Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

OBCHODY 1050-LECIA CHRZTU POLSKI

POWRÓCIĆ DO DUCHOWYCH ŹRÓDEŁ POLSKI

Msza św. w Bazy­li­ce Pry­ma­sow­skiej w Gnieź­nie w ramach obcho­dów jubi­le­uszu 1050-lecia Chrztu Pol­ski

W Gnieź­nie, Pozna­niu, na Led­ni­cy odby­ły się cen­tral­ne, trzy­dnio­we uro­czy­sto­ści 1050-lecia Chrztu Pol­ski. Ks. abp Sta­ni­sław Gądec­ki wska­zał, że tam, gdzie Chrzest jest uczci­wie poj­mo­wa­ny, wraz z jego kon­se­kwen­cja­mi ewan­ge­li­za­cyj­ny­mi i zada­nia­mi misyj­ny­mi, tam jest przy­szłość dla Kościo­ła. „Czy mamy lamen­to­wać, że roz­pra­sza­my dzie­dzic­two ponad tysiąc­le­cia, czy raczej poważ­nie zasta­no­wić się nad tym, co w tej chwi­li jest do zro­bie­nia, żeby oży­wić wia­rę?” – pytał. Zwień­cze­niem czwart­ko­wych uro­czy­sto­ści była Msza świę­ta w kate­drze gnieź­nień­skiej, spra­wo­wa­na pod prze­wod­nic­twem sekre­ta­rza sta­nu Sto­li­cy Apo­stol­skiej ks. kard. Pie­tro Paro­li­na, z udzia­łem naj­wyż­szych przed­sta­wi­cie­li władz pań­stwa z pre­zy­den­tem Andrze­jem Dudą na cze­le. „Tego­rocz­ne obcho­dy są nie tyl­ko oka­zją do pamię­ci o prze­szło­ści, ale też inspi­ru­ją nas i zachę­ca­ją do życia i patrze­nia w przy­szłość z nadzie­ją i odno­wio­ną wia­rą” – pod­kre­ślił ks. kard. Paro­lin.
„BĄDŹCIE SPOKOJNIUFNI!”
Cele­bra­cja jubi­le­uszo­wej litur­gii pod prze­wod­nic­twem lega­ta papie­skie­go ks. kard. Pie­tro Paro­li­na oraz prze­wod­ni­czą­ce­go Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski ks. abp. S. Gądec­kie­go w Kate­drze Poznań­skiej

Pry­mas Pol­ski ks. abp Woj­ciech Polak w homi­lii mówił, iż: „Trze­ba nam dziś odważ­nie powra­cać do ducho­wych źró­deł tej wewnętrz­nej siły. Bar­dzo jej prze­cież potrze­bu­je­my, wszy­scy bez wyjąt­ku. Potrze­bu­je­my tej mocy Ducha, któ­ra wyzwa­lać nas będzie z nie­wo­li zła i grze­chu. Potrze­bu­je­my prze­zwy­cię­ża­nia – jak pisał Rzy­mia­nom Apo­stoł Paweł – skut­ków daw­ne­go czło­wie­ka, któ­rych doświad­cza­my w naszym życiu”. Przy­po­mniał sło­wa Pry­ma­sa Tysiąc­le­cia, ks. kard. Ste­fa­na Wyszyń­skie­go, wypo­wie­dzia­ne pod­czas uro­czy­sto­ści mile­nij­nych Chrztu Pol­ski w roku 1966: „Bądź­cie spo­koj­ni i ufni! Wyrzuć­cie z ser­ca wszel­kie smut­ki, ura­zy, nie­chę­ci, zostaw­cie to wszyst­ko tutaj, w świą­ty­ni. I wyjdź­cie tyl­ko ze świa­tło­ścią i ze źró­dłem wody żywej, wyjdź­cie z nadzie­ją, wia­rą i miło­ścią. To są skar­by, któ­re roz­nie­sie­my stąd na mia­sto i archi­die­ce­zję, na Pol­skę całą, bo wła­śnie stąd wyszło na Pol­skę całą świa­tło, miłość, wia­ra, pokój i jed­ność”.
„ABYŚMY TRWALI W TRADYCJI PRZODKÓW…”
Pre­zy­dent Andrzej Duda powie­dział, iż „dzię­ki temu, co przy­niósł Chrzest w duszach ludzi tu miesz­ka­ją­cych, poko­le­nia nigdy nie pozwo­li­ły wydrzeć sobie pol­sko­ści, nigdy nie pozwo­li­ły sobie ode­brać tego, dzię­ki cze­mu budo­wa­na była tra­dy­cja, kul­tu­ra, wspól­no­ta i Pol­ska, nawet kie­dy zni­ka­ła z map, to wra­ca­ła. Wra­ca­ła z siłą Pola­ków i wra­ca­ła z siłą ducha, któ­re­go dawa­ła im wia­ra i Chrzest”. Podzię­ko­wał tak­że Bogu za opie­kę nad Ojczy­zną i wska­zy­wał by pro­sić: „św. Woj­cie­cha tu, u stóp jego kon­fe­sji, gdzie znaj­du­ją się jego reli­kwie, pro­sić św. Ste­fa­na ze Szcze­pa­no­wa, bisku­pa z moje­go rodzin­ne­go mia­sta, pro­sić św. Andrze­ja Bobo­lę, moje­go patro­na i patro­na naszej Ojczy­zny, św. Fau­sty­nę, orę­dow­nicz­kę Miło­sier­dzia Boże­go – o bło­go­sła­wień­stwo i wsta­wien­nic­two u Pana Boga za naszą Ojczy­zną, za naszym naro­dem i za tym wszyst­kim, co dla nas waż­ne. Aby­śmy trwa­li w tra­dy­cji przod­ków, w wie­rze, w tym wszyst­kim, co zawsze powo­do­wa­ło i powo­du­je, że jeste­śmy moc­ni. Niech Pan Bóg bło­go­sła­wi mojej Ojczyź­nie, niech Pan Bóg bło­go­sła­wi Pola­kom, niech Pan Bóg bło­go­sła­wi Kościo­ło­wi!”.
BUNT PRZECIW JARZMOM WSPÓŁCZESNOŚCI
W przed­dzień kolej­ne­go dnia obcho­dów, ks. abp Marek Jędra­szew­ski, Metro­po­li­ta Łódz­ki, prze­wod­ni­czył Paster­ce w poznań­skiej farze w nocy z 14 na 15 kwiet­nia. „Koniecz­na jest wiel­ka modli­twa o ludzi ducha dla Pol­ski, modli­twa o ludzi, któ­rzy są god­ni wol­no­ści”. Przy­po­mniał rok 1966. „Teraz, po 50 latach, wyda­je się, że histo­ria zamknę­ła kolej­ny krąg. Zno­wu nam przy­cho­dzi doty­kać spraw naj­bar­dziej pod­sta­wo­wych i fun­da­men­tal­nych. Dosko­na­le pamię­ta­my to, co się dzia­ło w czerw­cu i lip­cu ubie­głe­go roku. Ten prze­ra­ża­ją­cy pośpiech kolej­nych ustaw, któ­re chcia­ły zapro­wa­dzić w Pol­sce ład opar­ty na ide­olo­gii gen­der, zezwa­la­ją­cy na związ­ki homo­sek­su­al­ne, na łatwość zamia­ny płci, na in vitro. Teraz docho­dzi kolej­na naro­do­wa dys­ku­sja na temat tego, co w skró­cie nie­wła­ści­wie się nazy­wa abor­cją, a powin­no się nazy­wać zabi­ciem nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka”. Jak pod­kre­ślił Metro­po­li­ta Łódz­ki, tyl­ko w świe­tle Ewan­ge­lii, któ­rą przy­ję­li­śmy 1050 lat temu, sta­jąc się naro­dem, ale któ­rą każ­de kolej­ne poko­le­nie Pola­ków musi na nowo oso­bi­ście przyj­mo­wać, „może­my zro­zu­mieć, jak świę­te jest każ­de życie od chwi­li poczę­cia i jak rów­nie świę­tym obo­wiąz­kiem jest każ­de­go życia bro­nić”. Koniecz­na jest modli­twa za nas o to, aby­śmy mogli mieć w sobie cią­gły bunt prze­ciw­ko jarz­mom, jakie chce nam, nasze­mu spo­so­bo­wi myśle­nia i postę­po­wa­nia, narzu­cić współ­cze­sny świat. Tak, koniecz­na jest wiel­ka modli­twa o ludzi ducha dla Pol­ski, praw­dzi­wie szla­chet­nych, któ­rzy nigdy nie zni­żą się do nik­czem­no­ści i pod­ło­ści, modli­twa o ludzi, któ­rzy są god­ni wol­no­ści, tej wol­no­ści, ku któ­rej wyswo­bo­dził nas zmar­twych­wsta­ły Pan”.
WSPÓLNOTA NA FUNDAMENCIE WIARY
Prze­ka­za­nie krzy­ży Pre­zy­den­to­wi RP Andrze­jo­wi Dudzie, Pre­mier Beacie Szy­dło oraz Mar­szał­kom Sej­mu i Sena­tu przez Metro­po­li­tę Poznań­skie­go, Prze­wod­ni­czą­ce­go KEP ks. abp. Sta­ni­sła­wa Gądec­kie­go w Zło­tej Kapli­cy poznań­skiej Kate­dry (15.04.br.)

Nato­miast na tere­nie Mię­dzy­na­ro­do­wych Tar­gów Poznań­skich zebra­ło się Zgro­ma­dze­nie Naro­do­we, po raz pierw­szy w histo­rii poza sto­li­cą. Posło­wie i sena­to­ro­wie wysłu­cha­li orę­dzia Pre­zy­den­ta RP Andrze­ja Dudy. „Chrzest Księ­cia Miesz­ka I jest naj­waż­niej­szym wyda­rze­niem w całych dzie­jach pań­stwa i naro­du pol­skie­go. (…) Chrze­ści­jań­skie dzie­dzic­two aż po dzień dzi­siej­szy kształ­tu­je losy Pol­ski i każ­de­go z nas Pola­ków” – pod­kre­ślił. „Odtąd zaczę­li­śmy o sobie samych myśleć i mówić – My, Pola­cy. Powie­dzie­li­śmy wte­dy tak wol­no­ści i samo­sta­no­wie­niu, poka­za­li­śmy, że jeste­śmy goto­wi budo­wać naród i dba­ją­ce o jego dobro­byt wła­sne pań­stwo, two­rzyć je, bro­nić, a gdy trze­ba – ginąć za nie. Nie było prze­są­dzo­ne, że się uda, że powsta­nie wspól­no­ta, ale uda­ło się. Uda­ło się ją zbu­do­wać na fun­da­men­cie wia­ry, któ­ra od tego cza­su wro­sła na sta­łe w naszą toż­sa­mość, sta­jąc się w pro­ce­sie dzie­jów czę­sto naj­waż­niej­szą i ostat­nią tar­czą wol­no­ści i soli­dar­no­ści”. Pre­zy­dent przy­po­mniał histo­rię uro­czy­stych obcho­dów Mile­nium Chrztu Pol­ski w 1966 roku. „Mile­nium dało nam, Pola­kom, poczu­cie suwe­ren­no­ści w wymia­rze naj­bar­dziej pod­sta­wo­wym – jako wol­nym ludziom i oby­wa­te­lom. Licz­ne wystą­pie­nia para­fian w obro­nie swo­ich księ­ży i kościo­łów przez cały okres PRL-u, peł­ne zaan­ga­żo­wa­nie wier­nych w nie­le­gal­ną budo­wę świą­tyń wbrew sprze­ci­wom władz, spon­ta­nicz­na samo­or­ga­ni­za­cja i maso­wy udział w uro­czy­sto­ściach z lat 1956– 1966 – wszyst­ko to dowio­dło, że drze­mie w nas olbrzy­mia moc, któ­rej źró­dłem jest wła­śnie wspól­na toż­sa­mość – naro­do­wa i chrze­ści­jań­ska”. Następ­nie wska­zał, iż dzi­siaj: „W Pol­sce i w Euro­pie toczą się deba­ty doty­czą­ce tego, jak odnieść się do tych nowych wyzwań. Oso­bi­ście uwa­żam, że w tej sytu­acji war­to przede wszyst­kim zaufać sile naszej toż­sa­mo­ści, się­gnąć do boga­te­go skarb­ca myśli, doświad­czeń i roz­wią­zań wypra­co­wa­nych w połą­czo­nym nur­cie dwóch wiel­kich tra­dy­cji: grec­ko-rzym­skiej i jude­ochrze­ści­jań­skiej. To one powin­ny być pod­sta­wą naszych dzia­łań” – pod­kre­ślił Pre­zy­dent RP. Z kolei uro­czy­stą Mszę św. w kate­drze pod wezwa­niem Świę­tych Apo­sto­łów Pio­tra i Paw­ła w Pozna­niu poprze­dzi­ła pro­ce­sja z Obra­zem Nawie­dze­nia Mat­ki Bożej Czę­sto­chow­skiej, z udzia­łem ks. abp. Sta­ni­sła­wa Gądec­kie­go, prze­wod­ni­czą­ce­go KEP, i ponad 170 bisku­pów, któ­ra wyru­szy­ła z poznań­skiej fary.
GDZIE CHRZEST, TAM NADZIEJA
Ostat­nie­go dnia, na zakoń­cze­nie uro­czy­sto­ści na poznań­skim sta­dio­nie, papie­ski legat ks. kard. Pie­tro Paro­lin prze­wod­ni­czył Mszy św. z udzia­łem pol­skie­go Epi­sko­pa­tu, nun­cju­sza apo­stol­skie­go w Pol­sce, człon­ków rzą­du, par­la­men­ta­rzy­stów i dele­ga­cji Epi­sko­pa­tów Euro­py oraz 35 tys. wier­nych. W cza­sie Mszy św. sakra­men­ty Chrztu, Bierz­mo­wa­nia i Komu­nii św. przy­ję­ły dwie doro­słe kobie­ty – Alek­san­dra i Rok­sa­na Ana­sta­zja, a kil­ka­na­ście osób świec­kich z całej Pol­ski otrzy­ma­ło krzy­że misyj­ne, pobło­go­sła­wio­ne przez Metro­po­li­tę Poznań­skie­go ks. abp. Sta­ni­sła­wa Gądec­kie­go. Ks. kard. Pie­tro Paro­lin pod­kre­ślił, że „Kościół w Pol­sce zawsze utrzy­my­wał szcze­gól­ną więź z naro­dem i sta­rał się wese­lić z tymi, któ­rzy się wese­lą i pła­kać z tymi, któ­rzy pła­czą. Wyda­rze­nia tych 1050 lat, jakie upły­nę­ły od począt­ków chrze­ści­jań­stwa w Pol­sce, świad­czą przed świa­tem o waszej wier­no­ści wzglę­dem otrzy­ma­ne­go przez was Chrztu, nawet w naj­smut­niej­szych i naj­ciem­niej­szych chwi­lach. Te dłu­gie wie­ki wszech­stron­nie udo­wod­ni­ły, że to, co przed chwi­lą usły­sze­li­śmy we frag­men­cie Ewan­ge­lii św. Mate­usza, odpo­wia­da praw­dzie: Ja jestem z wami przez wszyst­kie dni, aż do skoń­cze­nia świa­ta” – pod­kre­ślił ks. kard. Paro­lin. Wcze­śniej na sta­dio­nie odby­ło się spo­tka­nie ewan­ge­li­za­cyj­ne. „Dzi­siaj chce­my się cie­szyć. Spo­ty­ka­my się w for­mie nie­ofi­cjal­nej, życz­li­wi jed­ni dru­gim i jed­no­cze­śnie wdzięcz­ni za tych, któ­rzy dopro­wa­dzi­li do Chrztu Pol­ski” – mówił ks. abp Sta­ni­sław Gądec­ki. Uro­czy­sto­ści odby­wa­ły się pod hasłem „Gdzie Chrzest, tam nadzie­ja”.