Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE (18)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Pan Jezus nazy­wa sie­bie paste­rzem. Obraz paste­rza, owiec, podob­nie – szcze­gól­nie w Gali­lei – obraz ryba­ka, prze­ma­wiał do wyobraź­ni Żydów. Nawią­zu­jąc do codzien­nych zajęć słu­cha­czy, Pan Jezus nauczał o swej god­no­ści, posłan­nic­twie, o kró­le­stwie nie­bie­skim, któ­re przy­bli­ży­ło się przez Nie­go. „Ja jestem dobrym paste­rzem i znam owce moje, a moje Mnie zna­ją” (J 10,14). Pan Jezus jest dobrym paste­rzem, któ­ry daje swo­je życie za owce (por. J 10,11). Dobry pasterz, Jezus, Wcie­lo­ny Syn Boży, umarł na krzy­żu, aby nas zba­wić. On zna swo­je owce. Nie tyl­ko zna nasze postę­po­wa­nie, naszą prze­szłość, teraź­niej­szość i przy­szłość, ale zna nasze wnę­trze, nasze pra­gnie­nia, myśli, tęsk­no­ty. Nam się wyda­je, że zna­my bliź­nie­go, wyda­je się na przy­kład żonie, że wie wszyst­ko o swo­im mężu, a po pew­nym cza­sie mówi: zawio­dłam się na nim, nie wie­dzia­łam, że może być do tego zdol­ny. „Moje owce słu­cha­ją mego gło­su … Idą one za Mną” (J 10,27). Pan Jezus nas wzy­wa, aby­śmy słu­cha­li Jego gło­su, Jego wska­zań, Jego nauki i byli Jemu posłusz­ni. Mał­żon­ko­wie powin­ni być dla sie­bie nawza­jem przy­kła­dem słu­cha­nia Pana Jezu­sa. Mogą też pomóc sobie oraz dzie­ciom usły­szeć głos Zba­wi­cie­la i postę­po­wać według Jego woli, któ­ra jest peł­na praw­dy i miło­ści. „Ja daję im życie wiecz­ne” (J 10,28). Pan Jezus nie tyl­ko obie­cu­je życie wiecz­ne po śmier­ci, po dniu osta­tecz­nym, ale daje życie wiecz­ne już teraz: jest to życie w przy­jaź­ni z Bogiem, życie w łasce uświę­ca­ją­cej. Jest to życie w miło­ści, w prze­ba­cze­niu, goto­wo­ści do pomo­cy dru­gie­mu. Pozna­jąc coraz lepiej Pana Jezu­sa przez czy­ta­nie, roz­wa­ża­nie sło­wa Boże­go, modli­twę, spo­wiedź, Eucha­ry­stię, ofiar­ną, miło­sier­ną miłość, pozna­je­my coraz lepiej sie­bie, dary Boże w nas i nasze sła­bo­ści. Pozna­je­my tak­że coraz lepiej dru­gie­go czło­wie­ka, męża, żonę, dziec­ko. Nie pod­da­my się sche­ma­tom, ale będzie­my odkry­wać to, co dobre i pięk­ne w dru­gim, wiel­kość Bożych darów w bliź­nim. Pamię­taj­my, że – szcze­gól­nie w rodzi­nie – jeste­śmy dla sie­bie zarów­no part­ne­ra­mi, jak i owca­mi. „Bóg będzie spo­glą­dał na czło­wie­ka nie tyl­ko w histo­rii, ale i na wiecz­ność, wzro­kiem miło­sier­ne­go Ojca” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, Bul­la Mise­ri­cor­diae vul­tus, p.7).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
W jaki spo­sób mał­żon­ko­wie mogą sobie poma­gać w odkry­wa­niu Pana Jezu­sa, jako wspól­ne­go, dobre­go Paste­rza, któ­ry nas pro­wa­dzi?