Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Kalendarium

ROZBUDOWA OBIEKTÓW SAKRALNYCH DO AKTU KORONACJI FIGURY (1518–1755)

Widok z lotu pta­ka na cały zespół kościel­no-klasz­tor­ny

Kon­ty­nu­ację roz­po­czę­tych prac budow­la­nych, aż do ich final­nej posta­ci, finan­so­wał dru­gi bra­ta­nek bisku­pa-fun­da­to­ra, tak­że Miko­łaj Koście­lec­ki, kasz­te­lan ino­wro­cław­ski. W 1524 r. z jego fun­du­szy zbu­do­wa­no kapli­cę pw. św. Anny, przy­le­ga­ją­cą do nawy kościo­ła od stro­ny pół­noc­nej. W póź­niej­szym cza­sie połą­czo­no ją z nawą – od stro­ny wnę­trza – trze­ma pół­ko­li­sty­mi arka­da­mi. Kult patron­ki kapli­cy, Mat­ki NMP i Wspo­mo­ży­ciel­ki dobrej śmier­ci, był w Pol­sce sze­ro­ko roz­po­wszech­nio­ny. W XVI w. w kaplicz­nej kryp­cie grze­ba­no dobro­dzie­jów klasz­to­ru. Od XVII w. sta­ła się kapli­cą gro­bo­wą rodu Dzia­łyń­skich. Jeden z jego przed­sta­wi­cie­li, woje­wo­da brze­sko -kujaw­ski Michał Dzia­łyń­ski, sfi­nan­so­wał w 1616 r. odbu­do­wę i wydłu­że­nie ku wscho­do­wi daw­ne­go pre­zbi­te­rium. Dziś w tym miej­scu znaj­du­je się ołtarz głów­ny z figu­rą Mat­ki Bożej Skęp­skiej. Do waż­niej­szych prac, zwią­za­nych z wystro­jem wnę­trza, nale­ża­ła budo­wa w 1609 r. nowe­go, manie­ry­stycz­ne­go ołta­rza głów­ne­go dla łaska­mi sły­ną­cej figu­ry (po zmia­nie na reta­bu­lum baro­ko­we z ok. 1695, prze­nie­sio­ny został do kapli­cy św. Anny). W cza­sie poto­pu szwedz­kie­go, w 1657 r. woj­ska najeźdź­cy złu­pi­ły klasz­tor, zabi­ja­jąc dwóch zakon­ni­ków.
Póź­no­ba­ro­ko­wy ołtarz głów­ny zwień­czo­ny koro­ną dla cudow­nej figu­ry, 1792

Wiel­ką zasłu­gą XVI-wiecz­nych zakon­ni­ków było utrwa­le­nie na piśmie ust­nych prze­ka­zów zwią­za­nych z obja­wie­nia­mi Mat­ki Bożej. Obok wspo­mnia­ne­go bra­ta Ber­nar­dy­na z Sza­mo­tuł, któ­re­go rela­cje kro­ni­kar­skie sta­no­wią bez­cen­ne źró­dło infor­ma­cji na temat począt­ków kul­tu, war­to przy­po­mnieć poetę ber­nar­dyń­skie­go Fabia­na Orzesz­kow­skie­go, któ­ry opi­sał wier­szem figu­rę Skęp­skiej Pani. Inny zakon­nik, Feliks Bęb­now­ski spo­rzą­dził w 1587 r. opis miej­sco­we­go klasz­to­ru. W XVII w. szcze­gól­nie gor­li­wym czci­cie­lem i pro­pa­ga­to­rem kul­tu Mat­ki Bożej był o. Fran­ci­szek Radoń­ski. Uło­żył popu­lar­ne w Skę­pem melo­die do anty­fon Maryj­nych „Ave stel­la matu­ti­na” i „Sub tuum pra­esi­dium”, śpie­wa­ne przy odsła­nia­niu cudow­nej figu­ry. Inny wybit­ny ber­nar­dyń­ski dzie­jo­pis, Ludwik ze Zbą­szy­nia kon­ty­nu­ował pro­wa­dze­nie kro­ni­ki kon­wen­tu (m.in. zapis pierw­szej zor­ga­ni­zo­wa­nej piel­grzym­ki do Skę­pe­go z roku 1608).
Póź­no­ba­ro­ko­we epi­ta­fium mał­żon­ków Zbo­iń­skich z tabli­ca­mi inskryp­cyj­ny­mi i por­tre­ta­mi tru­mien­ny­mi dona­to­rów na bla­sze w zwień­cze­niu, po 1796

Roz­wój kul­tu Kró­lo­wej Mazow­sza – wzra­sta­ją­ca licz­ba przy­by­wa­ją­cych do Jej tro­nu pąt­ni­ków – wymógł koniecz­ność dal­szej roz­bu­do­wy obiek­tów sakral­nych. Czas i moż­li­wo­ści (przy ofiar­no­ści licz­nych dobro­dzie­jów) sprzy­ja­ły pra­com nad upięk­sze­niem wystro­ju wnę­trza świą­ty­ni. Z ini­cja­ty­wy gwar­dia­na o. Sera­fi­na Gamal­skie­go prze­pro­wa­dzo­no naj­pierw grun­tow­ny remont dachów całe­go zespo­łu sakral­ne­go i przy tej oka­zji w roku 1721 wyko­na­no nowe skle­pie­nia. Od tego cza­su baro­ko­wą kon­struk­cję skle­pie­nia koleb­ko­we­go w pre­zbi­te­rium roz­ja­śnia­ją lune­ty okien­ne. Nato­miast koleb­ko­wo- krzy­żo­we skle­pie­nie nawy wzmac­nia­ją parzy­ste gur­ty, a wnę­trze na całej dłu­go­ści doświe­tla­ją okna ponad bel­ko­wa­niem. Sta­ra­niem o. Sera­fi­na zbu­do­wa­no tak­że nową ambo­nę (1757) i grun­tow­nie odre­stau­ro­wa­no pięk­ny pro­spekt orga­no­wy (1768).
Widok na póź­no­ba­ro­ko­wą kapli­cę gro­bo­wą rodu Zie­liń­skich pw. św. Bar­ba­ry pośrod­ku dzie­dziń­ca odpu­sto­we­go, ok. 1745

Dal­sza baro­ki­za­cja wnę­trza kościo­ła klasz­tor­ne­go była moż­li­wa dzię­ki hoj­nej fun­da­cji, zwłasz­cza woje­wo­dy płoc­kie­go – Igna­ce­go Anto­nie­go Zbo­iń­skie­go i jego żony Salo­mei z Kar­śnic­kich. Ich legat był wyra­zem wdzięcz­no­ści do Mat­ki Bożej Skęp­skiej za uzdro­wie­nie w 1745 r. 5-let­nie­go syn­ka, Kon­stan­te­go. Mał­żon­ko­wie zosta­li upa­mięt­nie­ni na pośmiert­nym epi­ta­fium na ścia­nie połu­dnio­wej pre­zbi­te­rium kościo­ła sank­tu­aryj­ne­go. Zbo­iń­scy byli rów­nież głów­ny­mi dobro­dzie­ja­mi, finan­su­ją­cy­mi roz­bu­do­wę kon­wen­tu ber­nar­dyń­skie­go w latach 1755–77. Zor­ga­ni­zo­wa­na przez zakon od 1791 r. przy­klasz­tor­na szko­ła ele­men­tar­na, w następ­nym stu­le­ciu wzbo­ga­ci­ła się o bur­sę dla uczniów, a w 1812 r. prze­kształ­co­na zosta­ła w bur­sę pod­wy­dzia­ło­wą. W szczy­to­wym okre­sie roz­wo­ju, nauki w Skę­pem pobie­ra­ło ok. 300 uczniów, a nauczy­cie­la­mi byli wyłącz­nie zakon­ni­cy. Szko­ła funk­cjo­no­wa­ła do kasa­ty kon­wen­tu w roku 1864.
Neo­kla­sy­cy­stycz­ne mar­mu­ro­we epi­ta­fium Gusta­wa Zie­liń­skie­go na połu­dnio­wej ścia­nie nawy świą­ty­ni, ok 1890

Wśród innych dar­czyń­ców szcze­gól­ne miej­sce zaj­mu­je rodzi­na Zie­liń­skich her­bu Świn­ka, wła­ści­cie­li dóbr skęp­skich przez ponad trzy wie­ki. W cza­sach saskich dzie­dzi­cem był zasłu­żo­ny dla Ojczy­zny i Kościo­ła ks. abp lwow­ski, Kon­stan­ty Józef Zie­liń­ski. Jed­nak tym, któ­ry roz­sła­wił imię rodu, był Gustaw Zie­liń­ski – poeta, powsta­niec, zna­ko­mi­ty biblio­fil i kolek­cjo­ner. Dla kul­tu­ry naro­do­wej zgro­ma­dził wspa­nia­ły księ­go­zbiór w biblio­te­ce nazwa­nej Bel­we­de­rem Skęp­skim (od XX w. w zbio­rach Towa­rzy­stwa Nauko­we­go Płoc­kie­go, gdzie nosi nazwę Biblio­te­ki im. Zie­liń­skich). Za życia jego wła­ści­cie­la, w wie­ku XIX zbiór ten nale­żał do naj­cen­niej­szych kolek­cji pry­wat­nych w kra­ju. Na pamiąt­ko­wej tabli­cy epi­ta­fij­nej, z por­tre­tem zmar­łe­go w meda­lio­nie, utrwa­lo­no jego sło­wa: „Nie zgi­nie pra­ca dla dobra ludz­ko­ści / Gdy pły­nie z źró­deł naj­czyst­szej miło­ści” (jego imię nosi Szko­ła Pod­sta­wo­wa w Skę­pem). Syn Gusta­wa, Kon­stan­ty Zie­liń­ski zgi­nął 21 lip­ca 1920 r. pod Mła­wą, w woj­nie pol­sko-bol­sze­wic­kiej. Dedy­ko­wa­na mu pamiąt­ko­wa tabli­ca zosta­ła umiesz­czo­na we wznie­sio­nej w poło­wie XVIII w. (z fun­da­cji Józe­fa Paw­ła Zie­liń­skie­go) wol­no­sto­ją­cej budow­li, prze­zna­czo­nej na rodo­wą kapli­cę gro­bo­wą, tak­że dla dobro­dzie­jów klasz­to­ru. Jest ona cha­rak­te­ry­stycz­nym ele­men­tem dzie­dziń­ca odpu­sto­we­go, rów­no­le­gle z nim wznie­sio­ną. Usy­tu­owa­na pośrod­ku nie­go jako ośmio­bocz­na bry­ła, zwień­czo­na kopu­łą kry­tą heł­mem z ośmio­bocz­ną latar­nią, wspa­nia­le wpi­su­je się w jego kla­sy­cy­stycz­ną archi­tek­tu­rę.
Dzię­ki fun­du­szom poprzed­ni­ków, jak i następ­ców Gusta­wa Zie­liń­skie­go, dobu­do­wa­no nowe przę­sło wschod­nie pre­zbi­te­rium, nad któ­rym w poła­ci dacho­wej umiesz­czo­no wie­życz­kę na sygna­tur­kę. Pokry­ta bla­chą, od stro­ny pół­noc­nej (od dro­gi) ozdo­bio­na zosta­ła try­bo­wa­nym relie­fem z podo­bi­zną Mat­ki Bożej Skęp­skiej, patron­ki świą­ty­ni. Ele­men­ta­mi baro­ko­wy­mi ubo­ga­co­no tak­że póź­no­go­tyc­ką, pię­cio­kon­dy­gna­cyj­ną wie­żę fron­to­wą, od zacho­du przy­kry­wa­jąc ją bania­stym heł­mem (1749) i ozda­bia­jąc tar­czą zega­ro­wą od stro­ny pół­noc­nej.
Wize­ru­nek MB Skęp­skiej na bla­sze mie­dzia­nej z wie­ży kościel­nej, 1751

Z oka­zji obcho­dów j ubi­le­uszo­wych 500-lecia śmier­ci św. Ojca Fran­cisz­ka z Asy­żu, z ini­cja­ty­wy wspo­mnia­ne­go już o. Sera­fi­na Gamal­skie­go roz­po­czę­to w roku 1726 pra­ce zwią­za­ne z budo­wą kruż­gan­ków z dzie­dziń­cem odpu­sto­wym, jako miej­scem prze­zna­czo­nym na pąt­ni­cze pro­ce­sje. Roz­miesz­czo­ne we wnę­kach ścian wewnętrz­nych, dużych roz­mia­rów 32 obra­zy pasyj­ne sta­no­wi­ły cykl Dro­gi Krzy­żo­wej w for­mie Kal­wa­rii – od Ostat­niej Wie­cze­rzy po sce­nę Zmar­twych­wsta­nia. Utrzy­ma­ne w kon­wen­cji póź­no­ba­ro­ko­wej, z inskryp­cja­mi, były dzie­łem mala­rza zakon­ne­go. Osta­tecz­nie do dziś zacho­wa­ły się ich sta­cyj­ne kopie z roku 1790. Poza obra­za­mi, na ścia­nach kruż­gan­ków zamiesz­cza­no pamiąt­ko­we tabli­ce. Jed­ną z nich poświę­co­no pamię­ci ber­nar­dy­nów zamę­czo­nych w hitle­row­skich obo­zach oraz zamor­do­wa­nych przez UPA.
Sta­le rosną­ca licz­ba piel­grzy­mów spo­wo­do­wa­ła koniecz­ność prze­no­sze­nia uro­czy­sto­ści odpu­sto­wych z zatło­czo­ne­go kościo­ła na plac zewnętrz­ny. Powstał pięk­nie zapro­jek­to­wa­ny dzie­dzi­niec odpu­sto­wy w kształ­cie kwa­dra­tu, obwie­dzio­ny kruż­gan­ka­mi. Jego pół­noc­ne skrzy­dło o repre­zen­ta­cyj­nym cha­rak­te­rze fasa­do­wym w sto­sun­ku do całe­go zespo­łu klasz­tor­ne­go, z wie­żą bram­ną na osi i dwie­ma wie­ża­mi-basz­ta­mi w naro­żach, pre­zen­tu­je się nie­zwy­kle oka­za­le. Na pię­trze wie­ży bram­nej zosta­ła urzą­dzo­na kaplicz­ka, otwar­ta na dzie­dzi­niec pół­ko­li­ście zamknię­tą arka­dą z figu­rą skęp­skiej Patron­ki od uli­cy. Dzię­ki kla­sy­cy­stycz­nym pro­por­cjom, archi­tek­tu­ra zewnętrz­nej syl­we­ty całe­go zespo­łu sakral­ne­go zyska­ła na har­mo­nij­nym sca­le­niu, a od stro­ny pół­noc­nej (od dro­gi) cały kom­pleks sta­no­wi nie­zwy­kle malow­ni­czą w kształ­cie bry­łę.
Ostat­nia Wie­cze­rza. Obraz kruż­gan­ko­wy, 1790

Jed­nym z naj­waż­niej­szych i naj­bar­dziej ory­gi­nal­nych ele­men­tów wystro­ju wnę­trza świą­ty­ni klasz­tor­nej jest baro­ko­wo- -roko­ko­wa poli­chro­mia. Doda­je mu nie­po­wta­rzal­ne­go splen­do­ru, a paste­lo­we bar­wy i pięk­no całej kom­po­zy­cji prze­strzen­no-ilu­zjo­ni­stycz­nej wywo­łu­je nie­po­wta­rzal­ne wra­że­nie. Nama­lo­wa­na w latach 1750–52, w ramach przy­go­to­wań do uro­czy­sto­ści koro­na­cji Mat­ki Bożej Skęp­skiej, nawią­zu­je do maryj­nej dedy­ka­cji kościo­ła i histo­rii fran­cisz­kań­skiej rodzi­ny zakon­nej w sce­nach figu­ral­nych, w ele­men­tach orna­men­ta­cyj­nych ze splo­tów roślin­nych i put­tów, w licz­nych sen­ten­cjach (głów­nie sta­ro­te­sta­men­to­wych), w przed­sta­wie­niach per­so­ni­fi­ka­cji cnót, itd. Jej auto­rem jest brat zako­ny, arty­sta malarz Walen­ty Żebrow­ski (twór­ca deko­ra­cji m.in. wnę­trza kościo­ła św. Anny w War­sza­wie). W pra­cy nad malo­wi­dła­mi poma­gał mu br. Kazi­mierz  Zebrzy­dow­ski.
Widok na roko­ko­wą ambo­nę (1757), ołtarz bocz­ny św. Józe­fa (po 1750) oraz chór muzycz­ny z roko­ko­wo-kla­sy­cy­stycz­nym pro­spek­tem orga­no­wym (ok. 1768)

Od chwi­li powsta­nia, poli­chro­mia skęp­ska była odna­wia­na czte­ro­krot­nie: w roku 1899, w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym (1934) i w latach 60. XX w. oraz mię­dzy 1997–2009, gdy pod­da­no ją sys­te­ma­tycz­nym pra­com kon­ser­wa­tor­skim. Nale­ży do naj­pięk­niej­szych i naj­le­piej zacho­wa­nych tego typu reali­za­cji w Pol­sce.
W poło­wie wie­ku XVIII, pod wpły­wem licz­nych cudów i dozna­wa­nych przez wie­ki łask, wsz­czę­te zosta­ły sta­ra­nia o uko­ro­no­wa­nie skro­ni skęp­skiej Kró­lo­wej papie­ską koro­ną. W Pol­sce zwy­czaj koro­na­cji poja­wił się z począt­kiem stu­le­cia – i jako pierw­szy został uho­no­ro­wa­ny tym aktem w 1717 r. obraz Mat­ki Bożej Czę­sto­chow­skiej z Jasnej Góry. Koro­na­cja Mat­ki Bożej Skęp­skiej była dzie­wią­tą tej ran­gi uro­czy­sto­ścią. Dowo­dzi to, jak już w daw­nej Pol­sce roz­kwi­tał kult i jaką czcią ota­cza­na była skęp­ska Madon­na.
Maryj­ny hie­ro­gram zwień­czo­ny koro­ną w kar­tu­szu roko­ko­wym pod­trzy­my­wa­nym przez dwa anio­ły z lilią i z ber­łem, na łuku tęczo­wym kościo­ła. Poli­chro­mia br. W. Żebrow­skie­go, 1752, fragm.

Histo­rycz­ną chwi­lą był dzień 18 maja roku 1755, gdy w świę­to Zesła­nia Ducha Świę­te­go ks. bp cheł­miń­ski Fabian Plą­skow­ski doko­nał uro­czy­stej koro­na­cji papie­ską koro­ną sta­tuy Madon­ny skęp­skiej. Odby­ła się po Jej szczę­śli­wym powro­cie z ber­nar­dyń­skie­go klasz­to­ru w Łowi­czu, gdzie w roku 1705 zosta­ła ukry­ta z uwa­gi na zawie­ru­chę w cza­sie woj­ny pół­noc­nej (1700–21). Nim roz­po­czę­ły się ofi­cjal­ne sta­ra­nia o koro­na­cję, gwar­dian skęp­ski, wiel­ce zasłu­żo­ny dla tego świę­te­go miej­sca, o. Sera­fin Gamal­ski prze­pro­wa­dził wśród Dobrzy­nia­ków zbiór­kę kosz­tow­no­ści na koro­nę.
Zwień­cze­nie neo­ba­ro­ko­we­go tro­nu bisku­pie­go wkom­po­no­wa­ne­go w stal­le zakon­ne w pre­zbi­te­rium kościo­ła klasz­tor­ne­go, poł. XIX w.

Z kolei woje­wo­da płoc­ki Miko­łaj Podol­ski zwró­cił się w imie­niu wier­nych do władz kościel­nych z proś­bą o doko­na­nie aktu koro­na­cji figu­ry. Z pole­ce­nia ks. bp. płoc­kie­go Józe­fa Eusta­che­go Szem­be­ka, spo­rzą­dzo­no nie­zbęd­ną roz­pra­wę przed­ko­ro­na­cyj­ną, przy­go­to­wa­ną komi­syj­nie przez wyzna­czo­nych księ­ży kano­ni­ków, na miej­scu bada­ją­cych histo­rię kul­tu. W imie­niu Sto­li­cy Apo­stol­skiej, papież Bene­dykt XIV prze­słał do Pol­ski poświę­co­ną koro­nę i wyzna­czył datę uro­czy­sto­ści koro­na­cyj­nych, udzie­la­jąc jed­no­cze­śnie wszyst­kim jej uczest­ni­kom odpu­stu zupeł­ne­go. W związ­ku z pro­ce­sją koro­na­cyj­ną z kościo­ła far­ne­go do klasz­to­ru ber­nar­dyń­skie­go, pierw­szą sta­cją, przy któ­rej zatrzy­mał się pochód z koro­ną i łaska­mi sły­ną­cą figu­rą Madon­ny na cało­noc­ne czu­wa­nie i ado­ra­cję w wigi­lię koro­na­cji – był Borek. Z tej oka­zji wznie­sio­no w miej­scu obja­wień kaplicz­kę w Bor­ku. Cudow­ną figu­rę wie­zio­no do niej na spe­cjal­nie zbu­do­wa­nym, suto zdo­bio­nym
Uma­jo­na kaplicz­ka w Bor­ku z figur­ką MB Skęp­skiej w tym­pa­no­nie

wozie trium­fal­nym, zaprzę­żo­nym w trzy pary koni. W asy­ście dostoj­ni­ków kościel­nych, kapła­nów die­ce­zjal­nych i zakon­nych, gości i tysię­cy wier­nych, biskup-koro­na­tor dnia następ­ne­go prze­niósł koro­nę przez wspa­nia­le ude­ko­ro­wa­ne bra­my trium­fal­ne do kościo­ła klasz­tor­ne­go, gdzie ozdo­bił nią skro­nie Bożej Panien­ki. „W tej chwi­li – rela­cjo­no­wał jeden ze spra­woz­daw­ców – od huku armat zie­mia się zatrzę­sła i zadrża­ły mury, dzwo­ny zagra­ły weso­ło na wie­ży spi­żo­wą pier­sią, ogła­sza­jąc chwi­lę tak uro­czy­stą, a lud zebra­ny dłu­go wyda­wał okrzy­ki rado­ści, wese­la i szczę­ścia. Zgro­ma­dzo­ne ducho­wień­stwo śpie­wa­ło: Któ­raż to jest, któ­ra idzie jako zorza powsta­ją­ca, pięk­na jako księ­życ, wybra­na jako słoń­ce. Dopie­ro teraz Biskup roz­po­czął Sumę przed uko­ro­no­wa­nym wize­run­kiem”. Trwa­ją­ce osiem dni uro­czy­sto­ści koro­na­cyj­ne odby­wa­ły się przy udzia­le kil­ku­ty­sięcz­nej rze­szy wier­nych, głów­nie z woje­wództw płoc­kie­go, kujaw­skie­go, mazo­wiec­kie­go i cheł­miń­skie­go. Na pamiąt­kę koro­na­cji wybi­to oko­licz­no­ścio­we meda­li­ki z wize­run­kiem Mat­ki Bożej Skęp­skiej, w dzie­wię­ciu odmia­nach. Z darów wier­nych wyko­na­no srebr­ny płaszcz, a w pra­cow­ni toruń­skie­go złot­ni­ka Jana Letyń­skie­go ze srebr­nej bla­chy pół­księ­życ, od tej pory zdo­bią­cy sto­py Naj­święt­szej Maryi Pan­ny. Przez całą okta­wę ber­nar­dy­ni codzien­nie odpra­wia­li uro­czy­ste nabo­żeń­stwa z kaza­nia­mi i spo­wia­da­li wiel­kie rze­sze wier­nych. Dla upa­mięt­nie­nia aktu koro­na­cji, Ojciec Świę­ty Pius VI bul­lą z dnia 24 stycz­nia 1786 r. zezwo­lił odpra­wiać co roku nabo­żeń­stwo przez całą okta­wę Zie­lo­nych Świąt, z odpu­stem zupeł­nym.