Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Nowe życie w Chrystusie (2)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

W Adwen­cie czę­sto wra­ca­my do wezwa­nia pro­ro­ka Iza­ja­sza: „Dro­gę dla Pana przy­go­tuj­cie na pusty­ni, wyrów­naj­cie na pust­ko­wiu gości­niec nasze­mu Bogu!” (Iz 40,3). Świę­ta Boże­go Naro­dze­nia sprzy­ja­ją temu, by w mał­żeń­stwie i rodzi­nie zała­go­dzo­ne zosta­ły napię­cia, wyja­śnio­ne nie­po­ro­zu­mie­nia oraz umoc­nio­na zosta­ła miłość, któ­ra prze­ba­cza i pro­si o prze­ba­cze­nie. Boże Naro­dze­nie przy­no­si owoc, jeśli w poko­rze i nadziei prze­ży­wa­my Adwent. Głów­ne posta­cie Adwen­tu, Mat­ka Boża i św. Jan Chrzci­ciel, poma­ga­ją nam uko­rzyć się przed Bogiem, bliź­ni­mi i wła­snym sumie­niem. Musi­my uznać, że są spra­wy w ser­cu, w rodzi­nie, któ­re trze­ba wyrów­nać, wypro­sto­wać. Mary­ja Nie­po­ka­la­na mówi Bogu: „Oto Ja słu­żeb­ni­ca Pań­ska, niech Mi się sta­nie według twe­go sło­wa” (Łk 1,38). Św. Jan wyzna­je z poko­rą: „Idzie za mną moc­niej­szy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schy­lić i roz­wią­zać rze­myk u Jego san­da­łów. Ja chrzci­łem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świę­tym” (Mk 1,7– ).
Św. Piotr pisze, że „Pan jest cier­pli­wy… Chce… wszyst­kich dopro­wa­dzić do nawró­ce­nia (2 P 3,9). Przez Iza­ja­sza Bóg prze­ma­wia: „Pociesz­cie, pociesz­cie mój lud” (Iz 40,1). Każ­dy z nas, każ­da rodzi­na ocze­ku­je pocie­chy od Boga. Szcze­gól­nie pocie­cha od współ­mał­żon­ka, rodzi­ców, dzie­ci jest umac­nia­ją­ca i nio­są­ca pokój. Sło­wa, jakie wypo­wia­da Iza­jasz w imie­niu Boga: „Pod­nieś moc­no twój głos, zwia­stun­ko dobrej nowi­ny w Jeru­za­lem! Pod­nieś głos, nie bój się… oto Pan, Bóg, przy­cho­dzi z mocą” (Iz 40,9–10). Jest wie­le sytu­acji w rodzi­nie, kie­dy głos męża, żony, rodzi­ców musi być moc­ny, pełen sza­cun­ku, miło­ści, ale sta­now­czy, bo bro­nią­cy rodzi­ny i mał­żeń­stwa w imię Boga. „Nie bój się”, nie myśl, że przy­po­mnie­nie Bożej nauki zra­ni bli­ską oso­bę w rodzi­nie, czy dopro­wa­dzi do podzia­łu w rodzi­nie. Trze­ba ufać Boże­mu sło­wu. „Jezus Chry­stus jest obli­czem miło­sier­ne­go Ojca. Wyda­je się, iż tajem­ni­ca wia­ry chrze­ści­jań­skiej znaj­du­je w tym sło­wie swo­ją syn­te­zę… Ojciec boga­ty w miło­sier­dzie (por. Ef–2,4)… zesłał swo­je­go Syna… aby obja­wić nam w spo­sób osta­tecz­ny swo­ją miłość. Kto widzi Syna, widzi też Ojca (por. J 14,9). Jezus swo­imi sło­wa­mi, gesta­mi i całą swo­ją oso­bą obja­wia miło­sier­dzie Boga” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, Bul­la Mise­ri­cor­diae vultus,1).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Co ja winie­nem wypro­sto­wać, popra­wić w swo­im ser­cu, w swo­ich sło­wach, w swo­im postę­po­wa­niu, szcze­gól­nie w rodzi­nie?