Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:
Ne 8,1–4a.5–6.8–10; 1 Kor 12,12–30; Łk 1,1–4;4,14–21

SŁOWA PISMA SPEŁNIŁY SIĘ NA CHRYSTUSIE

Jean-Augu­ste Domi­ni­que Ingres, Jezus wśród uczo­nych w Pra­wie, (1780–1867)

Wie­lu już sta­ra­ło się uło­żyć opo­wia­da­nie o zda­rze­niach, któ­re się doko­na­ły pośród nas, tak jak je prze­ka­za­li ci, któ­rzy od począt­ku byli naocz­ny­mi świad­ka­mi i słu­ga­mi sło­wa. Posta­no­wi­łem więc i ja zba­dać dokład­nie wszyst­ko od pierw­szych chwil i opi­sać ci po kolei, dostoj­ny Teo­fi­lu, abyś się mógł  prze­ko­nać o cał­ko­wi­tej pew­no­ści nauk, któ­rych ci udzie­lo­no. W owym cza­sie: Jezus powró­cił w mocy Ducha do Gali­lei, a wieść o Nim roze­szła się po całej oko­li­cy. On zaś nauczał w ich syna­go­gach, wysła­wia­ny przez wszyst­kich. Przy­szedł rów­nież do Naza­re­tu, gdzie się wycho­wał. W dzień sza­ba­tu udał się swo­im zwy­cza­jem do syna­go­gi i powstał, aby czy­tać. Poda­no Mu księ­gę pro­ro­ka Iza­ja­sza. Roz­wi­nąw­szy księ­gę natra­fił na miej­sce, gdzie było napi­sa­ne: Duch Pań­ski spo­czy­wa na Mnie, ponie­waż Mnie nama­ścił i posłał Mnie, abym ubo­gim niósł dobrą nowi­nę, więź­niom gło­sił wol­ność, a nie­wi­do­mym przej­rze­nie; abym uci­śnio­nych odsy­łał wol­nych, abym obwo­ły­wał rok łaski od Pana. Zwi­nąw­szy księ­gę oddał słu­dze i usiadł; a oczy wszyst­kich w syna­go­dze były w Nim utkwio­ne. Począł więc mówić do nich: Dziś speł­ni­ły się te sło­wa Pisma, któ­re­ście sły­sze­li.
ROZWAŻANIE
Św. Łukasz Ewan­ge­li­sta pod­jął zada­nie opo­wie­dze­nia o zda­rze­niach zwią­za­nych z życiem Jezu­sa. Nie był pierw­szym. Po cóż więc raz jesz­cze opi­su­je już utrwa­lo­ne na piśmie histo­rie? Być może dla­te­go, że bada wszyst­ko od począt­ku, docie­ra­jąc do świad­ków tam­tych zda­rzeń. Na pew­no, jak sam wyja­śnia, chce prze­ko­nać Teo­fi­la o praw­dzi­wo­ści Ewan­ge­lii. Ale nie napi­sał o naj­waż­niej­szym – to Duch Boży wezwał go do tego zada­nia. Bo to jest zada­nie, któ­re na nowo podej­mu­je każ­de poko­le­nie. Każ­dy czas i każ­dy czło­wiek wyma­ga, by na nowo opo­wie­dzieć mu histo­rię Jezu­sa z Naza­re­tu tak, by wpro­wa­dzić go na dro­gę wia­ry. Kościół wciąż potrze­bu­je nowych „auto­rów” tej samej Ewan­ge­lii o Jezu­sie Zba­wi­cie­lu. Im bar­dziej świat jest zagu­bio­ny, tym usil­niej cze­ka na nowe sło­wo o Jezu­sie napi­sa­ne życiem wia­ry­god­nych świad­ków, któ­rzy potra­fią prze­ko­nać, że „sło­wa Pana są duchem i życiem”.

(rs)