Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

BÓG DAJE NAM CAŁEGO SIEBIE!

Roz­wa­ża­nie Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne na pla­cu św. Pio­tra
w Waty­ka­nie 20 grud­nia 2015 r., przed modli­twą „Anioł Pań­ski”.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
(…) Aby owoc­nie obcho­dzić Boże Naro­dze­nie, jeste­śmy wezwa­ni do zatrzy­ma­nia się w „miej­scach” zdu­mie­nia. (…) Pierw­szym miej­scem jest bliź­ni, w któ­rym trze­ba roz­po­znać bra­ta, ponie­waż od chwi­li Naro­dze­nia Jezu­sa każ­de obli­cze nosi w sobie podo­bi­znę Syna Boże­go. Zwłasz­cza gdy jest to obli­cze ubo­gie­go, ponie­waż Bóg przy­szedł na świat jako ubo­gi i przede wszyst­kim ubo­gim pozwo­lił przyjść do sie­bie. Innym miej­scem zdu­mie­nia, w któ­rym, jeże­li patrzy­my z wia­rą, doświad­cza­my wła­śnie zdu­mie­nia – jest histo­ria. Wie­lo­krot­nie jeste­śmy prze­ko­na­ni, że widzi­my ją wła­ści­wie, a tym­cza­sem gro­zi nam odczy­ta­nie jej na opak. Dzie­je się tak, kie­dy wyda­je się nam ona zde­ter­mi­no­wa­na przez eko­no­mię ryn­ku, regu­lo­wa­ną przez finan­se i inte­re­sy, zdo­mi­no­wa­ną przez aktu­al­ne potę­gi. Bóg Boże­go Naro­dze­nia jest nato­miast Bogiem, któ­ry „mie­sza kar­ty” – lubi tak czy­nić: tak jak śpie­wa Mary­ja w Magni­fi­cat, jest Panem, któ­ry strą­ca wład­ców z tro­nu, a wywyż­sza pokor­nych, głod­nych nasy­ca dobra­mi, a boga­tych z niczym odpra­wia. (…) Trze­cim miej­scem zdu­mie­nia jest Kościół: postrze­ga­nie go ze zdu­mie­niem wia­ry ozna­cza nie­ogra­ni­cza­nie się do postrze­ga­nia go jedy­nie jako insty­tu­cji reli­gij­nej, jaką jest, ale odczu­wa­nie go jako mat­ki, któ­ra mimo plam i zmarsz­czek, któ­rych ma wie­le, pozwa­la uka­zy­wać się rysom Oblu­bie­ni­cy uko­cha­nej i oczysz­czo­nej przez Chry­stu­sa Pana. Kościół, któ­ry potra­fi roz­po­znać wie­le zna­ków wier­nej miło­ści, jakie nie­ustan­nie posy­ła mu Bóg. Kościół, dla któ­re­go Pan Jezus nigdy nie będzie wła­sno­ścią, któ­rej trze­ba zazdro­śnie bro­nić – ci, któ­rzy tak czy­nią, są w błę­dzie – ale zawsze będzie Tym, któ­ry wycho­dzi mu naprze­ciw i któ­re­go umie on ocze­ki­wać z ufno­ścią i rado­ścią, wyra­ża­jąc nadzie­ję świa­ta. (…) W Boże Naro­dze­nie Bóg daje nam całe­go Sie­bie, ofia­ru­jąc swo­je­go Syna, Jed­no­ro­dzo­ne­go, któ­ry jest całą Jego rado­ścią. I tyl­ko ser­cem Maryi, pokor­nej i ubo­giej cór­ki Syjo­nu, któ­ra sta­ła się Mat­ką Syna Naj­wyż­sze­go, moż­na się cie­szyć i rado­wać z powo­du wiel­kie­go daru Boga i z Jego nie­prze­wi­dy­wal­nej nie­spo­dzian­ki. Niech Ona pomo­że nam dostrzec zdu­mie­nie – te trzy zdu­mie­nia: bliź­ni, histo­ria i Kościół – z powo­du naro­dzin Jezu­sa, daru nad dara­mi, nie­za­słu­żo­ne­go poda­run­ku, któ­ry przy­no­si nam zba­wie­nie. (…)