Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

WŁADZA W EWANGELII (21)

RZĄDZIĆ TO SŁUŻYĆ

Ks. Edward Sta­niek

Zdu­mie­wa cier­pli­wość Jezu­sa wobec Dwu­na­stu, i tępo­ta ich umy­słów. W spo­rze o pierw­szeń­stwo zdra­dza­ją, że mimo tak bli­skie­go i dłu­gie­go spo­tka­nia z Mistrzem, prze­sta­wie­nie ich myśle­nia ze świa­ta, w jakim żyli, było pra­wie nie­moż­li­we. Jezus jasno odsła­nia swo­je podej­ście do wła­dzy w Koście­le, ale oni nie­wie­le z tego rozu­mie­li. Tak jest do dziś. Myśli­my tak, jak dyk­tu­je świat, a nie jak Chry­stus. Gdy dzie­się­ciu [pozo­sta­łych] to usły­sza­ło, obu­rzy­li się na tych dwóch bra­ci. A Jezus przy­wo­łał ich do sie­bie i rzekł: „Wie­cie, że wład­cy naro­dów uci­ska­ją je, a wiel­cy dają im odczuć swą wła­dzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by mię­dzy wami chciał stać się wiel­kim, niech będzie waszym słu­gą. A kto by chciał być pierw­szym mię­dzy wami, niech będzie nie­wol­ni­kiem waszym, na wzór Syna Czło­wie­cze­go, któ­ry nie przy­szedł, aby Mu słu­żo­no, lecz aby słu­żyć i dać swo­je życie na okup za wie­lu” (Mt 20,24–28). Wła­dza w myśle­niu ludz­kim to pano­wa­nie nad inny­mi – i to głów­nie przy pomo­cy zastra­sze­nia. Jeśli ktoś się wła­dzy nie boi, to ta uwa­ża, że nie ma nad nim wła­dzy. Dru­gim waż­nym ele­men­tem wła­dzy jest pra­wo do pierw­szeń­stwa, a to się łączy z przy­wi­le­ja­mi. Jezus w Koście­le odci­na się od tak rozu­mia­nej wła­dzy. Wzy­wa, aby Apo­sto­ło­wie liczy­li się z wszyst­ki­mi wła­dza­mi na zie­mi, bo takie jest pra­wo wła­dzy, ale nie mogą tego prze­no­sić do Jego Kościo­ła. W nim bowiem o wła­dzy i pierw­szeń­stwie decy­du­je miłość, a ta pole­ga na tro­sce o dobro kocha­nej oso­by. Ta miłość potra­fi zająć miej­sce nie­wol­ni­ka, aby speł­niać posłu­gi wobec osób kocha­nych, o ile te posłu­gi mają na uwa­dze ich dobro. To nie jest goto­wość peł­nie­nia ich woli, ale woli Boga. Tego Apo­sto­ło­wie nie mogli zro­zu­mieć, a nawet nie chcie­li przy­jąć. W Koście­le nie ma ustro­ju nie­wol­ni­cze­go – jest ustrój miło­sier­dzia. Jezus nie tyl­ko miał szo­ku­ją­co inną kon­cep­cję wła­dzy w Koście­le, ale On ją reali­zo­wał i sta­wia sie­bie jako wzór. Jego sło­wa nie wyma­ga­ją komen­ta­rza. Apo­sto­ło­wie mają zacho­wać się na wzór Syna Czło­wie­cze­go, któ­ry nie przy­szedł, aby Mu słu­żo­no, lecz aby słu­żyć i dać swo­je życie na okup za wie­lu. Kto w Jego Koście­le zga­dza się na spra­wo­wa­nie wła­dzy, doj­rze­wa do męczeń­stwa, czy­li odda­nia życia za swe owce. Jezus podej­mo­wał ten temat kil­ka­krot­nie. Św. Łukasz zazna­cza, że nawet w Wie­czer­ni­ku mówił o tym: Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto słu­ży. Wyście wytrwa­li przy Mnie w moich prze­ciw­no­ściach. Dla­te­go i Ja prze­ka­zu­ję wam kró­le­stwo, jak Mnie prze­ka­zał je mój Ojciec: aby­ście w kró­le­stwie moim jedli i pili przy moim sto­le oraz żeby­ście zasia­da­li na tro­nach, sądząc dwa­na­ście poko­leń Izra­ela (Łk 22,27–30). Nagro­dą w nie­bie będzie udział w uczcie przy sto­le Jezu­sa, oraz zasia­da­nie na tro­nach, aby sądzić. Sędzia ma wła­dzę, a Apo­sto­ło­wie otrzy­mu­ją ją od Jezu­sa na wiecz­ność.
Duża część kry­zy­sów w życiu Kościo­ła ma swe źró­dło w prze­cho­dze­niu na spra­wo­wa­nie w nim wła­dzy według aktu­al­nych mode­li, jaki­mi żyje świat. Wier­ność Chry­stu­so­wi nie jest łatwa. Rozu­mie­ją ją świę­ci i ludzie cenią­cy moc auto­ry­te­tu, któ­ry nie się­ga po wła­dzę, bo mu jest nie­po­trzeb­na.