Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

PAMIĘĆ I ODWAGA

DWA WARUNKI, BY MŁODZI
BYLI NADZIEJĄ PRZYSZŁOŚCI!

Frag­men­ty prze­mó­wie­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne­go pod­czas spo­tka­nia z wolon­ta­riu­sza­mi ŚDM w Tau­ron Are­nie, Kra­ków, 31 lip­ca br.


Dro­dzy wolon­ta­riu­sze, przed powro­tem do Rzy­mu pra­gnę się z wami spo­tkać, a przede wszyst­kim podzię­ko­wać każ­de­mu z was za zaan­ga­żo­wa­nie, ofiar­ność i poświę­ce­nie, z jaki­mi towa­rzy­szy­li­ście, poma­ga­li­ście i słu­ży­li­ście tysiąc­om mło­dych piel­grzy­mów. Dzię­ku­ję też za wasze świa­dec­two wia­ry, któ­ra, połą­czo­na z wia­rą bar­dzo wie­lu ludzi mło­dych z całe­go świa­ta, jest wiel­kim zna­kiem nadziei dla Kościo­ła i dla świa­ta. Dając sie­bie ze wzglę­du na miłość Chry­stu­sa, doświad­czy­li­ście, jak wspa­nia­łe jest zaan­ga­żo­wa­nie w szla­chet­nej spra­wie. (…) Przy­go­to­wa­nie Dni Mło­dzie­ży to wiel­ka przy­go­da. Pod­ję­cie tej przy­go­dy, przy­jazd, służ­ba, a następ­nie poże­gna­nie.  Naj­pierw przy­go­da, a potem hoj­ność. Chciał­bym podzię­ko­wać wam, wolon­ta­riu­sze, dobro­czyń­cy, za wszyst­ko, co zro­bi­li­ście. Chcia­ła­bym podzię­ko­wać za godzi­ny spę­dzo­ne na modli­twie, bo wiem, że te Dni zosta­ły wyrzeź­bio­ne ogro­mem waszej pra­cy i modli­twy. Dzię­ku­ję wolon­ta­riu­szom, któ­rzy poświę­ci­li czas na modli­twę, żeby uda­ło nam to się to wszyst­ko zre­ali­zo­wać. Dzię­ku­ję księ­żom, któ­rzy im towa­rzy­szy­li. Dzię­ku­ję towa­rzy­szą­cym im zakon­ni­com, duchow­nym. I dzię­ku­ję wam za pod­ję­cie tej przy­go­dy w nadziei, że zosta­nie zre­ali­zo­wa­na. Biskup w trak­cie swo­je­go wystą­pie­nia powie­dział wam (…), że jeste­ście nadzie­ją przy­szło­ści. To praw­da, ale pod dwo­ma warun­ka­mi. Chce­cie być nadzie­ją przy­szło­ści czy nie? Pod dwo­ma warun­ka­mi. Nie, nie cho­dzi o pła­ce­nie za wstęp. Pierw­szym warun­kiem jest pamię­tać; pyta­nie: skąd pocho­dzę. Pamięć o moim naro­dzie, pamięć o mojej rodzi­nie, pamięć o całej mojej histo­rii. Świa­dec­two dru­giej wolon­ta­riusz­ki prze­peł­nio­ne było wspo­mnie­nia­mi. Wspo­mnie­nia­mi o poko­na­nej dro­dze, pamię­cią o tym, co otrzy­ma­łem od bli­skich mi, star­szych osób. Mło­dy czło­wiek pozba­wio­ny pamię­ci nie jest nadzie­ją przy­szło­ści. Praw­da? „Ojcze, a co robić, żeby pamię­tać?” Roz­ma­wiaj z rodzi­ca­mi, z oso­ba­mi star­szy­mi, ale zwłasz­cza roz­ma­wiaj z dziad­ka­mi. Jasne? Zatem, jeśli chcesz być nadzie­ją przy­szło­ści, musisz prze­jąć pochod­nię od swo­je­go dziad­ka i bab­ci. Czy obie­cu­je­cie, że przy­go­to­wu­jąc się do Dni w Pana­mie będzie­cie czę­ściej roz­ma­wiać ze swo­imi dziad­ka­mi? Jeśli zaś dziad­ko­wie są już nie­bie, czy będzie­cie roz­ma­wiać z oso­ba­mi star­szy­mi? Będzie­cie zada­wać im pyta­nia? Pytaj­cie ich, bo oni są mądro­ścią naro­du. Tak więc, pierw­szy waru­nek, żeby być nadzie­ją, to pamię­tać. Wy jeste­ście nadzie­ję przy­szło­ści, tak powie­dział do was Biskup. Dru­gi waru­nek. Sko­ro jestem nadzie­ją przy­szło­ści i pamię­tam o prze­szło­ści, to zosta­je teraź­niej­szość. Jaki mam być w teraź­niej­szo­ści? Masz być odważ­ny, śmia­ły, nie prze­stra­szyć się. Wysłu­cha­li­śmy świa­dec­twa, poże­gna­nia, będą­ce­go poże­gna­niem świa­dec­twa nasze­go kole­gi, któ­re­go poko­nał rak. Chciał być tutaj z nami, ale nie uda­ło mu się. Jed­nak był odważ­ny: z odwa­gą sta­wił czo­ła i z odwa­gą dalej wal­czył, mimo naj­gor­szych z moż­li­wych oko­licz­no­ści. Tego mło­de­go czło­wie­ka nie ma tu dzi­siaj, jed­nak ten mło­dy czło­wiek zasiał nadzie­ję na przy­szłość. Zatem, w teraź­niej­szo­ści: odwa­ga i śmia­łość. (…) Nie wiem czy będę w Pana­mie, ale chcę was zapew­nić o jed­nym: że w Pana­mie będzie Piotr. I Piotr odpy­ta was, czy roz­ma­wia­li­ście z waszy­mi dziad­ka­mi, czy roz­ma­wia­li­ście z oso­ba­mi star­szy­mi, po to by pamię­tać. Czy mie­li­ście odwa­gę i śmia­łość, aby zmie­rzyć się z róż­ny­mi sytu­acja­mi i czy zasia­li­ście coś na przy­szłość? I wła­śnie Pio­tro­wi będzie­cie odpo­wia­dać. Jasne? Niech Bóg obfi­cie wam bło­go­sła­wi. Dzię­ku­ję! Dzię­ku­ję za wszyst­ko!