Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

ŚWIĘTY OJCIEC STANISŁAW PAPCZYŃSKI

O. Sta­ni­sław od Jezu­sa i Maryi Pap­czyń­ski, któ­ry został dołą­czo­ny do gro­na świę­tych, był jed­ną z naj­wy­bit­niej­szych posta­ci XVII­wiecz­nej Pol­ski: myśli­cie­lem, pro­pa­ga­to­rem spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej, teo­lo­giem, twór­cą mariań­skiej szko­ły ducho­wo­ści. Miał zna­czą­cy wkład w for­mo­wa­nie ducho­wo­ści m.in. kró­la Jana III Sobie­skie­go, a tak­że nun­cju­sza apo­stol­skie­go Anto­nio Pigna­tel­le­go, póź­niej­sze­go papie­ża Inno­cen­te­go XII. O jego beaty­fi­ka­cję zabie­gał już u papie­ża Sejm koro­na­cyj­ny Sta­ni­sła­wa Augu­sta w 1764 roku. O. Pap­czyń­ski jest patro­nem dzie­ci nie­na­ro­dzo­nych i rodzi­ców, pra­gną­cych potom­stwa.

Obraz przed­sta­wia­ją­cy o. Pap­czyń­skie­go (Fot. J. Sądej)

Jan Pap­ka, zna­ny póź­niej jako o. Sta­ni­sław od Jezu­sa Maryi Pap­czyń­ski, uro­dził się 18 maja 1631 roku w Pode­gro­dziu, w zamoż­nej wie­lo­dziet­nej rodzi­nie wło­ściań­skiej. Jego ojciec Tomasz był kowa­lem, soł­ty­sem wsi i zarząd­cą dóbr para­fial­nych. Jesz­cze w łonie mat­ki prze­żył nie­zwy­kle nie­bez­piecz­ną przy­go­dę. Tuż przed uro­dze­niem jego mat­ka Zofia prze­pły­wa­ła łodzią przez Duna­jec. Nagle zerwa­ła się burza i cię­żar­na kobie­ta wpa­dła do wody. Cudem oca­la­ła. Wte­dy to naj­praw­do­po­dob­niej ofia­ro­wa­ła swo­je dzie­cię Mat­ce Bożej. W dzie­ciń­stwie chło­piec prze­żył wie­le dra­ma­tycz­nych chwil, m.in. oblał się wrzą­cym roso­łem, ale jego rany zago­iły się bez inter­wen­cji leka­rza. Chło­piec prze­żył też cięż­ką epi­de­mię, a Mat­ka Boża jesz­cze kil­ka razy rato­wa­ła go z rzecz­nych topie­li. Był nie­spo­koj­nym duchem – uczył się w wie­lu róż­nych szko­łach i nigdzie nie mógł zagrzać miej­sca. Bar­dzo czę­sto cho­ro­wał i musiał zno­sić wie­le róż­nych innych prze­ciw­no­ści losu.
POWOŁANIE W POWOŁANIU
Kościół św. Jakuba apostoła w Podegrodziu – miejscowości, w której urodził się przyszły święty (Fot. M. Pabis)
Kościół św. Jaku­ba apo­sto­ła w Pode­gro­dziu – miej­sco­wo­ści, w któ­rej uro­dził się przy­szły świę­ty (Fot. M. Pabis)

W 1654 roku wstą­pił do zako­nu Pija­rów i roz­po­czął stu­dia teo­lo­gicz­ne w War­sza­wie. Rok póź­niej – pod­czas poto­pu szwedz­kie­go – cudem unik­nął śmier­ci z rąk szwedz­kie­go żoł­nie­rza. Po dwóch latach nowi­cja­tu zło­żył ślu­by zakon­ne, a w 1661 roku otrzy­mał świę­ce­nia kapłań­skie. Po 14 latach o. Pap­czyń­ski posta­no­wił opu­ścić zgro­ma­dze­nie Pija­rów, a nie­dłu­go potem pod­jął decy­zję o powo­ła­niu nowe­go zako­nu. Tęsk­nił za surow­szą regu­łą, chciał – 200 lat przed ofi­cjal­nym usta­no­wie­niem dogma­tu – sze­rzyć kult Nie­po­ka­la­ne­go Poczę­cia NMP, szcze­gól­ną modli­tew­ną opie­ką oto­czyć dusze czyść­co­we – ludzi zmar­łych śmier­cią gwał­tow­ną, któ­rzy nie mie­li moż­li­wo­ści pojed­nać się z Bogiem, gło­sić  praw­dy wia­ry ludziom pro­stym i ubo­gim, być apo­sto­łem trzeź­wo­ści. Nie było łatwo, pija­rzy nie chcie­li się zgo­dzić ani na zmia­nę swo­jej regu­ły, ani na zwol­nie­nie Pap­czyń­skie­go od zło­żo­nych ślu­bów i dopu­ści­li się nawet porwa­nia swo­je­go współ­bra­ta. Nie było rów­nież rze­czą pro­stą uzy­skać dla Maria­nów apro­ba­ty Sto­li­cy­Apo­stol­skiej. Uda­ło się to dopie­ro pod koniec życia o. Pap­czyń­skie­go, w 1699 roku – 26 lat po zało­że­niu nowej wspól­no­ty.
CZCICIEL MARYI
[pul­lqu­ote]
Modli­twa o szcze­gól­ną łaskę Boże Ojcze, któ­ry w swo­jej nie­zmie­rzo­nej Opatrz­no­ści dałeś nam w bł. Sta­ni­sła­wie sku­tecz­ne­go orę­dow­ni­ka u Two­je­go tro­nu, racz mi (nam) udzie­lić za jego wsta­wien­nic­twem łaskę…, o któ­rą Cię pro­szę (pro­si­my) oraz daj mi (nam) za jego przy­kła­dem wier­nie peł­nić Two­ją naj­święt­szą wolę. Przez Chry­stu­sa Pana nasze­go. Amen.
Ojcze nasz… Zdro­waś Mary­jo… Chwa­ła Ojcu…[/pullquote]Jako kapłan z wiel­ką gor­li­wo­ścią słu­żył tym, do któ­rych został posła­ny. Ludzie zwra­ca­li się do nie­go z róż­ny­mi proś­ba­mi. Któ­re­goś dnia zroz­pa­czo­na mat­ka przy­nio­sła do nie­go dopie­ro co zmar­łą cór­kę. Choć była wcze­śniej źle nasta­wio­na do Maria­nów, bła­ga­ła o ratu­nek. O. Sta­ni­sław kazał poło­żyć dziec­ko na ołta­rzu, mat­ce pole­cił się wyspo­wia­dać i zaczął odpra­wiać Mszę św. Gdy odma­wiał sło­wa „Chwa­ła Bogu na wyso­ko­ści…”, dziew­czyn­ka oży­ła. Podob­nych przy­pad­ków bio­gra­fo­wie opi­su­ją znacz­nie wię­cej… Ojciec Pap­czyń­ski był nie­zwy­kle cenio­nym kazno­dzie­ją oraz wni­kli­wym spo­wied­ni­kiem. Jego peni­ten­ta­mi byli m.in. Anto­nio Pigna­tel­li, nun­cjusz apo­stol­ski w Pol­sce, póź­niej­szy papież Inno­cen­ty XII oraz król Jan III Sobie­ski. Napi­sał też dosko­na­ły pod­ręcz­nik reto­ry­ki oraz wie­le dzieł z zakre­su ducho­wo­ści. Zało­ży­ciel Maria­nów miał wie­le darów od Pana Boga –dozna­wał prze­żyć mistycz­nych (np. miał wizję czyść­ca), potra­fił prze­po­wie­dzieć przy­szłość (m.in. prze­wi­dział zwy­cię­stwo kró­la Sobie­skie­go pod Cho­ci­miem), miał dar lewi­ta­cji oraz uzdra­wia­nia. Choć nie chwa­lił się tymi dara­mi, ludzie zauwa­ża­li je i jesz­cze za życia uwa­ża­li za świę­te­go. Zmarł 17 wrze­śnia 1701 roku w Górze Kal­wa­rii. Jego cia­ło przez dłu­gi czas nie roz­kła­da­ło się. Wie­lu ludzi za jego wsta­wien­nic­twem otrzy­my­wa­ło róż­no­rod­ne łaski, a jego ducho­wi syno­wie skrzęt­nie je zapi­sy­wa­li. Jesz­cze w XVIII wie­ku roz­po­czął się pro­ces beaty­fi­ka­cyj­ny, ale został prze­rwa­ny wsku­tek nie­ko­rzyst­ne­go splo­tu wyda­rzeń histo­rycz­nych. Do dziś pamięć o tym Bożym czło­wie­ku nie zagi­nę­ła – jego kult nadal żywy jest nie tyl­ko w Pol­sce, ale m.in. tak­że w Por­tu­ga­lii i Sta­nach Zjed­no­czo­nych. 31 mar­ca 2011 roku Senat RP przy­jął uchwa­łę, w któ­rej pod­kre­ślo­no, że o. Pap­czyń­ski jest god­nym naśla­do­wa­nia wzo­rem Pola­ka odda­ne­go spra­wom Ojczy­zny. „Aktu­al­ność Jego moral­ne­go i oby­wa­tel­skie­go naucza­nia uza­sad­nia przy­bli­że­nie posta­ci Ojca Sta­ni­sła­wa współ­cze­sne­mu poko­le­niu Pola­ków, a szcze­gól­nie mło­dzie­ży. Senat ape­lu­je do śro­do­wisk oświa­to­wych o popu­la­ry­za­cję posta­ci i doko­nań Bło­go­sła­wio­ne­go” – czy­ta­my w uchwa­le.

mip