Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

RODZINA WE WSPÓLNOCIE CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas
audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 9 wrze­śnia br.

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Chciał­bym dziś zwró­cić naszą uwa­gę na zwią­zek pomię­dzy rodzi­ną a wspól­no­tą chrze­ści­jań­ską. Jest to więź „natu­ral­na”, ponie­waż Kościół jest rodzi­ną ducho­wą, zaś rodzi­na to mały Kościół. Wspól­no­ta chrze­ści­jań­ska jest domem dla tych, któ­rzy wie­rzą w Jezu­sa jako źró­dło bra­ter­stwa mię­dzy wszyst­ki­mi ludź­mi. Kościół kro­czy pośród ludów, w dzie­jach męż­czyzn i kobiet, ojców i matek, synów i córek: jest to histo­ria, któ­ra ma dla Pana zna­cze­nie. Wiel­kie wyda­rze­nia mocarstw ziem­skich spi­sy­wa­ne są w pod­ręcz­ni­kach histo­rii i tam pozo­sta­ją. Ale dzie­je ludz­kich uczuć pisa­ne są wprost w ser­cu Boga; i jest to histo­ria, któ­ra pozo­sta­je na zawsze. A jest to miej­sce życia i wia­ry. (…) W Ewan­ge­liach, zgro­ma­dze­nie Jezu­sa ma postać rodzi­ny i to gościn­nej rodzi­ny, a nie eks­klu­zyw­nej sek­ty: znaj­du­je­my tam Pio­tra i Jana, ale tak­że głod­ne­go i spra­gnio­ne­go, obce­go i prze­śla­do­wa­ne­go, grzesz­ni­cę i cel­ni­ka, fary­ze­uszy i tłu­my. A Jezus nie­ustan­nie akcep­tu­je i roz­ma­wia ze wszyst­ki­mi, [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam piel­grzy­mów pol­skich. W kon­tek­ście dzi­siej­szej kate­che­zy życzę wam wszyst­kim, by wasze rodzi­ny sta­wa­ły się małym, domo­wym Kościo­łem. Niech będą wspól­no­ta­mi prze­ka­zy­wa­nia wia­ry, życia, nadziei i miło­ści. Umoc­nio­ne wsta­wien­nic­twem Maryi, Mat­ki Dobrej Rady, niech będą dla innych solą zie­mi i świa­tłem świa­ta. Wam tu obec­nym i wszyst­kim rodzi­nom z ser­ca bło­go­sła­wię.
[/pullquote]nawet tymi, któ­rzy nie ocze­ku­ją już na spo­tka­nie Boga w swo­im życiu. To moc­na lek­cja dla Kościo­ła! (…) Wzmoc­nie­nie wię­zi pomię­dzy rodzi­ną a wspól­no­tą chrze­ści­jań­ską jest dziś nie­zbęd­ne i pil­ne. (…) Bez Bożej łaski nic nie może­my uczy­nić. Wszyst­ko otrzy­mu­je­my, otrzy­mu­je­my dar­mo. A Pan nigdy nie przy­cho­dzi do nowej rodzi­ny bez jakie­goś cudu. Przy­po­mnij­my sobie, co uczy­nił na wese­lu w Kanie Gali­lej­skiej! Tak, Panie, jeśli zło­ży­my sie­bie w Two­je ręce, to spra­wisz, że doko­na­my cudów. (…) Oczy­wi­ście, tak­że wspól­no­ta chrze­ści­jań­ska musi wypeł­nić swo­ją rolę. Na przy­kład sta­rać się prze­zwy­cię­żyć posta­wy nazbyt dyk­ta­tor­skie i zbyt funk­cjo­nal­ne, krze­wiąc dia­log mię­dzy­oso­bo­wy oraz zro­zu­mie­nie i wza­jem­ny sza­cu­nek. (…) W Kanie była Mat­ka Jezu­sa, „Mat­ka Dobrej Rady”. Posłu­chaj­my też Jej słów: „Zrób­cie wszyst­ko, cokol­wiek wam powie”. Dro­gie rodzi­ny, dro­gie wspól­no­ty para­fial­ne, daj­my się zain­spi­ro­wać tej Mat­ce, czyń­my wszyst­ko, co powie nam Jezus, a znaj­dzie­my się w obli­czu cudu! Cudu dnia powsze­dnie­go.