Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

WŁADZA W EWANGELII (22)

WŁADZA MOŻE PRZEŚLADOWAĆ

Ks. Edward Sta­niek

Prze­śla­do­wa­nie może pocho­dzić od wła­dzy, a może być owo­cem eks­plo­zji tłu­mów, któ­re nie­na­wi­dzą ludzi szczę­śli­wych. Rze­sze kocha­ją szczę­śli­wych i poszu­ku­ją ich; tłu­my nie kocha­ją i nisz­czą ich. Tłu­my bowiem są ste­ro­wa­ne przez mają­cych wła­dzę, któ­rzy rzad­ko kie­dy lubią ludzi wol­nych i szczę­śli­wych. Wypo­wie­dzi Jezu­sa o prze­śla­do­wa­niu trze­ba dokład­nie odczy­tać, bo odsła­nia­ją one nie tyl­ko tajem­ni­ce histo­rii Kościo­ła, ale i jego aktu­al­ne zma­ga­nia. Mecha­ni­zmy prze­śla­do­wa­nia są takie same, jedy­nie ich moty­wy są inne. Lecz przed tym wszyst­kim pod­nio­są na was ręce i będą was prze­śla­do­wać. Wyda­dzą was do syna­gog i do wię­zień oraz z powo­du moje­go imie­nia wlec was będą do kró­lów i namiest­ni­ków. Będzie to dla was spo­sob­ność do skła­da­nia świa­dec­twa. Posta­nów­cie sobie w ser­cu nie obmy­ślać naprzód swej obro­ny. Ja bowiem dam wam wymo­wę i mądrość, któ­rej żaden z waszych prze­śla­dow­ców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprze­ci­wić. A wyda­wać was będą nawet rodzi­ce i bra­cia, krew­ni i przy­ja­cie­le i nie­któ­rych z was o śmierć przy­pra­wią. I z powo­du moje­go imie­nia będzie­cie w nie­na­wi­ści u wszyst­kich. Ale włos z gło­wy wam nie zgi­nie. Przez swo­ją wytrwa­łość oca­li­cie wasze życie (Łk 21,12–19). Jezus, mówiąc te sło­wa, miał na uwa­dze ostat­nie lata ludz­ko­ści i Kościo­ła na zie­mi. One będą połą­czo­ne z moc­nym prze­śla­do­wa­niem Jego uczniów. Atak będzie pro­wa­dzo­ny przez wła­dze żydow­skie, bo jest mowa o syna­go­gach, on będzie skon­cen­tro­wa­ny na Żydach, któ­rzy uwie­rzy­li w Jezu­sa. Będzie też pro­wa­dzo­ny przez wła­dze pogań­skie, dla­te­go Jezus mówi o kró­lach i namiest­ni­kach. Prze­śla­do­wa­nie będzie zatem fir­mo­wa­ne przez wła­dze tak reli­gij­ne, pań­stwo­we, jak i mafij­ne, bo dla mają­cych wła­dzę czło­wiek żyją­cy ewan­ge­licz­ną praw­dą jest nie­wy­god­ny. Jeśli z powo­du wia­ry uczeń Jezu­sa sta­je przed sądem, winien pamię­tać, że Jezus jest z nim. On też sta­nął przed sądem reli­gij­nym, bo wyrok na Nie­go wydał San­he­dryn, a pod­pi­sał arcy­ka­płan Kaj­fasz, i przed sądem pań­stwo­wym, na któ­rym wyrok wydał Piłat. Uczeń Jezu­sa winien się liczyć z taką sytu­acją i w niej udo­wod­nić swą doj­rza­łość przez zacho­wa­nie poko­ju i ufa­nie nie sobie, ale Jezu­so­wi. Świa­do­mość obec­no­ści Jezu­sa wypeł­nia czło­wie­ka poko­jem, mocą i wiel­ką odwa­gą. On wte­dy jest do dys­po­zy­cji Jezu­sa. Prze­słu­cha­nie jest godzi­ną świa­dec­twa. Wyda­ją­cy wyrok mogą zabić, ale docie­ra do nich infor­ma­cja o war­to­ści praw­dy i wol­no­ści takiej, jaką daje Jezus. Dla nich jest to godzi­na łaski, któ­ra puka do ich serc, aby byli spra­wie­dli­wi. Zna­mien­ne jest i to, że prze­śla­do­wa­nie podzie­li nawet rodzi­ny. Jezus mówi wprost o tym, że win­ni śmier­ci będą rodzi­ce, bra­cia, krew­ni i przy­ja­cie­le. Trze­ba się z tym liczyć. To jeden z trud­nych pro­ble­mów. Nie­ła­two żyć w rodzi­nie podzie­lo­nej z powo­du praw­dy. Jed­ni zakła­ma­ni, inni spra­wie­dli­wi. Naj­bliż­si zmie­nia­ją się w śmier­tel­nych wro­gów – i Jezus mówi o tym wyraź­nie. Nie nale­ży pytać, dla­cze­go tak jest. Sekret nie­na­wi­ści w rodzi­nie jest ukry­ty głę­bo­ko na dnie ser­ca. Kto kocha Jezu­sa zna ten sekret i nie dzi­wi się, że nawet naj­bliż­si go nie­na­wi­dzą. Taki czło­wiek jed­nak odpo­wia­da miło­ścią prze­ba­cza­ją­cą, co prze­śla­du­ją­cych jesz­cze bar­dziej roz­wście­cza, bo oni nale­żą do świa­ta i nie­na­wi­dzą tego, kto umie kochać. Przy­go­to­wa­nie do prze­śla­do­wa­nia to waż­ny wymiar kate­che­zy doro­słych. Bez nie­go o życiu Ewan­ge­lią we współ­cze­snym świe­cie nie ma mowy.