Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Świadek Chrystusa

O. MICHAŁ – BŁOGOSŁAWIONY Z ZIEMI ŻYWIECKIEJ

Fot. Archi­wum fran­cisz­ka­nów

Ojciec Michał Toma­szek uro­dził się 23 wrze­śnia 1960 roku w Łęka­wi­cy k. Żyw­ca. Stam­tąd wyje­chał do Legni­cy, gdzie w Niż­szym Semi­na­rium Ducho­wym roz­po­czął swo­ją fran­cisz­kań­ską dro­gę.
Michał pocho­dził z bogo­boj­nej rodzi­ny. Miał dwie star­sze sio­stry i bra­ta bliź­nia­ka. Po Pierw­szej Komu­nii Świę­tej zmarł mu ojciec. Wów­czas cały cię­żar utrzy­ma­nia i wycho­wa­nia dzie­ci spadł na mamę. Jako kil­ku­let­ni chło­piec został mini­stran­tem. Rodzi­na czę­sto piel­grzy­mo­wa­ła do poło­żo­ne­go nie­opo­dal fran­cisz­kań­skie­go Sank­tu­arium Mat­ki Bożej w Rychwał­dzie.
U OO. FRANCISZKANÓW
Po ukoń­cze­niu Szko­ły Pod­sta­wo­wej w Łęka­wi­cy, Michał Toma­szek naukę kon­ty­nu­ował w Niż­szym Semi­na­rium Duchow­nym oo. Fran­cisz­ka­nów w Legni­cy. Jak wspo­mi­na­ją jego kole­dzy, już wte­dy dał się poznać jako czło­wiek modli­twy. Po matu­rze, w roku 1980, wstą­pił do Zako­nu. W poda­niu o przy­ję­cie napi­sał m.in.: „Już od daw­na jestem prze­ko­na­ny, że mam powo­ła­nie do kapłań­stwa i Zako­nu, co mia­łem oka­zję grun­tow­niej prze­my­śleć w Niż­szym Semi­na­rium Duchow­nym w Legni­cy. Pra­gnie­niem moim jest pra­ca na misjach, by w ten spo­sób słu­żyć Bogu i Nie­po­ka­la­nej”. Habit zakon­ny otrzy­mał w uro­czy­stość św. Fran­cisz­ka – 4 paź­dzier­ni­ka 1980 r. Rok póź­niej – 1 wrze­śnia 1981 roku – zło­żył pierw­sze ślu­by zakon­ne. Po nowi­cja­cie, któ­ry odbył w Smar­dze­wi­cach, br. Michał roz­po­czął stu­dia filo­zo­ficz­no-teo­lo­gicz­ne w Wyż­szym Semi­na­rium Duchow­nym oo. Fran­cisz­ka­nów w Kra­ko­wie. Stu­dio­wał tam w latach 1981–1987. W uro­czy­stość Mat­ki Bożej Nie­po­ka­la­nej – patron­ki zako­nu Fran­cisz­ka­nów – 8 grud­nia 1985 roku w Kra­ko­wie uro­czy­ście ślu­bo­wał żyć na zawsze w posłu­szeń­stwie, bez wła­sno­ści i w czy­sto­ści. Rok póź­niej – we Wro­cła­wiu – br. Michał został dia­ko­nem. W kolej­nym roku – 23 maja 1987 – o. dk. Michał został wyświę­co­ny na pre­zbi­te­ra w Bazy­li­ce św. Fran­cisz­ka w Kra­ko­wie przez ks. bp. Albi­na Mały­sia­ka CM.
DRUGI FRANCISZEK
Fran­cisz­ka­nin chęt­nie włą­czał się w oko­licz­no­ścio­we pra­ce, brał aktyw­ny udział w kate­chi­za­cji dzie­ci spe­cjal­nej tro­ski oraz przy­go­to­wy­wa­niu pomo­cy dusz­pa­ster­skich. Po  świę­ce­niach kapłań­skich o. Michał przez dwa lata (1 czerw­ca 1987 r. – 25 lip­ca 1989 r.) pra­co­wał we fran­cisz­kań­skiej para­fii w Pień­sku k. Zgo­rzel­ca. Był tam wika­riu­szem i kate­che­tą. W pra­cę dusz­pa­ster­ską włą­czył się z całym mło­dzień­czym zapa­łem i entu­zja­zmem. Jako dobry i sumien­ny kapłan, budził zaufa­nie wier­nych. Wpra­wio­ny w Kra­ko­wie w kate­chi­za­cję dzie­ci spe­cjal­nej tro­ski, tak­że w Pień­sku pro­wa­dził zaję­cia z dzieć­mi nie­peł­no­spraw­ny­mi. Ze wzglę­du na dobroć, uprzej­mość i współ­czu­cie, jaki­mi darzył ludzi potrze­bu­ją­cych pomo­cy, jed­na z para­fia­nek nazwa­ła go „Dru­gim św. Fran­cisz­kiem”. Był całym ser­cem odda­ny Bogu i ludziom.
MISJONARZ 
W cza­sie pra­cy dusz­pa­ster­skiej w Pień­sku dowie­dział się, że jego dwaj star­si współ­bra­cia – o. Zbi­gniew Strzał­kow­ski i o. Jaro­sław Wyso­czań­ski – mają wkrót­ce wyje­chać na misje do Peru. Zwró­cił się wów­czas z proś­bą do swo­je­go wyż­sze­go prze­ło­żo­ne­go o. Felik­sa Sta­si­cy o pozwo­le­nie na podob­ny wyjazd. Pro­win­cjał wyra­ził zgo­dę. Rok póź­niej, w lip­cu 1989 roku, dołą­czył do nich. O. Michał już w Pol­sce zda­wał sobie spra­wę z tego, że misja w Peru jest trud­na i jego życie może być nara­żo­ne na nie­bez­pie­czeń­stwo. Przed wyjaz­dem na misje, po poże­gnal­nej Mszy św. w para­fii w Pień­sku, odważ­nie zade­kla­ro­wał, że jeśli trze­ba będzie dla spra­wy Bożej zło­żyć ofia­rę życia, to nie będzie się wahał. Po szyb­kim opa­no­wa­niu pod­staw języ­ka hisz­pań­skie­go, o. Michał włą­czył się w pra­cę dusz­pa­ster­ską w Paria­co­to. W krót­kim cza­sie zgro­ma­dził wokół para­fii mnó­stwo mło­dych ludzi, któ­rzy przy­cho­dzi­li na kate­che­zę, wspól­ną modli­twę, ale i rekre­ację. Docie­rał do nich poprzez muzy­kę i śpiew. Jego dzia­łal­ność misyj­na trwa­ła zale­d­wie dwa lata, ponie­waż 9 sierp­nia 1991 r. wraz z o. Zbi­gnie­wem Strzał­kow­skim zgi­nął w Paria­co­to, zamor­do­wa­ny przez ter­ro­ry­stów z Komu­ni­stycz­nej Par­tii Peru „Świe­tli­sty Szlak”.

Opr. na pod­sta­wie: www.meczennicy.franciszkanie.pl
Fot. Archi­wum fran­cisz­ka­nów