Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

BOŻE MIŁOSIERDZIE ZAWSZE DZIAŁA!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 27 stycz­nia br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W Piśmie Świę­tym Miło­sier­dzie Boże jest obec­ne w całej histo­rii ludu Izra­ela. Pan towa­rzy­szy ze swo­im miło­sier­dziem dro­dze patriar­chów, obda­rza ich potom­stwem – pomi­mo ich nie­płod­no­ści, pro­wa­dzi ich dro­ga­mi łaski i pojed­na­nia, jak to uka­zu­je histo­ria Józe­fa i jego bra­ci. Przy­cho­dzą mi na myśl bra­cia, żyją­cy w jed­nej rodzi­nie, któ­rzy odda­li­li się od sie­bie nawza­jem i ze sobą nie roz­ma­wia­ją. Obec­ny Rok Miło­sier­dzia jest dobrą oka­zją, aby się spo­tkać, rzu­cić się sobie w ramio­na, prze­ba­czyć sobie nawza­jem, zapo­mnieć o złych rze­czach! (…) Miło­sier­dzie nie może być obo­jęt­ne na cier­pie­nie uci­śnio­nych, na woła­nie tych, któ­rzy są nara­że­ni na prze­moc, któ­rzy są znie­wo­le­ni, ska­za­ni na śmierć. To bole­sna rze­czy­wi­stość, któ­ra tra­pi każ­dą epo­kę – tak­że i nasze cza­sy – i spra­wia, że ludzie czu­ją się czę­sto bez­sil­ni, kusze­ni, by ich ser­ce było zatwar­dzia­łe i aby myśleć o czymś innym. Ale Bóg „nie jest obo­jęt­ny”, nigdy nie odwra­ca oczu od ludz­kie­go cier­pie­nia. Bóg Miło­sier­dzia odpo­wia­da i trosz­czy się o ubo­gich, tych, któ­rzy wykrzy­ku­ją swo­ją roz­pacz. Bóg słu­cha i inter­we­niu­je, aby zba­wić, pobu­dza­jąc ludzi zdol­nych do usły­sze­nia jęku cier­pie­nia i dzia­ła­nia na rzecz uci­śnio­nych. (…) Rów­nież my, w tym Roku Miło­sier­dzia może­my pod­jąć się tego dzie­ła, by być pośred­ni­ka­mi miło­sier­dzia, poprzez dzie­ła miło­sier­dzia, by być bli­sko, by dać ulgę, two­rzyć jed­ność. Moż­na doko­nać wie­lu dobrych rze­czy. Boże Miło­sier­dzie zawsze dzia­ła, aby zba­wić. Jest cał­ko­wi­tym prze­ci­wień­stwem tych, któ­rzy dzia­ła­ją by zabi­jać, na przy­kład pro­wa­dzą­cych woj­ny. (…) Miło­sier­dzie Pana czy­ni czło­wie­ka cen­nym, jak oso­bi­ste bogac­two, któ­re On strze­że i w któ­rym ma upodo­ba­nie. To są cuda miło­sier­dzia Boże­go, któ­re osią­ga swo­ją peł­nię w Panu Jezu­sie, w tym „nowym i wiecz­nym Przy­mie­rzu” doko­na­nym w Jego krwi, któ­re wraz z prze­ba­cze­niem nisz­czy nasz grzech i czy­ni nas osta­tecz­nie dzieć­mi Boży­mi, cen­ny­mi klej­no­ta­mi w rękach dobre­go i miło­sier­ne­go Ojca. A jeśli jeste­śmy dzieć­mi Boży­mi, to może­my tak­że posiąść to dzie­dzic­two dobro­ci i miło­sier­dzia wobec innych. Pro­śmy, aby­śmy w tym Roku Miło­sier­dzia i my tak­że czy­ni­li dzie­ła miło­sier­dzia. Otwórz­my nasze ser­ce, by dotrzeć do wszyst­kich z dzie­ła­mi miło­sier­dzia, będą­ce miło­sier­nym dzie­dzic­twem, jakie Bóg Ojciec nam oka­zał.