Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY CZWARTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 14–19 IX 2015

Poniedziałek

Flp 2,6–11; J 3,13–17
Sło­wo Boże: Dla­te­go też Bóg wywyż­szył Go nad wszyst­ko i daro­wał Mu imię ponad wszel­kie imię, aby na imię Jezu­sa zgię­ło się każ­de kola­no istot nie­bie­skich i ziem­skich, i pod­ziem­nych, i aby wszel­ki język wyznał, że Jezus Chry­stus jest Panem ku chwa­le Boga Ojca. Jezus Chry­stus jest praw­dzi­wie Panem. Jest tym, któ­re­mu pod­da­ne jest wszel­kie stwo­rze­nie. Tak­że wszel­kie isto­ty na zie­mi i dokład­nie każ­dy czło­wiek. Jeśli tego dziś nie widzi­my, to dla­te­go, że wie­lu sprze­ci­wia się Syno­wi Boże­mu, wie­lu Go odrzu­ca, nadal z Nie­go kpi. Nie­któ­rzy wprost z Nim wal­czą, ale nie może to być powód do wąt­pie­nia. Fakt zmar­twych­wsta­nia już wszyst­ko zmie­nił. Uwiel­biam Cię, zmar­twych­wsta­ły Panie, któ­ry zwy­cię­ży­łeś śmierć i złe­go ducha. Niech Cię, Panie, wiel­bią wszyst­kie naro­dy, niech odda­ją Ci chwa­łę. Niech każ­dy czło­wiek uzna Cie­bie za swe­go Zba­wi­cie­la.
Wto­rek
Hbr 5,7–9; J 19,25–27
Sło­wo Boże: Chry­stus pod­czas swo­je­go życia docze­sne­go z gło­śnym woła­niem i pła­czem zano­sił gorą­ce proś­by i bła­ga­nia do Tego, któ­ry mógł Go wyba­wić od śmier­ci, i został wysłu­cha­ny dzię­ki swej ule­gło­ści. Proś­by i bła­ga­nia Chry­stu­sa zano­szo­ne w cza­sie Jego ziem­skie­go życia nie doty­czy­ły zmia­ny Jego losu – prze­szedł dro­gę okrut­nej męki i śmier­ci. Woła­nie Jezu­sa było woła­niem w imie­niu nas wszyst­kich, dotknię­tych grze­chem, woła­niem za nas, byśmy mogli sko­rzy­stać z miło­sier­dzia Stwór­cy. Chry­stus został wysłu­cha­ny, Jego ofia­ra jest sku­tecz­na. Dla­te­go dziś jest jedy­nym naszym Pośred­ni­kiem. Panie Jezu, dzię­ku­ję za dzie­ło odku­pie­nia. Prze­la­łeś swą Krew, sta­ną­łeś przy mnie, grzesz­ni­ku, by Ojciec nie­bie­ski nie widział już wię­cej moje­go grze­chu, ale Two­ją czy­stą miłość. W niej mogę się ukryć.
Śro­da
1 Tm 3,14–16; Łk 7,31–35
Sło­wo Boże: Bez wąt­pie­nia wiel­ka jest tajem­ni­ca poboż­no­ści. Ten, któ­ry obja­wił się w cie­le, uspra­wie­dli­wio­ny został w Duchu, uka­zał się anio­łom, ogło­szo­ny został poga­nom, zna­lazł wia­rę w świe­cie, wzię­ty został w chwa­le. Poboż­ność to sekret życia zgod­ne­go z wolą Boga. Trze­ba rozu­mieć pra­gnie­nie Stwór­cy i na nie wspa­nia­ło­myśl­nie odpo­wie­dzieć. Ta odpo­wiedź jed­nak w pierw­szym i naj­waż­niej­szym zna­cze­niu nie pole­ga na sta­ra­niu o życie pra­we i czy­ste. Jest przede wszyst­kim przy­ję­ciem Jezu­sa, Syna Boże­go, któ­ry nas pro­wa­dzi – jeśli Go przyj­mu­je­my jako Prze­wod­ni­ka, wcho­dzi­my na dro­gę praw­dzi­wej poboż­no­ści. Idę za Tobą, Panie. Choć krok mój bywa za krót­ki i nogi się plą­czą, i nie nadą­żam za Two­im sło­wem, wiem, że mnie nie zosta­wiasz na dro­dze, powra­casz, pod­no­sisz, wzmac­niasz. Uwiel­biam, Cię, mój Panie.
Czwar­tek
1 Tm 4,12–16; Łk 7,36–50
Sło­wo Boże: Nie zanie­dbuj w sobie cha­ry­zma­tu, któ­ry został ci dany za spra­wą pro­roc­twa i przez wło­że­nie rąk kole­gium pre­zbi­te­rów. W tych rze­czach się ćwicz, cały im się oddaj, aby twój postęp widocz­ny był dla wszyst­kich. Uwa­żaj na sie­bie i na naukę, trwaj w nich. Cha­ry­zmat ozna­cza, że na począt­ku jest Bóg, łaska. A dalej – choć łaska wciąż dzia­ła, to jed­nak Bóg nie może się obejść bez naszej pra­cy. Pra­ca nad jakim­kol­wiek cha­ry­zma­tem to przede wszyst­kim sta­ra­nie o głęb­szą wia­rę. Dopie­ro w dal­szej kolej­no­ści jest to pra­ca nad szcze­gól­ną umie­jęt­no­ścią, któ­rej Pan udzie­la. Rzecz w tym, by nie zapo­mnieć, że z łaski Boga żyje­my i dzia­ła­my. Panie, chroń moje ser­ce przed pychą. Chcę każ­dy dar od Cie­bie otrzy­ma­ny wyko­rzy­stać na Two­ją chwa­łę i poży­tek tych, któ­rych sta­wiasz obok mnie.
Pią­tek
Mdr 4,7–15; Łk 2,41–52
ŚWIĘTO ŚW. STANISŁAWA KOSTKI
Sło­wo Boże: Zabra­ny został, by złość nie odmie­ni­ła jego myśli albo ułu­da nie uwio­dła duszy: bo urok mar­no­ści prze­sła­nia dobro, a burza namięt­no­ści mąci pra­wy umysł. Wcze­śnie osią­gnąw­szy dosko­na­łość, prze­żył cza­sów wie­le. Trud­no jest nie­raz roz­po­znać dro­gi Boże, jesz­cze trud­niej jest dostrzec miło­sier­dzie Stwór­cy. Gdy stwo­rze­nie świa­do­me swej bez­rad­no­ści chcia­ło­by wykrzy­czeć wobec Boga swój ból i nie­zro­zu­mie­nie, i nie­zgo­dę na to, co się dzie­je, tym bar­dziej, choć dla nas w spo­sób nie­ja­sny, ku nasze­mu zasko­cze­niu, reali­zu­je się miło­sier­dzie Boga wzglę­dem nas. Choć jest dziw­nie ukryte.Dałeś mi, Panie, dar życia, bo wiel­kie jest Two­je miło­sier­dzie. Wla­łeś w moje ser­ce dar wia­ry – wiel­kie jest Two­je miło­sier­dzie. I dziś jesteś ze mną – wiel­kie jest Two­je miło­sier­dzie.
Sobo­ta
1 Tm 6,13–16; Łk 8,4–15
Sło­wo Boże: Naka­zu­ję, aże­byś zacho­wał przy­ka­za­nie nie­ska­la­ne, bez zarzu­tu aż do obja­wie­nia się nasze­go Pana, Jezu­sa Chry­stu­sa. Uka­że je we wła­ści­wym cza­sie bło­go­sła­wio­ny i jedy­ny Wład­ca, Król kró­lu­ją­cych i Pan panu­ją­cych, jedy­ny, mają­cy nie­śmier­tel­ność… Nie­ska­la­ne przy­ka­za­nie, o któ­rym mówi Apo­stoł Naro­dów, to nie jed­no z wie­lu moral­nych czy dys­cy­pli­nar­nych wska­zań, któ­re zacho­wu­je na co dzień. To raczej fun­da­men­tal­ny czyn ducho­wy, któ­ry pole­ga na wie­rze i zaufa­niu wobec Jezu­sa. Nie­ska­la­na wia­ra, czy­sta, nie­znie­kształ­co­na i wier­na, przy­go­to­wu­ją ocze­ki­wa­ny przez wszyst­kich moment, gdy obja­wi się Jezus pełen potę­gi i chwa­ły. Na takie­go Pana cze­ka­my. Panie, przyjdź. Panie, pro­szę, ukaż się każ­de­mu czło­wie­ko­wi. Przyjdź w swej chwa­le i maje­sta­cie. Panie, przyjdź.