Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Pwt 4,1–2.6–8; Jk 1,17–18.21b–22.27; Mk 7,1–8.14–15.21–23

PRAWO BOŻE A ZWYCZAJE

Fot. www.pixabay.com

Zebra­li się u Jezu­sa fary­ze­usze i kil­ku uczo­nych w Piśmie, któ­rzy przy­by­li z Jero­zo­li­my. I zauwa­ży­li, że nie­któ­rzy z Jego uczniów bra­li posi­łek nie­czy­sty­mi, to zna­czy nie umy­ty­mi ręka­mi. Fary­ze­usze bowiem i w ogó­le Żydzi, trzy­ma­jąc się tra­dy­cji star­szych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmy­ją, roz­luź­nia­jąc pięść. I gdy wró­cą z ryn­ku, nie jedzą, dopó­ki się nie obmy­ją. Jest jesz­cze wie­le innych zwy­cza­jów, któ­re prze­ję­li i któ­rych prze­strze­ga­ją, jak obmy­wa­nie kub­ków, dzban­ków, naczyń mie­dzia­nych. Zapy­ta­li Go więc fary­ze­usze i ucze­ni w Piśmie: Dla­cze­go twoi ucznio­wie nie postę­pu­ją według tra­dy­cji star­szych, lecz jedzą nie­czy­sty­mi ręka­mi?
Odpo­wie­dział im: Słusz­nie pro­rok Iza­jasz powie­dział o was, obłud­ni­kach, jak jest napi­sa­ne: „Ten lud czci mnie war­ga­mi, lecz ser­cem swym dale­ko jest ode mnie. Ale czci na próż­no, ucząc zasad poda­nych przez ludzi”. Uchy­li­li­ście przy­ka­za­nie Boże, a trzy­ma­cie się ludz­kiej tra­dy­cji. Potem przy­wo­łał zno­wu tłum do sie­bie i rzekł do nie­go: Słu­chaj­cie mnie wszy­scy i zro­zu­miej­cie. Nic nie wcho­dzi z zewnątrz w czło­wie­ka, co mogło­by uczy­nić go nie­czy­stym; lecz co wycho­dzi z czło­wie­ka, to czy­ni czło­wie­ka nie­czy­stym. Z wnę­trza bowiem, z ser­ca ludz­kie­go pocho­dzą złe myśli, nie­rząd, kra­dzie­że, zabój­stwa, cudzo­łó­stwa, chci­wość, prze­wrot­ność, pod­stęp, wyuz­da­nie, zazdrość, obe­lgi, pycha, głu­po­ta. Wszyst­ko to zło z wnę­trza pocho­dzi i czy­ni czło­wie­ka nie­czy­stym.
ROZWAŻANIE
Jezus zwra­ca uwa­gę, że fary­ze­usze, cał­kiem poważ­nie trak­tu­ją­cy wia­rę, nie unik­nę­li jed­nak groź­ne­go błę­du: w swej gor­li­wo­ści zagu­bi­li pra­wo Boga, bo prze­sło­ni­ły je im ludz­kie tra­dy­cje. Tak bywa, że w źle poję­tej w tro­sce o coś bar­dzo waż­ne­go, gubi­my się w szcze­gó­łach, któ­re zaczy­na­ją żyć wła­snym życiem i wte­dy prze­sła­nia­ją isto­tę. To nie­bez­pie­czeń­stwo jest aktu­al­ne w odnie­sie­niu do życia Kościo­ła, w odnie­sie­niu też do naszych przy­zwy­cza­jeń. Dla­te­go Kościół potrze­bu­je nie­ustan­nie refor­my, a każ­dy z nas nawró­ce­nia. Uwa­ga Jezu­sa o posta­wie­niu na pierw­szym miej­scu ludz­kiej tra­dy­cji zamiast woli Stwór­cy, choć wprost skie­ro­wa­na jest do fary­ze­uszów, odno­si się w nie mniej­szym stop­niu do nas, gdyż nawy­ki spra­wia­ją, że zapo­mi­na­my o naj­waż­niej­szym.

rs