Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

JEZUS JEST POCZĄTKIEM CZASU MIŁOSIERDZIA DLA CAŁEGO RODZAJU LUDZKIEGO!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 6 kwiet­nia br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Po reflek­sji o Bożym Miło­sier­dziu w Sta­rym Testa­men­cie, roz­po­czy­na­my dziś roz­wa­ża­nie o tym, jak sam Jezus dopro­wa­dził je do cał­ko­wi­tej peł­ni. Bowiem Jezus jest Miło­sier­dziem Boga, któ­re sta­ło się cia­łem. Miło­sier­dziem, któ­re On zawsze wyra­żał, wypeł­niał i prze­ka­zy­wał, w każ­dej chwi­li swe­go ziem­skie­go życia. Spo­ty­ka­jąc tłu­my, gło­sząc Ewan­ge­lię, lecząc cho­rych, sta­jąc się bli­skim wobec ostat­nich, prze­ba­cza­jąc grzesz­ni­kom – Jezus uka­zy­wał miłość otwar­tą na wszyst­kich, bez gra­nic. Miłość czy­stą, bez­in­te­re­sow­ną, abso­lut­ną. Miłość, któ­ra osią­ga swój szczyt w ofie­rze krzy­żo­wej. Tak, to praw­da, Ewan­ge­lia jest napraw­dę „Ewan­ge­lią Miło­sier­dzia”, ponie­waż Jezus jest Miło­sier­dziem. Wszyst­kie czte­ry [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam ser­decz­nie Pola­ków, a szcze­gól­nie redak­cję, czy­tel­ni­ków i przy­ja­ciół
Kato­lic­kie­go Tygo­dni­ka „Nie­dzie­la”, któ­rzy przy­by­wa­ją do Rzy­mu z oka­zji
90. rocz­ni­cy zało­że­nia pisma. Tak­że dzi­siaj jest ono wiel­kim darem Bożej
Opatrz­no­ści dla wasze­go Naro­du, któ­ry w tym cza­so­pi­śmie od lat znaj­du­je
rze­tel­ny prze­kaz infor­ma­cji o Koście­le i opar­cie w trud­nych momen­tach waszej
histo­rii. Życzę, aby ewan­ge­li­za­cyj­na posłu­ga tego Tygo­dni­ka nadal umac­nia­ła
jego czy­tel­ni­ków w wie­rze, przy­no­sząc obfi­te owo­ce w ich życiu i apo­stol­stwie.
W Roku Nad­zwy­czaj­ne­go Jubi­le­uszu Miło­sier­dzia zawie­rzam Jezu­so­wi Miło­sier­ne­mu
i Jego Naj­święt­szej Mat­ce, Kró­lo­wej Pol­ski, dal­sze lata dzia­łal­no­ści
„Nie­dzie­li”. Redak­cji i wam wszyst­kim tu obec­nym z ser­ca bło­go­sła­wię.
[/pullquote]Ewangelie zaświad­cza­ją, że Jezus przed pod­ję­ciem swej posłu­gi zechciał przy­jąć chrzest od Jana Chrzci­cie­la. (…) To wszyst­ko, cze­go Jezus doko­nał po chrzcie było reali­za­cją pro­gra­mu począt­ko­we­go – aby do wszyst­kich zanieść miłość Boga, któ­ry zba­wia. Jezus nie przy­niósł nie­na­wi­ści, wro­go­ści, ale przy­niósł miłość, miłość wspa­nia­łą, ser­ce otwar­te dla wszyst­kich, dla nas wszyst­kich, miłość, któ­ra zba­wia. On stał się bliź­nim ludzi ostat­nich, prze­ka­zu­jąc im Boże Miło­sier­dzie, któ­re jest prze­ba­cze­niem, rado­ścią i nowym życiem. Syn posła­ny przez Ojca praw­dzi­wie jest począt­kiem cza­su miło­sier­dzia dla całe­go rodza­ju ludz­kie­go! (…) Może­my kon­tem­plo­wać jesz­cze wyraź­niej wiel­ką tajem­ni­cę tej miło­ści, kie­ru­jąc spoj­rze­nie ku ukrzy­żo­wa­ne­mu Jezu­so­wi. Umie­ra­jąc, nie­win­ny, za nas grzesz­ni­ków, bła­gał Ojca: „Ojcze, prze­bacz im, bo nie wie­dzą, co czy­nią”. (…) Wszy­scy jeste­śmy grzesz­ni­ka­mi, ale wszy­scy otrzy­mu­je­my prze­ba­cze­nie, gdyż każ­dy grzech został zabra­ny przez Syna na krzyż. A kie­dy skru­sze­ni wyzna­je­my ten grzech, powie­rza­jąc się Jezu­so­wi, to jeste­śmy pew­ni, że został on nam prze­ba­czo­ny. Sakra­ment pojed­na­nia uobec­nia dla każ­de­go moc prze­ba­cze­nia wypły­wa­ją­cą z krzy­ża i odna­wia w naszym życiu łaskę miło­sier­dzia, jaką nabył dla nas Jezus! Nie powin­ni­śmy się lękać naszej nędzy: każ­dy z nas ma swo­ją wła­sną. Moc miło­ści Ukrzy­żo­wa­ne­go nie zna prze­szkód i nigdy się nie wyczer­pu­je. A to miło­sier­dzie anu­lu­je nasze bie­dy. Naj­mil­si, w obec­nym Roku Jubi­le­uszo­wym pro­śmy Boga o łaskę doświad­cze­nia mocy Ewan­ge­lii: Ewan­ge­lii miło­sier­dzia, któ­ra prze­kształ­ca, któ­ra wpro­wa­dza do Ser­ca Boże­go, któ­ra uzdal­nia nas do prze­ba­cze­nia i postrze­ga­nia świa­ta z więk­szą dobro­cią. Jeśli przyj­mie­my krzyż Jezu­sa Ukrzy­żo­wa­ne­go i Zmar­twych­wsta­łe­go, to całe nasze życie będzie ukształ­to­wa­ne przez moc Jego odna­wia­ją­cej miło­ści.