Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

FARYZEUSZEEWANGELII (4)

DWIE SZKOŁY

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Fary­ze­usze sta­wia­li Jezu­so­wi zarzut, że On nie pod­pro­wa­dza swych uczniów do postu. Oni wie­dzie­li, że Jezus pościł 40 dni i dla­te­go Jemu nie zarzu­ca­ją bra­ku postu, tyl­ko pyta­ją dla­cze­go uczniów nie uczy pościć. Szko­łę swo­ją i Jana Chrzci­cie­la sta­wia­ją wyżej, niż Jezu­sa: Wte­dy pode­szli do Nie­go ucznio­wie Jana i zapy­ta­li: «Dla­cze­go my i fary­ze­usze dużo pości­my, Twoi zaś ucznio­wie nie poszczą?» Jezus im rzekł: «Czy goście wesel­ni mogą się smu­cić, dopó­ki pan mło­dy jest z nimi? Lecz przyj­dzie czas, kie­dy zabio­rą im pana mło­de­go, a wte­dy będą pościć. Nikt nie przy­szy­wa łaty z suro­we­go suk­na do sta­re­go ubra­nia, gdyż łata obry­wa ubra­nie, i gor­sze robi się przedar­cie. Nie wle­wa się też mło­de­go wina do sta­rych bukła­ków. W prze­ciw­nym razie bukła­ki pęka­ją, wino wycie­ka, a bukła­ki się psu­ją. Raczej mło­de wino wle­wa się do nowych bukła­ków, a tak jed­no i dru­gie się zacho­wu­je. (Mt 9,14–17). Jezus wyko­rzy­stu­je pyta­nie, aby odsło­nić sens postu i zapo­wie­dzieć czas postu, jaki cze­ka Jego uczniów. Post to tro­ska o zdro­wie, któ­ra jest zna­kiem mądre­go miło­wa­nia sie­bie. W naucza­niu Jezu­sa post obok miło­sier­dzia i modli­twy nale­ży do kamie­ni węgiel­nych dosko­na­le­nia wła­snej oso­bo­wo­ści. Dziś o poście mówi się mało, a o die­cie dużo. Post to mądre podej­ście do jedze­nia i picia. Ilu kato­li­kom tej mądro­ści bra­ku­je? Alko­ho­lik jest cho­ry dla­te­go, że nie umie pościć, a to tyl­ko jeden z wie­lu skut­ków zlek­ce­wa­że­nia postu. Jezus wyko­rzy­stu­je pyta­nie, jakie posta­wi­li fary­ze­usze, aby ich poin­for­mo­wać, że Jego szko­ła w zesta­wie­niu z ich jest nowa. On ma nowe wino o wyjąt­ko­wo dużej mocy i nie nale­ży go trak­to­wać, jak sta­re. Takie potrak­to­wa­nie znisz­czy to, co nowe i to, co sta­re. Dru­gi obraz, jakim się posłu­gu­je to nowe ubra­nie, do któ­re­go nie nale­ży przy­szy­wać nic ze sta­re­go ubra­nia, bo wów­czas znisz­czy się jed­no i dru­gie. Jest to wyjąt­ko­wo jasne wezwa­nie do zasta­no­wie­nia, nad kon­cep­cją szko­ły, jaką pro­wa­dzi Jezus. Fary­ze­usze w swej szko­le mie­li swój cel wycho­wa­nia i swo­je meto­dy. Nie­wie­lu też z nich zasta­na­wia­ło się nad kon­cep­cją wycho­wa­nia, jaką miał Jezus. On chciał, aby te dwie kon­cep­cje żyły obok sie­bie. Nie chciał wal­czyć z fary­zej­ską szko­łą i nie chciał, aby oni wal­czy­li z Jego. Win­ni się wza­jem­nie sza­no­wać. Czy­ta­jąc sło­wa Ewan­ge­lii o fary­ze­uszach trze­ba mieć na uwa­dze dwie kon­cep­cje wycho­wa­nia, jed­ną skon­cen­tro­wa­ną na zacho­wa­niu prze­pi­sów, któ­re mają cha­rak­ter pra­wa i chcą mieć wycho­wan­ków liczą­cych się z wszyst­ki­mi para­gra­fa­mi, w jakie jest uję­te życie, i dru­gą, któ­ra chce wycho­wać do peł­nej odpo­wie­dzial­no­ści i wol­no­ści. Kto zna Ewan­ge­lię ten wie, że Kościół Jezu­sa jest szko­łą, któ­ra wycho­wu­je wiel­kich ludzi, zwa­nych świę­ty­mi. Nato­miast w Jego Koście­le funk­cjo­nu­ją rów­nież szko­ły fary­ze­uszy według mode­li dopra­co­wa­nych przed wie­ka­mi. Szko­ła Jezu­sa jest zawsze nowa. Jezus do współ­cze­snych fary­ze­uszy nie ma pre­ten­sji, jedy­nie wzy­wa ich do wza­jem­ne­go sza­cun­ku, a nie do wal­ki.