Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

WŁADZA W EWANGELII (26)

WŁADZA KORZYSTA Z USŁUG ZDRAJCY

Ks. Edward Sta­niek

W Ewan­ge­lię wpi­sa­na jest zdra­da Juda­sza. Tek­sty o nim pozwa­la­ją odkryć spo­sób myśle­nia zdraj­cy, rolę, jaką w zdra­dach odgry­wa­ją pie­nią­dze oraz meto­dy, jaki­mi posłu­gu­je się tak wła­dza, jak i zdraj­ca. Św. Mate­usz pisze: Wte­dy jeden z Dwu­na­stu, imie­niem Judasz Iska­rio­ta, udał się do arcy­ka­pła­nów i rzekł: „Co chce­cie mi dać, a ja wam Go wydam”. A oni wyzna­czy­li mu trzy­dzie­ści srebr­ni­ków. Odtąd szu­kał spo­sob­no­ści, żeby Go wydać (Mt 26,14–16). Judasz nie był wtycz­ką, czy­li wła­dze reli­gij­ne świą­ty­ni nie mia­ły na nie­go wpły­wu. Był popraw­nym Żydem. Kie­dy jed­nak zoba­czył listy goń­cze w poszu­ki­wa­niu Jezu­sa, bo takie zosta­ły wysła­ne przez arcy­ka­pła­nów, zde­cy­do­wał się podejść do nich i za pie­nią­dze wska­zać Jezu­sa i miej­sce, na któ­rym moż­na do nie­go podejść. Jakie były jego inten­cje, tego nie wie­my. Św. Jan Ewan­ge­li­sta sygna­li­zu­je, że moty­wem były pie­nią­dze, bo zdraj­ca był zło­dzie­jem. Wypo­wiedź Juda­sza po poj­ma­niu Jezu­sa świad­czy, że był prze­ko­na­ny o Jego nie­win­no­ści. Tak pisze św. Mate­usz: Judasz, któ­ry Go wydał, widząc, że Go ska­za­no, opa­mię­tał się, zwró­cił trzy­dzie­ści srebr­ni­ków arcy­ka­pła­nom i star­szym i rzekł: „Zgrze­szy­łem wyda­jąc krew nie­win­ną”. Lecz oni odpar­li: „Co nas to obcho­dzi? To two­ja spra­wa”. Rzu­ciw­szy srebr­ni­ki w stro­nę przy­byt­ku, odda­lił się. A potem poszedł i powie­sił się. Arcy­ka­pła­ni zaś wzię­li srebr­ni­ki i rze­kli: Nie wol­no kłaść ich do skarb­ca świą­tyn­ne­go, bo są zapła­tą za krew”. Po odby­ciu nara­dy kupi­li za nie Pole Garn­ca­rza, na grze­ba­nie cudzo­ziem­ców (Mt 27,1–7). Judasz był świa­dom spra­wie­dli­wo­ści Jezu­sa i jeśli to zro­bił, to świad­czy, że miał jakiś inny motyw. Na pie­nią­dzach mu tak bar­dzo nie zale­ża­ło, bo je porzu­cił. Być może, też wie­rzył, że Jezus nie pozwo­li się aresz­to­wać, a może nawet myślał, że ujaw­ni wte­dy wła­dzę Mesja­sza, czy­li wyba­wi Izra­ela spod wła­dzy Rzy­mian. To tyl­ko pyta­nia, na któ­re nie mamy odpo­wie­dzi. Śle­dząc jed­nak ewan­ge­licz­ne tek­sty o wła­dzy, wyda­rze­nie trze­ba uważ­nie odczy­tać. Zacho­wa­nie arcy­ka­pła­nów, po prze­ję­ciu pie­nię­dzy, świad­czy, że zacho­wu­ją pra­wo. Pie­nią­dze zebra­no w Wiel­ki Pią­tek. Kie­dy decy­do­wa­no o ich losie, tego nie wie­my. Wie­dzie­li, że są zapła­tą za krew i dla­te­go nie są czy­ste. Prze­zna­czy­li je na zakup pola pod cmen­tarz, ale nie dla Żydów, tyl­ko dla cudzo­ziem­ców, a taki cmen­tarz dla nich nigdy nie był czy­sty. Wyda­rze­nie odsła­nia kuli­sy współ­pra­cy wła­dzy z dono­si­cie­la­mi i zdraj­ca­mi. To waż­ny wątek histo­rii. Dono­si­cie­le byli, są i będą; podob­nie zdraj­cy byli, są i będą. Uczeń Jezu­sa, gdy uczest­ni­czy w życiu spo­łecz­nym i poli­tycz­nym, musi się z nimi liczyć. Trze­ba też wie­dzieć, że dono­si­ciel i zdraj­ca może być nawet w tak dobrym gro­nie jak Dwu­na­stu. Żaden z Dwu­na­stu nie roz­po­znał w nim dono­si­cie­la, dopie­ro w Get­se­ma­ni zoba­czy­li, na co go było stać. Trud­no na zie­mi zna­leźć nawet nie­wiel­kie śro­do­wi­sko, w któ­rym nie było­by zdraj­cy.
Jezus wybrał Juda­sza na Apo­sto­ła, mimo że dobrze wie­dział, co on uczy­ni. Chciał przez to prze­kre­ślić raz na zawsze jakie­kol­wiek ide­ali­zo­wa­nie władz w Koście­le. Zawsze trze­ba się liczyć z tym, że nawet wśród duchow­nych Juda­sze byli, są i będą.