Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W OCZEKIWANIU NA KANONIZACJĘ

ŚWIĘTA Z KALKUTY

Od 4 wrze­śnia o Mat­ce Tere­sie z Kal­ku­ty może­my mówić „świę­ta”. Pocho­dzą­ca z Alba­nii zakon­ni­ca – zało­ży­ciel­ka Zgro­ma­dze­nia Misjo­na­rek Miło­ści – była mat­ką wszyst­kich ubo­gich, uci­ska­nych, odrzu­co­nych, przy­wra­ca­ła nadzie­ję ludziom, któ­rzy już jej nie mie­li. – Była darem dla Kościo­ła i świa­ta – mówił o niej Jan Paweł II pod­czas uro­czy­sto­ści beaty­fi­ka­cyj­nych w Rzy­mie w 2003 roku.

Fot. Wiki­me­dia Com­mons

Gdy Jezus Chry­stus uczył swo­ich uczniów, w jaki spo­sób mogą naj­le­piej oka­zać Mu swą miłość, powie­dział im: Zapraw­dę powia­dam wam: Wszyst­ko, co uczy­ni­li­ście jed­ne­mu z tych bra­ci moich naj­mniej­szych, Mnie­ście uczy­ni­li (Mt 25,40). Trud Mat­ki Tere­sy i Misjo­na­rek Miło­ści, trud wie­lu ludzi, któ­rzy peł­nią tu posłu­gę, jest wyra­zem praw­dzi­we­go umi­ło­wa­nia Jezu­sa w oso­bach tych, któ­rych spo­łe­czeń­stwo uwa­ża czę­sto za owych bra­ci mniej­szych. Nir­mal Hri­daj to miej­sce cier­pie­nia; miej­sce, któ­re dobrze zna udrę­kę i ból; dom nędzy i umie­ra­ją­cych. Ale Nir­mal Hri­daj to tak­że miej­sce nadziei; dom wybu­do­wa­ny z męstwem i wia­rą; dom, w któ­rym panu­je miłość, dom wypeł­nio­ny miło­ścią. W Nir­mal Hri­daj tajem­ni­ca ludz­kie­go cier­pie­nia łączy się z tajem­ni­cą wia­ry i miło­ści. Z tego spo­tka­nia rodzą się naj­głęb­sze pyta­nia o isto­tę ludz­kie­go ist­nie­nia. Duch ludz­ki i ludz­kie cia­ło wypeł­nio­ne bólem woła­ją: Dla­cze­go? Jaki jest cel cier­pie­nia? Dla­cze­go muszę umrzeć? Zaś odpo­wiedź na te pyta­nia, czę­sto bez słów, mil­czą­cy wyraz dobro­ci i współ­czu­cia, jest peł­na uczci­wo­ści i wia­ry: Nie potra­fię w peł­ni odpo­wie­dzieć na wszyst­kie two­je pyta­nia; nie potra­fię w peł­ni uwol­nić cię od cier­pie­nia. Ale jed­ne­go jestem pewien: Bóg kocha Cię wiecz­ną miło­ścią. Jesteś Mu dro­gi. A w nim i ja kocham Cię tak­że. Albo­wiem w Bogu jeste­śmy praw­dzi­wie brać­mi i sio­stra­mi”.
Sło­wa Ojca Świę­te­go Jana Paw­ła II, któ­ry odwie­dził Kal­ku­tę i pro­wa­dzo­ny przez Mat­kę Tere­sę dom zakon­ny, 3 lute­go 1986 roku Mat­ka Tere­sa mia­ła pro­stą recep­tę na świę­tość. Na pyta­nie: „Dla­cze­go musi­my oddać się Bogu w peł­ni?”, odpo­wie­dzia­ła bez waha­nia: „Ponie­waż Bóg oddał się nam. Sko­ro Bóg, któ­ry nicze­go nam nie zawdzię­cza, gotów jest udzie­lić nam nie mniej niż same­go sie­bie, to czy my odpo­wie­my Mu jedy­nie ułam­kiem nas? Odda­nie się Bogu w peł­ni jest spo­so­bem, by przy­jąć Boga same­go. Ja dla Boga, Bóg dla mnie. Żyję dla Boga i rezy­gnu­ję ze swo­je­go ja, i w ten spo­sób spra­wiam, że za mnie żyje Bóg. Zatem by posiąść Boga, musi­my pozwo­lić Jemu posiąść nasze dusze”. W róż­nych kra­jach świa­ta wzno­szo­ne są pomni­ki Mat­ki Tere­sy, jej imię noszą szko­ły, szpi­ta­le i róż­ne ini­cja­ty­wy cha­ry­ta­tyw­ne. Naj­więk­szym jed­nak jej pomni­kiem, a może raczej owo­cem jej życia, jest kon­ty­nu­owa­ne przez Misjo­nar­ki Miło­ści jej dzie­ło. Każ­de­go dnia sio­stry w bia­łym sari w róż­nych kra­jach świa­ta pochy­la­ją się nad tymi, któ­rzy są naj­uboż­si, cho­rzy i cier­pią­cy. Już w sześć lat po śmier­ci Mat­ki Tere­sy Ojciec Świę­ty Jan Paweł II ogło­sił ją bło­go­sła­wio­ną. Uczest­ni­czą­ce w uro­czy­sto­ści tysią­ce wier­nych nie kry­ły rado­ści. Od tego cza­su milio­ny ludzi na całym świe­cie wycze­ki­wa­ło na wia­do­mość o jej kano­ni­za­cji. Teraz będzie­my tego świad­ka­mi. Od 4 wrze­śnia 2016 roku będzie­my już modlić się: św. Mat­ko Tere­so z Kal­ku­ty, módl się za nami… Ta pro­sta zakon­ni­ca, a jed­no­cze­śnie wiel­ka świę­ta, dziś daje nam jak­że pięk­ną naukę: „Jeśli nauczy­cie się sztu­ki tro­skli­wo­ści, będzie­cie się coraz bar­dziej upo­dab­niać do Chry­stu­sa, był On bowiem ciche­go ser­ca i zawsze myślał o innych. Tro­skli­wość jest począt­kiem wiel­kiej świę­to­ści. Aby nasze powo­ła­nie było czymś pięk­nym, musi być prze­peł­nio­ne myślą o innych. Jezus cho­dził po świe­cie i czy­nił dobro. Naj­święt­sza Pan­na w Kanie myśla­ła tyl­ko o potrze­bach innych ludzi i prze­ka­za­ła te potrze­by Jezu­so­wi”.
Modli­twa Mat­ki Tere­sy z Kal­ku­ty
Pomóż mi roz­sie­wać Two­ją woń, o Jezu. Wszę­dzie tam, dokąd pój­dę, napeł­nij moją duszę Two­im Duchem i Two­im życiem. Stań się Panem moje­go ist­nie­nia w spo­sób tak cał­ko­wi­ty, by całe moje życie pro­mie­nio­wa­ło Two­im życiem. Aby każ­da dusza, do któ­rej się zbli­żam, mogła odczu­wać Two­ją obec­ność we mnie. Aby patrząc na mnie, nie widzia­ła mnie, ale Cie­bie we mnie. Pozo­stań we mnie. Dzię­ki temu będę jaśnieć Two­im bla­skiem i będę mogła stać się świa­tłem dla innych.