Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

PRACA JEST ŚWIĘTA!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej w auli Paw­ła VI w Waty­ka­nie, 19 sierp­nia br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Po reflek­sji o war­to­ści świę­ta w życiu rodzin­nym sku­pi­my się dziś na ele­men­cie dopeł­nia­ją­cym, jakim jest pra­ca. Oby­dwa one sta­no­wią część Boże­go pla­nu zbaw­cze­go. Świę­to i pra­ca! Zazwy­czaj mówi się, że pra­ca jest potrzeb­na, aby utrzy­mać rodzi­nę, wycho­wy­wać dzie­ci, aby zapew­nić naszym bli­skim god­ne życie. O oso­bie poważ­nej, uczci­wej mówi­my: „to czło­wiek pra­co­wi­ty”, to zna­czy taki, któ­ry nie żyje kosz­tem innych. (…) A gdzie uczy­my się tego pra­co­wi­te­go s tylu życia? Przede wszyst­kim w rodzi­nie. Rodzi­na wycho­wu­je do pra­cy poprzez przy­kład rodzi­ców: ojca i mat­ki pra­cu­ją­cych dla dobra rodzi­ny i spo­łe­czeń­stwa. W Ewan­ge­lii, Świę­ta Rodzi­na z [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Ser­decz­ne pozdro­wie­nie kie­ru­ję do pol­skich piel­grzy­mów. Kocha­ni, waka­cje są oka­zją nie tyl­ko do wypo­czyn­ku i do odno­wy sił fizycz­nych i ducho­wych w per­spek­ty­wie zajęć i zadań, jakie nas cze­ka­ją, ale tak­że do reflek­sji nad zna­cze­niem pra­cy w naszym życiu oso­bi­stym, rodzin­nym i spo­łecz­nym. Pamię­taj­cie: pra­ca może być dro­gą świę­to­ści, jeśli jest wyko­ny­wa­na jako kon­ty­nu­acja stwór­cze­go dzie­ła Boga i jeśli jest wyra­zem miło­ści dla innych, przede wszyst­kim dla człon­ków naszej rodzi­ny. Niech zawsze wam towa­rzy­szy Boże bło­go­sła­wień­stwo. Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus!
[/pullquote]Nazaretu jawi się jako rodzi­na ludzi pra­cu­ją­cych, a sam Jezus jest nazy­wa­ny „synem cie­śli”, a nawet „cie­ślą”. Zaś świę­ty Paweł ostrze­ga chrze­ści­jan: „Kto nie chce pra­co­wać, niech też nie je!”. Apo­stoł odno­si się wyraź­nie do fał­szy­wej ducho­wo­ści pew­nych ludzi, któ­rzy w isto­cie żyją kosz­tem innych bra­ci i sióstr, „wca­le nie pra­cu­ją”. W kon­cep­cji chrze­ści­jań­skiej zaan­ga­żo­wa­nie w pra­cy i życie ducho­we nie są wca­le ze sobą sprzecz­ne. (…) Brak pra­cy jest rów­nież szko­dli­wy dla ducha, tak jak brak modli­twy szko­dzi tak­że dzia­łal­no­ści prak­tycz­nej. Powta­rzam, że pra­ca w tysiącu róż­nych form jest wła­ści­wa oso­bie ludz­kiej. Wyra­ża jej god­ność bycia stwo­rzo­ną na obraz Boga. Dla­te­go mówi­my, że pra­ca jest świę­ta. (…) Pra­ca jest świę­ta, nada­je god­ność. Trze­ba się modlić, aby rodzi­na nie była pozba­wio­na pra­cy. (…) Kie­dy odry­wa się pra­cę od przy­mie­rza mię­dzy Bogiem a męż­czy­zną i kobie­tą, (…) docho­dzi do upad­ku życia oby­wa­tel­skie­go oraz
szkód śro­do­wi­sko­wych. A kon­se­kwen­cje doty­ka­ją przede wszyst­kim ludzi naj­uboż­szych i rodzin. (…) Rodzi­na jest wiel­ką pró­bą ognio­wą. Kie­dy orga­ni­za­cja pra­cy trak­tu­je ją jako zakład­ni­ka, albo wręcz utrud­nia jej życie, wte­dy mamy pew­ność, że spo­łe­czeń­stwo zaczę­ło dzia­łać prze­ciw­ko sobie! (…) Zada­nie nie jest łatwe. Cza­sa­mi sto­wa­rzy­sze­niom rodzin­nym może się zda­wać, że sta­ją jak Dawid prze­ciw Golia­to­wi… ale wie­my jak to wyzwa­nie się skoń­czy­ło! Potrzeb­na jest wia­ra i prze­bie­głość. Niech Bóg da nam przy­jąć z rado­ścią i nadzie­ją swo­je wezwa­nie w tym trud­nym cza­sie naszej histo­rii. Powo­ła­nie do pra­cy, aby nadać god­ność same­mu sobie i swo­jej rodzi­nie.