Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE (19)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Daję wam przy­ka­za­ne nowe, aby­ście się wza­jem­nie miło­wa­li tak, jak Ja was umi­ło­wa­łem… Po tym wszy­scy pozna­ją, żeście ucznia­mi moimi, jeśli będzie­cie się wza­jem­nie miło­wa­li” (J 13,34–35). Przy­ka­za­nie miło­ści obo­wią­zu­je wszyst­kich uczniów Chry­stu­sa (ponie­kąd wszyst­kich ludzi), ale w szcze­gól­ny spo­sób odno­si się do mał­żon­ków, do człon­ków rodzi­ny. Zdol­ność do miło­ści jest darem Bożym, któ­ry otrzy­mu­je­my wraz z natu­rą. Do miło­ści oblu­bień­czej czło­wiek jest zdol­ny jako stwo­rzo­ny przez Boga męż­czy­zną czy kobie­tą. Miłość jest zobo­wią­za­niem wobec Boga, wobec męża czy żony: „Ślu­bu­ję ci miłość…”. Dziś wie­lu ludzi mówi, że miłość jest uczu­ciem, zachwy­tem, czymś, co przy­cho­dzi i co zani­ka, usta­je, nie­kie­dy po kil­ku latach. Miłość – mówi się dziś – jest ści­śle zwią­za­na z prze­ży­cia­mi ero­tycz­ny­mi. Chrze­ści­ja­nin musi pamię­tać, że ludz­ka miłość zosta­je uszla­chet­nio­na i włą­czo­na do miło­ści Chry­stu­sa do Kościo­ła przez Sakra­ment Mał­żeń­stwa. Miłość mał­żeń­ska jest darem i zada­niem. Miłość trze­ba pie­lę­gno­wać, oczysz­czać, wycho­wy­wać, usu­wać z ser­ca ego­izm i pychę. Miłość mał­żeń­ska i rodzi­ny doma­ga się ofia­ry i poświę­ce­nia, zdol­no­ści do prze­ba­cze­nia: „jak Ja was umi­ło­wa­łem” (J 13,34). Dla­cze­go wie­lu mał­żon­ków w chwi­li kry­zy­su mówi: „rozejdź­my się, po co mamy się męczyć, znajdź­my kogoś inne­go i zacznij­my od nowa?”. Dobrze, że są tacy, któ­rzy idą do spo­wie­dzi, jadą na piel­grzym­kę, szu­ka­ją osób czy wspól­no­ty, któ­re mogą pomóc uzdro­wić rodzi­nę. „Po tym pozna­ją, żeście ucznia­mi moimi, jeśli będzie­cie się wza­jem­nie miło­wa­li” (J 13,35). Miłość wier­na, trwa­ła, któ­ra „wszyst­ko zno­si… wszyst­ko prze­trzy­ma” (1 Kor 13,7) jest apo­stol­stwem, świa­dec­twem o Chry­stu­sie, któ­ry poma­ga prze­zwy­cię­żyć trud­ny czas i odno­wić miłość. Miłość wier­na, nie­ro­ze­rwal­na, jest darem dla dzie­ci małych, w wie­ku szkol­nym, ale tak­że dla doro­słych. Jest to przy­kład, zachę­ta, by trwać mimo trud­no­ści, z Bożą pomo­cą zwy­cię­żać grzech, sła­bość i uczyć się kochać „jak Ja was umi­ło­wa­łem” (J 13,34).  „Jeste­śmy wezwa­ni do życia miło­sier­dziem, ponie­waż to nam zosta­ło naj­pierw udzie­lo­ne miło­sier­dzie” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, Bul­la Mise­ri­cor­diae vul­tus, p. 9).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Co odpo­wiem na pyta­nie: czy moż­na ślu­bo­wać miłość, któ­ra – jak dziś się mówi – przy­cho­dzi, wzra­sta, ale i prze­mi­ja, zani­ka? Czy miłość zale­ży od czło­wie­ka, od męża, żony?