Jezus na to wła­śnie cze­kał. (…) Wziął te chle­by i ryby, zło­żył dzięk­czy­nie­nie Ojcu i je roz­dzie­lił. Gesty te uprze­dza­ją to, co wyda­rzy się pod­czas Ostat­niej Wie­cze­rzy, gesty, któ­re nada­dzą chle­bo­wi Jezu­sa jego naj­głęb­szy i naj­praw­dziw­szy sens. Chle­bem Boga jest sam Jezus. Podej­mu­jąc komu­nię z Nim, otrzy­mu­je­my w sobie Jego życie i sta­je­my się syna­mi Ojca nie­bie­skie­go oraz brać­mi mię­dzy sobą. Przyj­mu­jąc Komu­nię św. spo­ty­ka­my się z Jezu­sem praw­dzi­wie żywym i zmar­twych­wsta­łym. Uczest­nic­two w Eucha­ry­stii ozna­cza wej­ście w logi­kę Jezu­sa, logi­kę bez­in­te­re­sow­no­ści, dzie­le­nia się. I nie­za­leż­nie od tego, jak bar­dzo byli­by­śmy ubo­dzy, wszy­scy może­my coś dać. Przyj­mo­wać Komu­nię św. ozna­cza rów­nież czer­pa­nie z łaski Chry­stu­sa, któ­ra pozwa­la nam dzie­lić się z inny­mi tym, czym jeste­śmy i co posia­da­my. Tłum poru­szo­ny jest cudow­nym roz­mno­że­niem chle­ba; lecz dar jaki daje Jezus to peł­nia życia dla zgłod­nia­łe­go czło­wie­ka. Jezus zaspo­ka­ja nie tyl­ko głód mate­rial­ny, ale ten naj­głęb­szy, głód sen­su życia, głód Boga. W obli­czu cier­pie­nia, samot­no­ści, ubó­stwa i trud­no­ści tak wie­lu ludzi, cóż my może­my uczy­nić? Narze­ka­nie nicze­go nie roz­wią­zu­je, ale może­my zaofe­ro­wać to nie­wie­le, co mamy, jak chło­piec z Ewan­ge­lii. (…) Bóg może pomno­żyć nasze małe gesty soli­dar­no­ści i uczy­nić nas uczest­ni­ka­mi swe­go daru. Niech nasza modli­twa wspie­ra wspól­ny trud, by niko­mu nie bra­ko­wa­ło Chle­ba z nie­ba, któ­ry daje życie wiecz­ne i tego, co koniecz­ne do god­ne­go życia, aby umac­nia­ła się logi­ka dzie­le­nia się i miło­ści. Niech Mary­ja Pan­na nam towa­rzy­szy ze swo­im macie­rzyń­skim wsta­wien­nic­twem.