Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

WIARA I MIŁOSIERDZIE!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 20 kwiet­nia br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siaj chce­my zasta­no­wić się nad pew­nym aspek­tem miło­sier­dzia, dobrze przed­sta­wio­nym w usły­sza­nym przez nas frag­men­cie Ewan­ge­lii św. Łuka­sza. Cho­dzi o fakt, któ­ry przy­tra­fił się Jezu­so­wi, gdy był gościem fary­ze­usza imie­niem Szy­mon. Chciał on zapro­sić Jezu­sa do swo­je­go domu, ponie­waż sły­szał, że mówio­no o Nim dobrze, jako o wiel­kim pro­ro­ku. Kie­dy sie­dzie­li przy obie­dzie, weszła pew­na kobie­ta, któ­rą wszy­scy w mie­ście zna­li jako grzesz­ni­cę. Bez sło­wa, sta­nąw­szy u stóp Jezu­sa wybu­chła pła­czem. Jej łzy obmy­ły sto­py Jezu­sa, a ona osu­szy­ła je wła­sny­mi wło­sa­mi, potem je uca­ło­wa­ła i nama­ści­ła won­nym olej­kiem, któ­ry przy­nio­sła ze sobą. [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział: Ser­decz­nie witam pol­skich piel­grzy­mów. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, bądź­my wdzięcz­ni za dar wia­ry, dzię­kuj­my Panu za Jego miłość! Pozwól­my, aby miłość Chry­stu­sa roz­la­ła się w nas: z tej miło­ści uczeń czer­pie i na niej się opie­ra. Tą miło­ścią każ­dy może się kar­mić i posi­lać. W ten spo­sób, we wdzięcz­nej miło­ści, któ­rą z kolei prze­le­wa­my na naszych bra­ci, w naszych domach, w rodzi­nie, w spo­łe­czeń­stwie, prze­ka­zy­wa­ne jest wszyst­kim miło­sier­dzie Pana. Niech Bóg wam bło­go­sła­wi!
[/pullquote](…) Sło­wo Boże uczy nas odróż­nia­nia mię­dzy grze­chem a grzesz­ni­kiem: z grze­chem nie moż­na iść na kom­pro­mis, a grzesz­ni­cy – czy­li my wszy­scy! – jeste­śmy jak cho­rzy, któ­rzy powin­ni być lecze­ni, ale żeby ich wyle­czyć trze­ba, aby pod­szedł do nich lekarz, odwie­dził ich i dotknął. I oczy­wi­ście cho­ry, aby był ule­czo­ny, musi przy­znać, że potrze­bu­je leka­rza! (…) Jezus jest wol­ny, bo jest bli­sko Ojca, któ­ry jest miło­sier­ny i ta bli­skość Ojca, któ­ry jest miło­sier­ny, daje Jezu­so­wi wol­ność. Co wię­cej, wcho­dząc w rela­cję z grzesz­ni­cą Jezus kła­dzie kres temu sta­no­wi izo­la­cji, na któ­ry ska­zy­wał ją bez­li­to­sny wyrok fary­ze­usza i jego współ­o­by­wa­te­li, któ­rzy jej ubli­ża­li, potę­pia­li ją: „Two­je grze­chy są odpusz­czo­ne”. Zatem kobie­ta może teraz iść „w poko­ju”. Pan widział szcze­rość jej wia­ry i jej nawró­ce­nia; zatem wobec wszyst­kich gło­si: „Two­ja wia­ra cię oca­li­ła”. Z jed­nej stro­ny obłu­da tego uczo­ne­go w pra­wie, a z dru­giej szcze­rość, poko­ra i wia­ra kobie­ty. (…) Grzesz­na kobie­ta uczy nas powią­za­nia mię­dzy wia­rą, miło­ścią i wdzięcz­no­ścią. Odpusz­czo­no jej „wie­le” grze­chów, dla­te­go bar­dzo kocha; „A ten, komu mało się odpusz­cza, mało miłu­je”. (…) Dro­dzy bra­cia i sio­stry, bądź­my wdzięcz­ni za dar wia­ry, dzię­kuj­my Panu za Jego miłość – tak wiel­ką i nie­za­słu­żo­ną! Pozwól­my, aby miłość Chry­stu­sa roz­la­ła się w nas: z tej miło­ści uczeń czer­pie i na niej się opie­ra. Tą miło­ścią każ­dy może się kar­mić i posi­lać. W ten spo­sób, we wdzięcz­nej miło­ści, któ­rą z kolei prze­le­wa­my na naszych bra­ci, w naszych domach, w rodzi­nie, w spo­łe­czeń­stwie, prze­ka­zy­wa­ne jest wszyst­kim miło­sier­dzie Pana.