Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

WŁADZA W EWANGELII (31)

UŁASKAWIENIE

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Nawet pogań­skie pra­wo rzym­skie prze­wi­dy­wa­ło uła­ska­wie­nie. Uwa­ża­no, że dosko­na­ła spra­wie­dli­wość jest moż­li­wa, jeśli na jej szczy­cie jest oka­za­nie win­nym miło­sier­dzia. To waż­ny wymiar spra­wie­dli­wo­ści. Ona zosta­ła zacho­wa­na przez wyda­nie spra­wie­dli­we­go wyro­ku, ale i od nie­go moż­na było jesz­cze pro­sić o uła­ska­wie­nie. Wła­dza mia­ła pra­wo uła­ska­wie­nia. Spra­wie­dli­wość jest zawar­ta w wyda­niu wyro­ku, a nie w jego wyko­na­niu. Jest to wpi­sa­ne w Ewan­ge­lię. Zdu­mie­wa to, że spra­wie­dli­wość nawet w rozu­mie­niu pogan doma­ga się miło­sier­dzia. Piłat posta­no­wił rato­wać Jezu­sa od śmier­ci przy pomo­cy tego pra­wa. Oto sło­wa św. Mate­usza: A był zwy­czaj, że na każ­de świę­to namiest­nik uwal­niał jed­ne­go więź­nia, któ­re­go chcie­li. Trzy­ma­no zaś wte­dy znacz­ne­go więźnia, imie­niem Bara­basz. Gdy się więc zebra­li, spy­tał ich Piłat: „Któ­re­go chce­cie, żebym wam uwol­nił, Bara­ba­sza czy Jezu­sa, zwa­ne­go Mesja­szem?”. Wie­dział bowiem, że przez zawiść Go wyda­li. A gdy on odby­wał prze­wód sądo­wy, żona jego przy­sła­ła mu ostrze­że­nie: „Nie miej nic do czy­nie­nia z tym Spra­wie­dli­wym, bo dzi­siaj we śnie wie­le nacier­pia­łam się z Jego powo­du”. Tym­cza­sem arcy­ka­pła­ni i star­si namó­wi­li tłu­my, żeby pro­si­ły o Bara­ba­sza, a doma­ga­ły się śmier­ci Jezu­sa. Pytał ich namiest­nik: „Któ­re­go z tych dwóch chce­cie, żebym wam uwol­nił?”. Odpo­wie­dzie­li: „Bara­ba­sza”. Rzekł do nich Piłat: „Cóż więc mam uczy­nić z Jezu­sem, któ­re­go nazy­wa­ją Mesja­szem?”. Zawo­ła­li wszy­scy: „Na krzyż z Nim!”. Namiest­nik odpo­wie­dział: „Cóż wła­ści­wie złe­go uczy­nił?”. Lecz oni jesz­cze gło­śniej krzy­cze­li: „Na krzyż z Nim!” (Mt 27,15–23). Inte­re­su­je nas ewan­ge­licz­ne podej­ście do wła­dzy, któ­ra, jeśli jest spra­wie­dli­wa, win­na być miło­sier­na. Pra­wa pań­stwo­we pra­wie zawsze zacho­wu­ją moż­li­wość odwo­ła­nia się do naj­wyż­szej wła­dzy z proś­bą o uła­ska­wie­nie. Tak było i jest w kra­jach pogań­skich. To uła­ska­wie­nie jest rozu­mia­ne jako waru­nek spra­wie­dli­wo­ści. To nie przy­pa­dek, że w Ewan­ge­lii uła­ska­wie­nie Bara­ba­sza jest obec­ne, bo odsła­nia tajem­ni­cę spra­wie­dli­wo­ści i jej har­mo­nii z miło­sier­dziem. Jezus obja­wia spra­wie­dli­wość Boga i Jego miło­sier­dzie. Mówi wyraź­nie o sądzie spra­wie­dli­wym i o uła­ska­wie­niu po wyda­niu wyro­ku. Jest to jeden z waż­nych ele­men­tów miło­sier­dzia, jakim Jezus chce obda­rzyć wszyst­kich ludzi, o ile ktoś się wsta­wi za nimi, pro­sząc Boga o uła­ska­wie­nie. Sądy Boga są ide­al­nie spra­wie­dli­we, a proś­ba o uła­ska­wie­nie jest moż­li­wa, już nie dla osą­dzo­ne­go, bo on nie ma pra­wa do takiej proś­by, lecz dla innych, któ­rzy pro­szą o jego wol­ność w wiecz­no­ści. Św. Fau­sty­na przy­po­mi­na tę praw­dę i wzy­wa wie­rzą­cych, aby woła­li do Boga o uła­ska­wie­nie win­nych. To, cze­go dostą­pił Bara­basz w pogań­skim świe­cie z rąk Piła­ta, może mieć miej­sce, gdy Boga pro­si­my o uła­ska­wie­nie grzesz­ni­ków. Rok Miło­sier­dzia wzy­wa do odczy­ta­nia tek­stów natchnio­nych mówią­cych o uła­ska­wie­niu oraz do odkry­cia, jak wie­le od nas zale­ży. Grzesz­ni­cy czę­sto tego nie wie­dzą, a my może­my im u spra­wie­dli­we­go Boga wypro­sić uła­ska­wie­nie.