Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

MISJONARZE KRÓLESTWA BOŻEGO

Frag­men­ty roz­wa­ża­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne przed modli­twą Anioł Pań­ski na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 3 lip­ca br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siej­szy frag­ment Ewan­ge­lii, zaczerp­nię­ty z dzie­sią­te­go roz­dzia­łu Ewan­ge­lii św. Łuka­sza, uzmy­sła­wia nam, jak bar­dzo trze­ba pro­sić Boga, „Pana żni­wa, żeby wypra­wił robot­ni­ków na swo­je żni­wo”. „Robot­ni­cy” – o któ­rych mówi Jezus – to misjo­na­rze kró­le­stwa Boże­go, któ­rych On sam powo­ły­wał i posy­łał „po dwóch przed sobą do każ­de­go mia­sta i miej­sco­wo­ści, dokąd sam przyjść zamie­rzał”. Ich zada­niem jest gło­sze­nie orę­dzia zba­wie­nia, skie­ro­wa­ne­go do wszyst­kich – misjo­na­rze zawsze gło­szą wszyst­kim orę­dzie zba­wie­nia. Nie tyl­ko misjo­na­rze wyjeż­dża­ją­cy dale­ko. Tak­że my, misjo­na­rze chrze­ści­jań­scy, mówią­cy dobre sło­wo zba­wie­nia. (…) Kró­le­stwo Boże budu­je się dzień po dniu i daje ono już tutaj na zie­mi, mię­dzy ludź­mi, swo­je owo­ce nawró­ce­nia, oczysz­cze­nia, miło­ści i pocie­sze­nia mię­dzy ludź­mi. To pięk­ne budo­wa­nie dzień po dniu kró­le­stwa, któ­re się two­rzy: nie nisz­czyć, lecz budo­wać. W jakim duchu uczeń Jezu­sa powi­nien wypeł­niać tę misję? Przede wszyst­kim musi być świa­do­my trud­nej, a cza­sem wro­giej rze­czy­wi­sto­ści, któ­ra go cze­ka. Jezus nie szczę­dzi słów na ten temat. Jezus mówi bowiem: „posy­łam was jak owce mię­dzy wil­ki” – bar­dzo jasno. Wro­gość, któ­ra jest zawsze na począt­ku prze­śla­do­wa­nia chrze­ści­jan. Ponie­waż Jezus wie, że misja jest utrud­nio­na przez dzie­ło Złe­go. Dla­te­go robot­nik Ewan­ge­lii będzie sta­rał się być wol­ny od wszel­kie­go rodza­ju ludz­kich uwa­run­ko­wań, nie nosząc trzo­sa, tor­by ani san­da­łów, zgod­nie z zale­ce­niem Jezu­sa, aby pole­gać wyłącz­nie na mocy Krzy­ża Chry­stu­sa. Ozna­cza to porzu­ce­nie wszel­kich powo­dów do oso­bi­stej chwa­ły, karie­ro­wi­czo­stwa czy żądzy wła­dzy i sta­wa­nie się pokor­nym narzę­dziem zba­wie­nia, doko­na­ne­go przez ofia­rę Jezu­sa. Misja chrze­ści­ja­ni­na na świe­cie jest wspa­nia­ła i skie­ro­wa­na jest do wszyst­kich – jest to misja służ­by, niko­go nie wyklu­cza­jąc. (…) Sta­wiam sobie pyta­nie – posłu­chaj­cie go: iluż z was mło­dych, obec­nych teraz, dziś na pla­cu, sły­szy wezwa­nie Pana, aby za Nim pójść? Nie lękaj­cie się, bądź­cie męż­ni i nie­ście innym tę pochod­nię gor­li­wo­ści apo­stol­skiej, któ­rą otrzy­ma­li­śmy od tych przy­kład­nych uczniów. Módl­my się do Pana, za wsta­wien­nic­twem Maryi Pan­ny, aby nigdy nie bra­ko­wa­ło Kościo­ło­wi serc wspa­nia­ło­myśl­nych, któ­re pra­cu­ją, by zanieść wszyst­kim miłość i czu­łość Ojca nie­bie­skie­go.