Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE (20)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Jeśli Mnie kto miłu­je, będzie zacho­wy­wał moją naukę” (J 14,23). Owo­cem miło­ści wzglę­dem Chry­stu­sa jest zacho­wy­wa­nie Jego Nauki, a więc peł­nie­nie Jego woli. Wie­lu dziś pyta, co jest nauką Chry­stu­sa o mał­żeń­stwie i rodzi­nie, sko­ro nie ma jed­no­ści nawet wśród kar­dy­na­łów na ostat­nim Syno­dzie na temat anty­kon­cep­cji i Komu­nii św. dla żyją­cych bez ślu­bu sakra­men­tal­ne­go? Kie­dy – pyta­ją dziś nie tyl­ko mał­żon­ko­wie, ale i dusz­pa­ste­rze – moż­na oprzeć się na indy­wi­du­al­nym „wyczu­ciu”, co się cza­sem okre­śla: „mnie, nam, sumie­nie nicze­go nie wyrzu­ca”. Pamię­tać trze­ba – to się odno­si do mał­żon­ków, do świec­kich i duchow­nych – że czy­ta­jąc naj­now­szy doku­ment Ojca Świę­te­go, posy­no­dal­ną adhor­ta­cję, nie moż­na zapo­mnieć o tym, co pisał św. Jan Paweł II w „Fami­lia­ris con­sor­tio”. „A nauka – mówi Pan Jezus – któ­rą sły­szy­cie, nie jest moja, ale Tego, któ­ry Mnie posłał, Ojca” (J 14,24). Jed­ni szu­ka­ją uspra­wie­dli­wie­nia dla swej nie­wier­no­ści, ale nie­ma­ło jest takich, któ­rzy pra­gną znać praw­dę w naucza­niu Kościo­ła o ety­ce mał­żeń­skiej i chcą do tej praw­dy dosto­so­wać swe postę­po­wa­nie. Pan Jezus mówi o roli Ducha Świę­te­go w pozna­wa­niu i przy­ję­ciu praw­dy: „A Pocie­szy­ciel, Duch Świę­ty, któ­re­go Ojciec pośle w moim imie­niu, On was wszyst­kie­go nauczy i przy­po­mni wam wszyst­ko, co Ja wam powie­dzia­łem” (J 14,26). Pan Jezus obie­cu­je: „Jeśli Mnie kto miłu­je… przyj­dzie­my do nie­go, i będzie­my u nie­go prze­by­wać” (J 14,23). Zamiesz­ka­nie Boga w Trój­cy Prze­naj­święt­szej w nas nazy­wa­my w kate­chi­zmie łaską uświę­ca­ją­cą. Życie w sta­nie łaski uświę­ca­ją­cej daje nam pra­wo przyj­mo­wa­nia „sakra­men­tów żywych” (Bierz­mo­wa­nie, Eucha­ry­stia, Namasz­cze­nie Cho­rych, Kapłań­stwo, Mał­żeń­stwo). „Pokój zosta­wiam wam, pokój mój daję… Niech się nie trwo­ży ser­ce wasze, ani się nie lęka” (J 14,27). Każ­dy z nas prze­ży­wa czas trwo­gi, czas lęku. Mał­żon­ko­wie, rodzi­ce, rodzi­ny szcze­gól­nie potrze­bu­ją poko­ju, nadziei, pocie­chy. Ten pokój rodzi się z wia­ry, z zaufa­nia Chry­stu­so­wi, z modli­twy indy­wi­du­al­nej i wspól­no­to­wej. „Głów­ną bel­ką, na któ­rej wspie­ra się życie Kościo­ła, jest miło­sier­dzie… nic też z jego gło­sze­nia i świa­dec­twa uka­za­ne­go świa­tu nie może być pozba­wio­ne miło­sier­dzia” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, Bul­la Mise­ri­cor­diae vul­tus, p. 10).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Co powiem, nawet bli­skim w rodzi­nie, gdy usły­szę, że mię­dzy bisku­pa­mi są wiel­kie róż­ni­ce w naucza­niu o ety­ce mał­żeń­skiej, o związ­kach nie­sa­kra­men­tal­nych? Czy naj­le­piej jest wte­dy mil­czeć?