Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

WŁADZA W EWANGELII (24)

WŁADZA PIOTRA

Ks. Edward Sta­niek

Ucze­ni w Piśmie oraz arcy­ka­pła­ni pyta­li Jezu­sa, od kogo otrzy­mał wła­dzę, a On im na to pyta­nie nie odpo­wie­dział. Wła­dzę, jaką sam posia­dał, prze­ka­zał w ręce Pio­tra. Uczy­nił to ofi­cjal­nie w gro­nie Dwu­na­stu. Piotr otrzy­mał zapo­wiedź klu­czy, któ­re sym­bo­li­zu­ją wła­dzę, a jej prze­kaz nastą­pił po zmar­twych­wsta­niu Jezu­sa, trzy­krot­nym pole­ce­niem skie­ro­wa­nym do Pio­tra: „Paś owce moje”. Zapo­wiedź tej wła­dzy zosta­ła odno­to­wa­na w Ewan­ge­lii św. Mate­usza i jest tek­stem odsła­nia­ją­cym wiel­kość wła­dzy Pio­tra. Wie­lu chcia­ło odczy­tać ten tekst jako doty­czą­cy jedy­nie Pio­tra, i według nich po jego śmier­ci już nikt takiej wła­dzy nie otrzy­mał. Ale tra­dy­cja od począt­ku doce­nia war­tość następ­ców Pio­tra w Rzy­mie. Ta praw­da stoi u pod­staw podzia­łu Kościo­ła Chry­stu­so­we­go. Kościo­ły pra­wo­sław­ne cenią auto­ry­tet bisku­pa Rzy­mu, ale przy­pi­su­ją wła­dzę Pio­tra każ­de­mu z patriar­chów, a biskup Rzy­mu ma wśród nich tyl­ko hono­ro­we pierw­szeń­stwo. Kościo­ły pro­te­stanc­kie, mają­ce za swe­go ojca Lutra, wykre­śla­ją potrze­bę tego auto­ry­te­tu i nie szu­ka­ją żad­ne­go reli­gij­ne­go odnie­sie­nia do Pio­tra. Dla nich wia­ra to oso­bi­ste spo­tka­nie z Bogiem, a insty­tu­cjo­nal­ne wymia­ry ich śro­do­wisk nie potrze­bu­ją żad­nych kon­tro­l­nych władz nad sobą. Nasza reflek­sja nad wła­dzą w Ewan­ge­lii wyma­ga odczy­ta­nia tek­stu, a nie zatrzy­mu­je­my się nad jego inter­pre­ta­cja­mi. Dziś wie­lu kato­li­ków postrze­ga Kościół wyłą­cze­nie przez pry­zmat wła­dzy hie­rar­chii, a jest to poważ­ne wypa­cze­nie. Kościół trze­ba widzieć przez Chry­stu­sa i Jego wła­dzę, jaką prze­ka­zu­je Pio­tro­wi. Jezus zapy­tał ich: „A wy za kogo Mnie uwa­ża­cie?”. Odpo­wie­dział Szy­mon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywe­go”. Na to Jezus mu rzekł: „Bło­go­sła­wio­ny jesteś, Szy­mo­nie, synu Jony. Albo­wiem nie obja­wi­ły ci tego cia­ło i krew, lecz Ojciec mój, któ­ry jest w nie­bie. Otóż i Ja tobie powia­dam: Ty jesteś Piotr [czy­li Ska­ła], i na tej Ska­le zbu­du­ję Kościół mój, a bra­my pie­kiel­ne go nie prze­mo­gą. I tobie dam klu­cze kró­le­stwa nie­bie­skie­go; cokol­wiek zwią­żesz na zie­mi, będzie zwią­za­ne w nie­bie, a co roz­wią­żesz na zie­mi, będzie roz­wią­za­ne w nie­bie”. Wte­dy suro­wo zabro­nił uczniom, aby niko­mu nie mówi­li, że On jest Mesja­szem (Mt 16,15–20). Jezus zazna­cza, że Ojciec Nie­bie­ski wska­zał mu tego, komu ma prze­ka­zać wła­dzę klu­czy. Syn speł­nia wolę Ojca. Szy­mon jako pierw­szy otrzy­mał łaskę czy­tel­nej odpo­wie­dzi na pyta­nie: Kim jest Jezus? Wyznał: „Jesteś Mesja­szem i Synem Boga”. Odpo­wie­dzią na to wyzna­nie są sło­wa Jezu­sa, w któ­rych wyra­ża kim jest Szy­mon: Ty jesteś Piotr [czy­li Ska­ła] i na tej ska­le zbu­du­ję Kościół mój, a bra­my pie­kiel­ne go nie prze­mo­gą. I tobie dam klu­cze kró­le­stwa nie­bie­skie­go. Są to sło­wa sygna­li­zu­ją­ce tajem­ni­cę Kościo­ła, jaki Jezus zakła­dał na zie­mi. Piotr został nie tyl­ko nazwa­ny Ska­łą, ale się nią stał. Jezus mówi w cza­sie teraź­niej­szym. Jesteś Ska­łą. Zatem nie ma Kościo­ła bez Pio­tra, bo jeśli jest budo­wa­ny poza nim, nie jest Kościo­łem Jezu­sa. Znak to, że kto­kol­wiek chce się odna­leźć w Koście­le Jezu­sa winien się spo­tkać z Pio­trem, zna­nym z Ewan­ge­lii, Dzie­jów Apo­stol­skich oraz z Listów, jakie zosta­wił. To spo­tka­nie jest budo­wa­niem wła­sne­go życia Ewan­ge­lią na Ska­le. Kościół będzie nie­ustan­nie ata­ko­wa­ny „przez bra­my pie­kiel­ne”, ale nigdy nie zosta­nie znisz­czo­ny, bo jest budow­lą Jezu­sa. Klu­cze to naj­wyż­sza wła­dza kró­le­stwa nie­bie­skie­go – one zosta­ły zło­żo­ne w ręce Pio­tra. Jest to wła­dza podej­mo­wa­nia decy­zji waż­nych dla życia Kościo­ła. Wła­dza zwią­zy­wa­nia, czy­li łącze­nia serc z Bogiem i ze wspól­no­tą wie­rzą­cych; oraz wła­dza roz­wią­zy­wa­nia, czy­li roz­dzie­la­nia ich od Boga i od śro­do­wi­ska wie­rzą­cych. To jest wła­dza miło­ści.