Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

FARYZEUSZEEWANGELII (6)

NIEWOLNICY PRAWA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Fary­ze­usze byli nie­wol­ni­ka­mi pra­wa. Sza­cu­nek dla sza­ba­tu był prze­strze­ga­ny wyjąt­ko­wo moc­no. Każ­de uchy­bie­nie było natych­miast ata­ko­wa­ne. Ucznio­wie Jezu­sa byli prak­ty­ku­ją­cy­mi Żyda­mi, dla­te­go od każ­de­go doma­ga­no się sza­cun­ku dla sza­ba­tu. Fary­ze­usze ata­ku­ją Jezu­sa za to, że pozwa­la uczniom łamać sza­bat. Jest to obu­do­wa­ne pra­wem przy­ka­za­nie: Pamię­taj, abyś dzień świę­ty świę­cił. Bóg pra­gnie odpo­czyn­ku i cza­su na spo­tka­nia z Nim, dla­te­go wzy­wa do rezy­gno­wa­nia z pra­cy w tym dniu. Fary­ze­usze obu­do­wa­li to przy­ka­za­nie wie­lo­ma para­gra­fa­mi, samo zerwa­nie kło­sów już było pra­cą naru­sza­ją­cą sza­bat. Pew­ne­go razu Jezus prze­cho­dził w sza­bat wśród zbóż. Ucznio­wie Jego, odczu­wa­jąc głód, zaczę­li zry­wać kło­sy i jeść. Gdy to ujrze­li fary­ze­usze, rze­kli Mu: „Oto Twoi ucznio­wie czy­nią to, cze­go nie wol­no czy­nić w sza­bat”. A On im odpo­wie­dział: „Nie czy­ta­li­ście, co uczy­nił Dawid, gdy był głod­ny, on i jego towa­rzy­sze? Jak wszedł do domu Boże­go i jadł chle­by pokład­ne, któ­rych nie było wol­no jeść jemu ani jego towa­rzy­szom, tyl­ko samym kapła­nom? Albo nie czy­ta­li­ście w Pra­wie, że w dzień sza­ba­tu kapła­ni naru­sza­ją w świą­ty­ni spo­czy­nek sza­ba­tu, a są bez winy? Oto powia­dam wam: Tu jest coś więk­sze­go niż świą­ty­nia. Gdy­by­ście zro­zu­mie­li, co zna­czy: Chcę raczej miło­sier­dzia niż ofia­ry, nie potę­pia­li­by­ście nie­win­nych. Albo­wiem Syn Czło­wie­czy jest Panem sza­ba­tu” (Mt 12,1–8). Odpo­wiedź Jezu­sa wska­zu­je na potrze­bę dokład­niej­szej zna­jo­mo­ści Pisma Świę­te­go Sta­re­go Testa­men­tu. Poda­je dwa przy­kła­dy, w któ­rych pra­wo nie zosta­ło zacho­wa­ne. Jeden doty­czy gło­du Dawi­da i jego ludzi, a dru­gi zwol­nie­nia kapła­nów z zacho­wy­wa­nia sza­ba­tu. Reli­gia to nie tyl­ko pra­wo, ale to życie z Bogiem. Fary­ze­usze akcen­to­wa­li tyl­ko para­gra­fy pra­wa. Waż­niej­sze jest jed­nak pod­pro­wa­dze­nie fary­ze­uszy do pyta­nia: kim jest Jezus, czy­li Syn Czło­wie­czy? Sta­ry Testa­ment wie­le razy odwo­łu­je się do tego tytu­łu. Jezus odno­si go do sie­bie i wyraź­nie stwier­dza, że On jest Panem sza­ba­tu. Fary­ze­usze wie­dzie­li, że tym Panem jest tyl­ko Bóg. Dys­ku­sja na temat pra­wa doty­czą­ce­go trze­cie­go przy­ka­za­nia Deka­lo­gu była podej­mo­wa­na przez Jezu­sa dość czę­sto. Przy ostrej świa­do­mo­ści sza­cun­ku do sza­ba­tu, roz­mo­wy na temat tego przy­ka­za­nia kon­cen­tro­wa­ły się na pyta­niu: Kim jest Jezus? W spo­tka­niu z Apo­sto­ła­mi zry­wa­ją­cy­mi kło­sy trze­ba posta­wić sobie pyta­nie: Ilu ludzi dziś w Koście­le sza­nu­je nie­dzie­lę, któ­ra jest Nowym Sza­ba­tem, bo pamiąt­ką zmar­twych­wsta­nia Jezu­sa? Reli­gij­ne podej­ście do nie­dzie­li jest wykład­ni­kiem wia­ry. Nie nale­ży do niej pod­cho­dzić jak fary­ze­usze, ale dziś naj­czę­ściej odpo­czy­nek nie­dziel­ny i czas na spo­tka­nie z Bogiem jest lek­ce­wa­żo­ny. To jeden ze zna­ków zani­ku wia­ry nie tyl­ko w Jezu­sa, ale i Boga. Przy­ka­za­nia zosta­ły ogło­szo­ne przez Boga na Syna­ju, a nie przez Jezu­sa. On się tyl­ko pod nimi pod­pi­sał.