Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (42)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Żywe jest sło­wo Boże, sku­tecz­ne i ostrzej­sze niż wszel­ki miecz obo­siecz­ny… zdol­ne osą­dzić pra­gnie­nia i myśli ser­ca” – czy­ta­my w Liście do Hebraj­czy­ków (Hbr 4,12). Żywe, sku­tecz­ne i ostrzej­sze niż miecz sło­wo Boże odno­si się do każ­de­go czło­wie­ka, każ­de­go powo­ła­nia, każ­dej ludz­kiej wspól­no­ty. Św. Jan Paweł II pisał i mówił o Ewan­ge­lii mał­żeń­stwa i rodzi­ny. Boże sło­wo zawie­ra się w obja­wie­niu, w naucza­niu Urzę­du Nauczy­ciel­skie­go Kościo­ła, jak rów­nież w samej natu­rze czło­wie­ka, w męż­czyź­nie i kobie­cie, w mał­żeń­stwie, w god­no­ści czło­wie­ka od poczę­cia do natu­ral­nej śmier­ci. Św. Marek pisze, że pewien czło­wiek „przy­biegł” do Pana Jezu­sa, padł „przed Nim na kola­na” i zapy­tał Go: „Nauczy­cie­lu dobry, co mam czy­nić, aby osią­gnąć życie wiecz­ne?” (Mk 10,17). Boże sło­wo jest odpo­wie­dzią na pyta­nie: „co mam czy­nić, aby osią­gnąć życie wiecz­ne?”. Na pyta­nie, dla­cze­go chcesz żyć w mał­żeń­stwie i rodzi­nie, ludzie mło­dzi zazwy­czaj odpo­wia­da­ją: „pra­gnę kochać i być kocha­nym, chcę mieć dzie­ci i być szczę­śli­wym”. Życie mał­żeń­skie i rodzin­ne, uda­ne, czy peł­ne cier­pie­nia, jest dro­gą uświę­ce­nia i dro­gą do wiecz­ne­go zba­wie­nia. Pan Jezus wska­zał na przy­ka­za­nia, a następ­nie powie­dział: „Jed­ne­go ci bra­ku­je. Idź, sprze­daj wszyst­ko… roz­daj ubo­gim… Potem przyjdź i chodź za Mną” (Mk 10,21). Ten czło­wiek „odszedł zasmu­co­ny, miał bowiem wie­le posia­dło­ści” (Mk 10,22). Pan Jezus powie­dział: „jak­że trud­no wejść do kró­le­stwa Boże­go tym, któ­rzy w dostat­kach pokła­da­ją ufność” (Mk 10,24). Dobra mate­rial­ne, dąże­nie do przy­jem­no­ści, pycha – mogą utrud­niać przy­ję­cie i wypeł­nia­nie Bożych wezwań. Trze­ba czę­sto wra­cać, indy­wi­du­al­nie, w rodzi­nie, do słów Listu do Hebraj­czy­ków: „Wszyst­ko odkry­te i odsło­nię­te jest przed ocza­mi Tego, któ­re­mu musi­my zdać rachu­nek” (Hbr 4,13). „Aby w cało­ści zosta­ły speł­nio­ne wszyst­kie wyma­ga­nia pły­ną­ce z natu­ry przy­mie­rza mał­żeń­skie­go, pod­nie­sio­ne­go do god­no­ści sakra­men­tu” (św. Jan Paweł II, adh. Fami­lia­ris con­sor­tio, p. 67).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Każ­dą modli­twę, samot­ną, rodzin­ną, zaczy­naj­my od pyta­nia: „Panie, co mam czy­nić?”. A potem chwi­la ciszy…