Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

ŚWIĘTY JAN PAWEŁ II

W OBRONIE POCZĘTYCH DZIECI

Fot. L’Osservatore Roma­no

Słusz­nie mówi się, że rodzi­na jest pod­sta­wo­wą komór­ką życia spo­łecz­ne­go. Jest pod­sta­wo­wą ludz­ką wspól­no­tą. Od tego, jaka jest rodzi­na, zale­ży naród, bo od tego zale­ży czło­wiek. Więc życzę, aże­by­ście byli moc­ni dzię­ki zdro­wym rodzi­nom. Rodzi­na Bogiem sil­na. I życzę, aże­by czło­wiek mógł się w peł­ni roz­wi­jać w opar­ciu o nie­ro­ze­rwal­ną więź mał­żon­ków – rodzi­ców, w kli­ma­cie rodzi­ny, któ­re­go nic nie jest w sta­nie zastą­pić. I życzę, i modlę się o to sta­le, aże­by rodzi­na pol­ska dawa­ła życie, żeby była wier­na świę­te­mu pra­wu życia. Jeśli się naru­szy pra­wo czło­wie­ka do życia w tym momen­cie, w któ­rym poczy­na się on jako czło­wiek pod ser­cem mat­ki, godzi się pośred­nio w cały ład moral­ny, któ­ry słu­ży zabez­pie­cze­niu nie­na­ru­szal­nych dóbr czło­wie­ka. Życie jest pierw­szym wśród tych dóbr. Kościół bro­ni pra­wa do życia nie tyl­ko z uwa­gi na maje­stat Stwór­cy, któ­ry jest tego życia pierw­szym Daw­cą, ale rów­no­cze­śnie ze wzglę­du na pod­sta­wo­we dobro czło­wie­ka. (Nowy Targ, 8.06.1979 r.) Nigdzie indziej Bóg nie uobec­nia się we wła­ści­wym sobie dzia­ła­niu wobec czło­wie­ka tak rady­kal­nie i nigdzie indziej nie ujaw­nia się wobec czło­wie­ka tak nama­cal­nie, jak w swo­im stwór­czym dzia­ła­niu, czy­li jako Daw­ca daru życia ludz­kie­go. Stąd sto­su­nek do daru życia jest wykład­ni­kiem i pod­sta­wo­wym spraw­dzia­nem auten­tycz­ne­go sto­sun­ku czło­wie­ka do Boga i do czło­wie­ka, czy­li wykład­ni­kiem i spraw­dzia­nem auten­tycz­nej reli­gij­no­ści i moral­no­ści. (Czę­sto­cho­wa, 19.06.1983 r.) Kościół bro­niąc pra­wa do życia odwo­łu­je się do szer­szej, uni­wer­sal­nej płasz­czy­zny, któ­ra obo­wią­zu­je wszyst­kich ludzi. Pra­wo do życia nie jest tyl­ko kwe­stią świa­to­po­glą­du, nie jest tyl­ko pra­wem reli­gij­nym, ale jest pra­wem czło­wie­ka. Jest pra­wem naj­bar­dziej pod­sta­wo­wym. Bóg mówi: „Nie będziesz zabi­jał!” (Wj 20,13). Przy­ka­za­nie to jest zara­zem fun­da­men­tal­ną zasa­dą i nor­mą kodek­su moral­no­ści, wpi­sa­ne­go w sumie­nie każ­de­go czło­wie­ka. Mia­rą cywi­li­za­cji – mia­rą uni­wer­sal­ną, ponad­cza­so­wą, obej­mu­ją­cą wszyst­kie kul­tu­ry – jest jej sto­su­nek do życia. Cywi­li­za­cja, któ­ra odrzu­ca bez­bron­nych, zasłu­gu­je na mia­no bar­ba­rzyń­skiej. Choć­by nawet mia­ła wiel­kie osią­gnię­cia gospo­dar­cze, tech­nicz­ne, arty­stycz­ne, nauko­we. Kościół, wier­ny misji otrzy­ma­nej od Chry­stu­sa, mimo sła­bo­ści i nie­wier­no­ści wie­lu swych synów i córek, kon­se­kwent­nie wno­sił w dzie­je ludz­ko­ści wiel­ką praw­dę o miło­ści bliź­nie­go, łago­dził podzia­ły spo­łecz­ne, prze­kra­czał róż­ni­ce etnicz­ne oraz raso­we, pochy­lał się nad cho­ry­mi i nad sie­ro­ta­mi, nad ludź­mi sta­ry­mi, nie­peł­no­spraw­ny­mi, bez­dom­ny­mi. Uczył sło­wem i przy­kła­dem, że niko­go nie moż­na wyklu­czyć z wiel­kiej rodzi­ny ludz­kiej, że niko­go nie wol­no wyrzu­cać na mar­gi­nes spo­łe­czeń­stwa. Jeże­li Kościół bro­ni życia nie­na­ro­dzo­ne­go, to dla­te­go że pochy­la się tak­że z miło­ścią i tro­ską nad każ­dą
kobie­tą, któ­ra ma rodzić! Ze szcze­gól­ną miło­ścią i tro­ską! (Kalisz, 4.06.1997 r.)