Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z życia Matki Klary

PATRZĄC NA MATKĘ KLARĘ

Uczest­ni­cząc w beaty­fi­ka­cji Słu­żeb­ni­cy Bożej Kla­ry Ludwi­ki Szczę­snej sta­ra­my się poznać przy­szłą Bło­go­sła­wio­ną, odczy­tu­jąc ją jako Boży znak dla współ­cze­sne­go Kościo­ła i świa­ta. Świę­ci i bło­go­sła­wie­ni swo­im rady­ka­li­zmem w miło­snym odda­niu się Bogu i ofiar­nej służ­bie dru­gie­mu czło­wie­ko­wi pory­wa­ją świe­żo­ścią wia­ry i mło­do­ścią ducha. Ów nie­ustan­ny żar oży­wiał tak­że ser­ce Kla­ry Ludwi­ki Szczę­snej, któ­ra w róż­nych okre­sach swo­je­go życia wciąż pory­wa­ła się na coś nowe­go, do cze­go pocią­gał ją Bóg, mocą Ducha Świę­te­go. Przyj­rzyj­my się posta­ci nowej Bło­go­sła­wio­nej.

Fot. Archi­wum Sióstr Ser­ca­nek

Ludwi­ka Szczę­sna uro­dzi­ła się 18 lip­ca 1863 r. w Ciesz­kach na Mazow­szu (Die­ce­zja Płoc­ka), jako szó­ste z sied­mior­ga dzie­ci Anto­nie­go i Fran­cisz­ki, z domu Sko­rup­skiej. Chrzest przy­ję­ła w koście­le para­fial­nym w Lubo­wi­dzu. W wie­ku 12 lat zosta­ła osie­ro­co­na przez mat­kę, któ­rej zawdzię­cza­ła wycho­wa­nie reli­gij­ne oraz przy­go­to­wa­nie do życia. Zapew­ne dla jej ducho­we­go życia nie­ma­łe zna­cze­nie mia­ło ist­nie­ją­ce w pobli­żu, nie­wiel­kie wów­czas sank­tu­arium Mat­ki Bożej i św. Anto­nie­go w
Fot. Archi­wum Sióstr Ser­ca­nek

Żuro­mi­nie, do któ­re­go Ludwi­ka wie­lo­krot­nie piel­grzy­mo­wa­ła. Do 17 roku życia miesz­ka­ła w rodzin­nym domu, wraz z ojcem i jego dru­gą żoną Anto­ni­ną Więc­kow­ską, kobie­tą bar­dzo mło­dą, bo tyl­ko kil­ka lat od niej star­szą. Ponie­waż była usil­nie nama­wia­na przez ojca do zamąż­pój­ścia, w 1880 r. zde­cy­do­wa­ła się na uciecz­kę z rodzin­ne­go domu, pra­gnąc swo­je życie poświę­cić Panu Bogu. Wyje­cha­ła do Mła­wy, gdzie przez pięć lat utrzy­my­wa­ła się z kra­wiec­twa.
Roz­sze­rzaj nabo­żeń­stwo do Ser­ca Jezu­sa
Będąc pod ducho­wą opie­ką o. Hono­ra­ta Koź­miń­skie­go OFM­Cap., w 1885 r. pod­ję­ła decy­zję wstą­pie­nia do ukry­te­go Zgro­ma­dze­nia Sług Jezu­sa, w któ­rym m.in. apo­sto­ło­wa­ła wśród słu­żą­cych; w Lubli­nie pro­wa­dzi­ła pra­cow­nię kra­wiec­ką i
Obraz, jaki Ludwi­ka otrzy­ma­ła od ks. Anto­nie­go Noj­szew­skie­go w Lubli­nie. Sym­bol ser­ca z sza­ty Dzie­ciąt­ka Mat­ka Kla­ra prze­nio­sła potem na habit sióstr ser­ca­nek

peł­ni­ła funk­cję prze­ło­żo­nej wspól­no­ty sióstr. Wyjeż­dża­jąc z Lubli­na w 1892 r., po przy­krej dla niej rewi­zji poli­cji car­skiej, otrzy­ma­ła od swo­je­go spo­wied­ni­ka ks. Anto­nie­go Noj­szew­skie­go, rek­to­ra lubel­skie­go semi­na­rium, obra­zek z wize­run­kiem Mat­ki Bożej z Dzie­ciąt­kiem, mają­cym wyma­lo­wa­ne na suk­ni ser­ce. Kapłan ten poże­gnał s. Ludwi­kę sło­wa­mi: „Idź, a gdzie będziesz, roz­sze­rzaj nabo­żeń­stwo do Ser­ca Jezu­so­we­go”. Na proś­bę ks. kan. Józe­fa Seba­stia­na Pel­cza­ra, pro­fe­so­ra i rek­to­ra Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go, Zgro­ma­dze­nie Sług Jezu­sa wysła­ło s. Ludwi­kę do Kra­ko­wa, gdzie pro­wa­dzi­ła przy­tu­li­sko dla słu­żą­cych. Rok póź­niej Ludwi­ka pod­ję­ła trud­ną decy­zję opusz­cze­nia dro­gie­go jej ser­cu Zgro­ma­dze­nia Sług Jezu­sa i po wewnętrz­nym roze­zna­niu, w dniu 15 kwiet­nia 1894 r. wraz z ks. Pel­cza­rem zało­ży­ła nowe zgro­ma­dze­nie – Słu­żeb­nic Naj­święt­sze­go Ser­ca Jezu­so­we­go. Podej­mu­jąc to trud­ne wyzwa­nie, w któ­rym widzia­ła wolę Boga, sta­nę­ła na cze­le rodzi­ny zakon­nej. W dniu 2 lip­ca 1894 r. jako pierw­sza ser­can­ka otrzy­ma­ła habit zakon­ny i imię Kla­ra. Jed­no­cze­śnie zosta­ła mia­no­wa­na przez zało­ży­cie­la i dyrek­to­ra Zgro­ma­dze­nia ks. prof. J.S. Pel­cza­ra prze­ło­żo­ną Zgro­ma­dze­nia na trzy lata. Wobec pierw­szych sióstr nowi­cju­szek peł­ni­ła tak­że rolę mistrzy­ni. Pro­fe­sję zakon­ną, pierw­szą a zara­zem wie­czy­stą, zło­ży­ła 2 lip­ca 1895 r.
Wszyst­ko dla Ser­ca Jezu­so­we­go!
Fot. Archi­wum Sióstr Ser­ca­nek

Współ­pra­cu­jąc z ks. Józe­fem Seba­stia­nem, póź­niej­szym bisku­pem prze­my­skim, wraz z nim otwo­rzy­ła ok. 30 domów zakon­nych, posy­ła­jąc sio­stry do pra­cy wśród cho­rych i dziew­cząt, dla któ­rych two­rzy­ła przy­tu­li­ska i szko­ły prak­tycz­ne na tere­nie Gali­cji i Alza­cji. Nie­któ­re z tych domów ist­nie­ją do dziś. Sio­stra Kla­ra odzna­cza­ła się duchem ubó­stwa, poko­ry oraz sza­cun­kiem i miło­ścią do dru­gie­go czło­wie­ka. Cecho­wa­ła ją miłość do Ser­ca Boże­go oraz szcze­gól­ne nabo­żeń­stwo do Mat­ki
Witra­że z kościo­ła Sióstr Ser­ca­nek w Kra­ko­wie

Bożej i św. Józe­fa. Trud­ne spra­wy Zgro­ma­dze­nia pole­ca­ła św. Józe­fo­wi, nawie­dza­jąc świą­ty­nię sióstr ber­nar­dy­nek przy ul. Posel­skiej w Kra­ko­wie, gdzie odbie­ra on cześć w łaska­mi sły­ną­cym obra­zie. Dla sióstr s. Kla­ra była kocha­ją­cą i wyma­ga­ją­cą mat­ką, uczy­ła umi­ło­wa­nia Ser­ca Jezu­so­we­go nade wszyst­ko i ofiar­nej miło­ści bliź­nie­go. Dewi­zą życia s. Kla­ry Szczę­snej były sło­wa: Wszyst­ko dla Ser­ca Jezu­so­we­go! Na dro­dze ducho­we­go roz­wo­ju mia­ła w swo­im życiu wspa­nia­łych prze­wod­ni­ków, m.in. św. Józe­fa Seba­stia­na Pel­cza­ra, bł. o. Hono­ra­ta Koź­miń­skie­go oraz ks. Anto­nie­go Noj­szew­skie­go (rek­to­ra semi­na­rium w Lubli­nie). Wszy­scy trzej byli czci­cie­la­mi Ser­ca Boże­go, któ­re­go kult bar­dzo roz­wi­nął się w XIX w. Mat­ka Kla­ra Szczę­sna zmar­ła na sku­tek licz­nych cho­rób, w tym nowo­two­ro­wej, w kra­kow­skim klasz­to­rze przy ul. Garn­car­skiej 26, w dniu 7 lute­go 1916 r. Prze­ży­ła 53 lata. Umie­ra­ją­cej towa­rzy­szy­ły obec­ne rzy niej
Klasz­tor Sióstr

modlą­ce się sio­stry, któ­re żegna­ły swą ducho­wą Mat­kę, odcho­dzą­cą w opi­nii świę­to­ści. Pra­wie 80 lat póź­niej, 25 mar­ca 1994 r., ks. kard. Fran­ci­szek Machar­ski, ówcze­sny Metro­po­li­ta Kra­kow­ski, doko­nał w Kra­ko­wie otwar­cia pro­ce­su beaty­fi­ka­cyj­ne­go Słu­żeb­ni­cy Bożej Mat­ki Kla­ry, współ­za­ło­ży­ciel­ki Zgro­ma­dze­nia
Fot. Archi­wum Sióstr Ser­ca­nek

Słu­żeb­nic Naj­święt­sze­go Ser­ca Jezu­so­we­go. Kil­ka lat po otwar­ciu pro­ce­su Bóg nie­ja­ko potwier­dził nie­zwy­kłość kan­dy­dat­ki na ołta­rze poprzez łaskę uzdro­wie­nia, któ­rej udzie­lił za wsta­wien­nic­twem Słu­żeb­ni­cy Bożej Kla­ry Szczę­snej. Łaska ta zwią­za­na jest z wyda­rze­niem z Kra­ko­wa. 20 grud­nia 2012 r. Ojciec Świę­ty Bene­dykt XVI pod­pi­sał dekret o hero­icz­no­ści cnót Mat­ki Kla­ry, a 5 czerw­ca 2015 r. Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek ogło­sił dekret uzna­ją­cy wspo­mnia­ny wcze­śniej przy­pa­dek za cud, przy­pi­sa­ny wsta­wien­nic­twu czci­god­nej Słu­żeb­ni­cy Bożej Kla­ry Szczę­snej. Do dziś przy docze­snych szcząt­kach Kla­ry Szczę­snej modlą się przy­by­wa­ją­ce do Kra­ko­wa oso­by z róż­nych stron Pol­ski, o czym świad­czą wpi­sy do księ­gi próśb i podzię­ko­wań.

s. Seba­stia­na Cho­roś, SŁNSJ