Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

1050 LAT CHRZTU POLSKI

NAJWAŻNIEJSZA DECYZJA

Miesz­ko, jak poda­je Gall Ano­nim, przez sie­dem lat od uro­dze­nia był śle­py. Gdy nagle w dniu siód­mych uro­dzin odzy­skał wzrok, wytłu­ma­czo­no, iż śle­po­ta chłop­ca ozna­cza­ła jak­by śle­po­tę Pol­ski, lecz odtąd mia­ła być przez Miesz­ka oświe­co­na i wywyż­szo­na ponad sąsied­nie naro­dy. Miał on ura­to­wać Pol­skę od śmier­ci w pogań­stwie.

Miesz­ko I, mal. Jan Matej­ko

Ksią­żę zaczął swe oso­bi­ste rzą­dy zapew­ne koło roku 960. W tym cza­sie naj­więk­sze i naj­sil­niej­sze pań­stwa w Euro­pie były już chrze­ści­jań­skie, ale Pol­skę wciąż jesz­cze ota­cza­ły głów­nie kra­je i ludy pogań­skie. Wia­ry w Chry­stu­sa nie wyzna­wa­li sąsia­du­ją­cy z Pola­na­mi Pru­so­wie, Wie­le­ci, a tak­że Ruś i Węgry. Chrze­ści­jań­skie Cesar­stwo Nie­miec­kie dopie­ro zbli­ża­ło się do naszych gra­nic i za rzą­dów Miesz­ka nie zagra­ża­ło Pol­sce, a sto­sun­ki z nim ukła­da­ły się do koń­ca jego pano­wa­nia dobrze. Ksią­żę Polan widział jed­nak, że pań­stwa pogań­skie uwa­ża­ne są już w Euro­pie za gor­sze. Wład­cy tacy jak on nie mogli się rów­nać nie tyl­ko z cesa­rzem, ale i z nie­miec­ki­mi ksią­żę­ta­mi, a tak­że np. z księ­ciem Cze­chów. Chrze­ści­jań­stwo nio­sło ze sobą nowe war­to­ści i tra­dy­cje. Miesz­ko, podej­mu­jąc decy­zję o przy­ję­ciu Chrztu, prze­wi­dy­wał zapew­ne poli­tycz­ne korzy­ści. Wia­ra w jedy­ne­go Boga mogła zjed­no­czyć i umoc­nić mło­de pań­stwo Polan, ale wpro­wa­dze­nie reli­gii Chry­stu­sa w całym kra­ju nie było łatwe. Ludzie od poko­leń odda­ją­cy cześć pogań­skim bogom mogli bać się zemsty swo­ich bóstw, a kapła­ni nie chcieć stra­cić swo­jej uprzy­wi­le­jo­wa­nej pozy­cji, co wywo­ła­ło­by bun­ty prze­ciw­ko nowej reli­gii. Jed­nak ksią­żę i jego oto­cze­nie pod­ję­li to ryzy­ko. Musia­ły na tym zawa­żyć ich oso­bi­ste prze­ko­na­nie i wia­ra, że to Chry­stus jest praw­dzi­wym Bogiem – i dla­te­go zwy­cię­ży wszel­kie prze­ciw­no­ści. W 965 roku do Miesz­ka przy­by­ła chrze­ści­jań­ska księż­nicz­ka cze­ska, Dobra­wa, któ­rą ksią­żę chciał poślu­bić. Towa­rzy­szy­li jej kato­lic­cy księ­ża – i to oni jako pierw­si prze­ka­zy­wa­li nasze­mu księ­ciu i jego ludo­wi praw­dy wia­ry. Akcję chry­stia­ni­za­cyj­ną poprze­dzi­ły spe­cjal­ne przy­go­to­wa­nia. W każ­dą śro­dę i sobo­tę ksią­żę brał udział w Mszach świę­tych, odpra­wia­nych tyl­ko dla nie­go i słu­chał nauk o zasa­dach chrze­ści­jań­stwa. Duży wpływ na pozna­nie przez nie­go Ewan­ge­lii mia­ła sama Dobra­wa. Miej­sce i dzien­na data Chrztu Pol­ski nie zosta­ły usta­lo­ne. Praw­do­po­dob­nie 14 kwiet­nia 966 roku, w Wiel­ką Sobo­tę, Miesz­ko i wybra­ni człon­ko­wie jego oto­cze­nia zosta­li trzy­krot­nie zanu­rze­ni w wodzie świę­co­nej w chrzciel­ni­cy; moż­li­we, że na Ostro­wie Led­nic­kim, albo w Pozna­niu lub Gnieź­nie przez Jor­da­na, któ­ry w 968 roku został pierw­szym bisku­pem misyj­nym w Pozna­niu, pod­le­głym bez­po­śred­nio Rzy­mo­wi. Przez Chrzest Miesz­ka zosta­li­śmy przy­ję­ci do Kościo­ła powszech­ne­go oraz euro­pej­skiej cywi­li­za­cji – i było to naj­waż­niej­sze wyda­rze­nie w naszej histo­rii. Potem nastą­pi­ła stop­nio­wa chry­stia­ni­za­cja kra­ju. Pol­ski ksią­żę zapew­nił sobie bez­po­śred­nie dobre kon­tak­ty z papie­stwem. Jak poda­ją źró­dła, Miesz­ko wysy­ła­jąc z koniecz­no­ści poli­tycz­nej swo­je­go syna Bole­sła­wa (póź­niej­sze­go pierw­sze­go kró­la Pol­ski, zwa­ne­go Chro­brym) na dwór nie­miec­ki, jako zakład­ni­ka, jed­no­cze­śnie prze­słał do Rzy­mu pukiel wło­sów chłop­ca, aby papież czu­wał nad jego losem. Przede wszyst­kim jed­nak, ksią­żę, w spe­cjal­nym doku­men­cie Dago­me iudex, prze­ka­zał papie­stwu Gnie­zno pod bez­po­śred­nią zależ­ność od Rzy­mu.