Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

BĘDZIEMY SĄDZENI Z DZIEŁ MIŁOSIERDZIA

Frag­men­ty roz­wa­ża­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne­go przed modli­twą Anioł Pań­ski na pla­cu św Pio­tra w Waty­ka­nie, 10 lip­ca br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Litur­gia pro­po­nu­je nam dziś przy­po­wieść o miło­sier­nym Sama­ry­ta­ni­nie, zaczerp­nię­tą z Ewan­ge­lii św. Łuka­sza. (…) Jezus zwra­ca się do uczo­ne­go w Pra­wie i pyta go: „Któ­ryż z tych trzech — kapłan, lewi­ta. Sama­ry­ta­nin — oka­zał się, według cie­bie, bliź­nim tego, któ­ry wpadł w ręce zbój­ców” A ten odpo­wie­dział natu­ral­nie, gdyż był czło­wie­kiem inte­li­gent­nym: „Ten, któ­ry mu oka­zał miło­sier­dzie” W ten spo­sób Jezus cał­ko­wi­cie odwró­cił począt­ko­wą per­spek­ty­wę uczo­ne­go w Pra­wie — a tak­że naszą!: nie powi­nie­nem kata­lo­go­wać innych, aby decy­do­wać, kto jest moim bliź­nim, a kto nim nic jest.
Ode mnie zale­ży, czy jestem bliź­nim czy nie — to do mnie nale­ży decy­zja — napo­tka­nej oso­by potrze­bu­ją­cej pomo­cy, tak­że tej obcej, a nawet wro­giej. A Jezus za zakoń­cze­nie stwier­dza: „Idź i ty czyń podob­nie”. (…)
[pul­lqu­ote]
Szcze­gól­ne pozdro­wie­nie kie­ru­ję do piel­grzy­mów, któ­rzy przy­by­li w szta­fe­cie z Kra­ko­wa do Rzy­mu — jacy dziel­ni! I obej­mu­ję
nim uczest­ni­ków wiel­kiej piel­grzym­ki Rodzi­ny Radia Mary­ja do sank­tu­arium w Czę­sto­cho­wie, któ­ra odby­wa się po raz 25.
[/pullquote]Zapytajmy samych sie­bie — każ­dy z nas niech odpo­wie w swo­im ser­cu — zapy­taj­my się: czy nasza wia­ra jest owoc­na? Czy przy­no­si dobre uczyn­ki? Czy jest raczej jało­wa, a za tem bar­dziej mar­twa niż żywa? Czy sta­ję się bliź­nim, czy po pro­stu prze­cho­dzę obok? Te pyta­nia dobrze jest sobie zada­wać czę­sto, ponie­waż na koniec będzie­my sądze­ni z dzieł miło­sier­dzia. Pan będzie mógł nam powie­dzieć: „Czy pamię­tasz tam­to zda­rze­nie na dro­dze z Jero­zo­li­my do Jery­cha? Tym czło­wie­kiem na wpół żywym byłem Ja. Czy pamię­tasz? Tym głod­nym dziec­kiem byłem Ja. Czy pamię­tasz? Tym migran­tem, któ­re­go wie­lu chcia­ło zabić, byłem ja Tymi samot­ny­mi dziad­ka­mi, pozo­sta­wio­ny­mi w domach opie­ki, byłem Ja. Tym samot­nym cho­rym w szpi­ta­lu, do któ­re­go nikt nie przy­cho­dzi, byłem Ja”.
Niech Mary­ja Pan­na pomo­że nam kro­czyć dro­gą miło­ści, milo­wi wiel­ko­dusz­nej wobec innych, dro­gą miło­sier­ne­go Sama­ry­ta­ni­na. Niech nam pomo­że żyć głów­nym przy­ka­za­niem, jakie Chry­stus nam pozo­sta­wił. Jest to dro­ga pro­wa­dzą­ca do życia wiecz­ne­go.