Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

JEGO MIŁOŚĆ JEST OCEANEM

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 30 mar­ca br.

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siaj koń­czy­my kate­che­zy na temat miło­sier­dzia w Sta­rym Testa­men­cie, a czy­ni­my to roz­wa­ża­jąc Psalm 51, nazy­wa­ny Mise­re­re. Jest to modli­twa pokut­na, w któ­rej proś­ba o prze­ba­cze­nie jest poprze­dzo­na wyzna­niem winy i w któ­rej oso­ba modlą­ca się, pozwa­la­jąc się oczy­ścić miło­ścią Pana, sta­je się nowym stwo­rze­niem, zdol­nym do posłu­szeń­stwa, sta­ło­ści ducha i szcze­re­go uwiel­bie­nia Boga. „Tytuł”, jaki sta­ro­żyt­na tra­dy­cja żydow­ska nada­ła temu psal­mo­wi, odwo­łu­je się do kró­la Dawi­da i jego grze­chu z Bat­sze­bą, żoną Uria­sza Che­ty­ty. (…) Oso­ba modlą­ca się tym psal­mem jest zachę­ca­na, by mia­ła te same uczu­cia skru­chy i zaufa­nia w Bogu, jakie żywił Dawid, gdy się nawró­cił, i cho­ciaż był kró­lem, upo­ko­rzył się, nie lęka­jąc się wyzna­nia winy i uka­za­nia Panu swo­jej nędzy, będąc jed­nak prze­ko­na­nym o pew­no­ści Boże­go miło­sier­dzia. (…) Wezwa­nie skie­ro­wa­ne jest do Boga miło­sier­dzia, aby poru­szo­ny miło­ścią tak wiel­ką, jak miłość ojca lub mat­ki, zmi­ło­wał się, to zna­czy udzie­lił łaski, oka­zał swo­ją łaskę z życz­li­wo­ścią i zro­zu­mie­niem. Jest to żar­li­we wezwa­nie do Boga – jedy­ne­go, któ­ry może uwol­nić od grze­chu. (…) Bóg jest więk­szy od wszyst­kich grze­chów, jakie może­my popeł­nić. (…) A Jego miłość jest oce­anem, w któ­rym może­my zanu­rzyć się bez oba­wy, że zosta­nie­my poko­na­ni: dla Boga prze­ba­cze­nie ozna­cza obda­rze­nie nas pew­no­ścią, że On nas nigdy nie opusz­cza. Nie­za­leż­nie od tego, co mogli­by­śmy sobie zarzu­cić, jest On jesz­cze i zawsze więk­szy od wszyst­kie­go, gdyż Bóg jest więk­szy od nasze­go grze­chu. W tym sen­sie ktoś, kto modli się tym Psal­mem, poszu­ku­je prze­ba­cze­nia, wyzna­je swo­ją winę, ale uzna­jąc ją odda­je hołd spra­wie­dli­wo­ści i świę­to­ści Boga. A potem pro­si jesz­cze o łaskę i miło­sier­dzie. Psal­mi­sta powie­rza się dobro­ci Boga; wie, że Boże prze­ba­cze­nie jest naj­bar­dziej sku­tecz­ne, ponie­waż stwa­rza to, co mówi. Nie ukry­wa grze­chu, ale go nisz­czy i wyma­zu­je. Zatem poku­tu­ją­cy znów sta­je się czy­sty, usu­nię­te są wszel­kie pla­my, a teraz jest on biel­szy od nie­ska­żo­ne­go śnie­gu. My, grzesz­ni­cy, wraz z prze­ba­cze­niem sta­je­my się nowym stwo­rze­niem, wypeł­nio­nym przez ducha i peł­ny­mi rado­ści. Teraz zaczy­na się dla nas nowa rze­czy­wi­stość: nowe ser­ce, nowy duch, nowe życie. My, grzesz­ni­cy, któ­rzy zyska­li­śmy odpusz­cze­nie grze­chów, któ­rzy przy­ję­li­śmy Bożą łaskę, może­my nawet uczyć innych, by nie grze­szy­li wię­cej. (…) Dro­dzy bra­cia i sio­stry, prze­ba­cze­nie Boga jest tym, cze­go potrze­bu­je­my wszy­scy i jest ono naj­wspa­nial­szym zna­kiem Jego miło­sier­dzia. Darem, jakim każ­dy grzesz­nik, któ­re­mu odpusz­czo­no grze­chy, ma dzie­lić się z każ­dym napo­tka­nym bra­tem i sio­strą. Wszy­scy ci, któ­rych Pan posta­wił obok nas, człon­ko­wie rodzi­ny, przy­ja­cie­le, kole­dzy, para­fia­nie… wszy­scy oni są, podob­nie jak my, ludź­mi potrze­bu­ją­cy­mi Boże­go miło­sier­dzia. Niech Pan, za wsta­wien­nic­twem Maryi, Mat­ki Miło­sier­dzia, pozwo­li nam być świad­ka­mi Jego prze­ba­cze­nia, któ­re oczysz­cza ser­ce i prze­mie­nia życie.