Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

WŁADZA W EWANGELII (36)

PEŁNA WŁADZA W NIEBIENA ZIEMI

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Ostat­nią wypo­wie­dzią w Ewan­ge­lii na temat wła­dzy są sło­wa Jezu­sa skie­ro­wa­ne do uczest­ni­ków Jego wstą­pie­nia do nie­ba: Jede­na­stu zaś uczniów uda­ło się do Gali­lei na górę, tam gdzie Jezus im pole­cił. A gdy Go ujrze­li, odda­li Mu pokłon. Nie­któ­rzy jed­nak wąt­pi­li. Wte­dy Jezus pod­szedł do nich i prze­mó­wił tymi sło­wa­mi: „Dana Mi jest wszel­ka wła­dza w nie­bie i na zie­mi. Idź­cie więc i nauczaj­cie wszyst­kie naro­dy, udzie­la­jąc im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świę­te­go. Uczcie je zacho­wy­wać wszyst­ko, co wam przy­ka­za­łem. A oto Ja jestem z wami przez wszyst­kie dni, aż do skoń­cze­nia świa­ta” (Mt 28,16–20). Jezus ofi­cjal­nie odsła­nia potę­gę swej wła­dzy, jaką otrzy­mał od Ojca. On ma w niej udział i w niczym nie jest ona mniej­sza od wła­dzy Ojca. Okre­śle­niem nie­bo i zie­mia Jezus obej­mu­je wszel­kie stwo­rze­nia – tak mate­rial­ne, jak i ducho­we. On ma peł­nię wła­dzy nad każ­dym stwo­rze­niem. Wia­do­mo że sta­jąc się czło­wie­kiem ukrył swą wła­dzę i odwo­ły­wał się do niej bar­dzo rzad­ko. Do chrztu nad Jor­da­nem nie uczy­nił tego ani razu. Ukry­cie maje­sta­tu Boskie­go i wła­dzy to jed­na z naj­więk­szych tajem­nic miło­ści. Syn Boga chciał uczest­ni­czyć w naszym życiu takim, jakie ono jest. Prze­szedł całą dro­gę od poczę­cia aż do śmier­ci, wzy­wa­jąc, aby­śmy w Nie­go uwie­rzy­li widząc Jego posta­wę i sły­sząc sło­wa, jakie do nas skie­ro­wał. Wszy­scy, któ­rzy się z Nim spo­tka­li otrzy­ma­li łaskę wia­ry, a z nią wiel­ką szan­sę odpo­wie­dzi na nią i decy­zji wybra­nia Jego auto­ry­te­tu. Nie­wie­lu to uczy­ni­ło. On odwo­ły­wał się do wol­nej woli czło­wie­ka. Jakie­kol­wiek moc­niej­sze uka­za­nie wła­dzy Boskiej zmu­sza­ło­by do pój­ścia za Nim i prze­kre­śla­ło­by wol­ność wybo­ru. Tak było, jest i będzie. Kró­le­stwo Boże jest dla ludzi dobrej woli, któ­rzy odpo­wia­da­ją na łaskę wia­ry, jaką otrzy­mu­ją. Ci, któ­rzy zamy­ka­ją przed nią ser­ca, lub przy pierw­szej pró­bie wyry­wa­ją ją z ser­ca, bio­rą za to odpo­wie­dzial­ność. Wszyst­ko spro­wa­dza się do pyta­nia, w jakim stop­niu czło­wiek liczy się z auto­ry­te­tem Jezu­sa. Jeśli On nie jest naj­wyż­szym auto­ry­te­tem, to o żywej wie­rze nie ma mowy. A jeśli jest, to Jego sło­wa i wzór życia, jaki zosta­wił, są roz­strzy­ga­ją­ce w każ­dej sytu­acji. Koń­czy­my roz­wa­ża­nia tek­stów Ewan­ge­lii, w któ­rych jest mowa o wła­dzy. Naj­wyż­szą posia­da Ojciec Nie­bie­ski i Jego Syn, Jezus Chry­stus. Na zie­mi mamy do czy­nie­nia z ludź­mi pia­stu­ją­cy­mi wła­dzę poli­tycz­ną lub spo­łecz­ną, czy­li odpo­wie­dzial­ny­mi za orga­ni­zo­wa­nie życia codzien­ne­go swo­ich pod­wład­nych. Dru­ga wła­dza ma wymiar reli­gij­ny i jest zwią­za­na z insty­tu­cją taką, jak świą­ty­nia w Jero­zo­li­mie, gdzie wła­dzę posia­dał arcy­ka­płan, czy dziś Kościół. Ewan­ge­lia odsła­nia pięk­ne kar­ty jed­nej i dru­giej wła­dzy, ale w imię praw­dy odsła­nia rów­nież czar­ne kar­ty ludzi spra­wu­ją­cych wła­dzę. Chcąc odczy­tać aktu­al­ność Ewan­ge­lii, trze­ba znać jed­ne i dru­gie. Reflek­sja nad tajem­ni­cą wła­dzy w opar­ciu o tek­sty Ewan­ge­lii pozwa­la odkryć praw­dę o tym, co jest i czym żyje­my. W nich jest odpo­wiedź na wszyst­kie pyta­nia, jakie są sta­wia­ne. Daje ją naj­więk­szy auto­ry­tet, jakim jest Syn Boga i Syn Czło­wie­czy. On odsła­nia mecha­ni­zmy władz, z jaki­mi mamy do czy­nie­nia. Kto je zna, ten się nie dzi­wi ani wiel­ki­mi suk­ce­sa­mi mądrych wład­ców, ani kata­stro­fa­mi w ska­li świa­ta, powo­do­wa­nym przez mają­cych wła­dzę, któ­rym brak mądro­ści. Kto ma nad sobą Jezu­sa jako naj­wyż­szą wła­dzę może mieć życie trud­ne, ale też zawsze pro­ste. Posłu­szeń­stwo Jezu­so­wi, któ­ry ma wła­dzę na nie­bie i na zie­mi, jest jedy­nym mądrym posłu­szeń­stwem.