Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE (33)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Kto się wywyż­sza, będzie poni­żo­ny, a kto się poni­ża, będzie wywyż­szo­ny” (Łk 14,11). Kie­dy indziej Pan Jezus powie­dział: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokor­ny ser­cem, a znaj­dzie­cie uko­je­nie dla dusz waszych” (Mt 11,29). Codzien­ne życie daje nam wie­le przy­kła­dów na to, jak nisz­czą­ce jest dzia­ła­nie pychy. Ta wada jest kłam­stwem wobec Boga, bliź­nie­go i same­go sie­bie. Pychę roz­nie­ca w nas sza­tan, ojciec kłam­stwa. Pycha powo­du­je spu­sto­sze­nie w ser­cu i życiu każ­de­go z nas, nisz­czy miłość, utrud­nia prze­ba­cze­nie i pojed­na­nie, zatru­wa życie mał­żeń­skie i rodzin­ne. Cno­tą, któ­ra prze­zwy­cię­ża pychę, jest poko­ra. O poko­rę trze­ba się modlić, z pomo­cą łaski przez całe życie zwal­cza­my pychę. Poko­ra jest praw­dą przed Bogiem, naszym Stwór­cą, źró­dłem i celem nasze­go ist­nie­nia. Przy­kła­dem i prze­wod­ni­kiem na dro­dze wal­ki wewnętrz­nej o poko­rę jest sam Pan Jezus. W szcze­gól­ny spo­sób szko­łą poko­ry jest krzyż, żło­bek betle­jem­ski i taber­na­ku­lum. „Cóż masz, cze­go byś nie otrzy­mał? A jeśliś otrzy­mał, to cze­mu się cheł­pisz?” (1 Kor 4,7). Pycha nas okła­mu­je. Czę­sto pychę nazy­wa­my ambi­cją, hono­rem, poczu­ciem god­no­ści, wyma­ga­niem sta­wia­nym dru­gie­mu czło­wie­ko­wi. Poko­rę pomniej­sza­my powta­rza­jąc, że jest to cecha ludzi sła­bych, lękli­wych, mało sta­now­czych, nie­zdol­nych do prze­ciw­sta­wie­nia się ludziom moc­nym i nie­uczci­wym. Poko­ra rodzi się na modli­twie, w bli­sko­ści z Panem Jezu­sem, w poboż­no­ści maryj­nej. Pokor­ny przyj­mu­je róż­ne sytu­acje, zewnętrz­ne i wewnętrz­ne, jako dar Boży, któ­ry poma­ga nam wzra­stać w poko­rze. W mał­żeń­stwie i rodzi­nie koniecz­na jest wza­jem­na pomoc w roz­po­zna­wa­niu pychy i jej zwal­cza­niu oraz w roz­wi­ja­niu poko­ry. Cno­ta poko­ry jest Chry­stu­so­wą, dla­te­go zakry­wa sie­bie przed tym, kto wzra­sta w poko­rze. Gdy­by w mał­żeń­stwie, rodzi­nie, w spo­łe­czeń­stwie, u ludzi wła­dzy, było wię­cej poko­ry, mniej pychy i wywyż­sza­nia się, wie­le dobra moż­na by oca­lić i wie­le dobra uczy­nić. „Mogą się z was śmiać, bo wie­rzy­cie w łagod­ną i pokor­ną moc miło­sier­dzia. Nie bój­cie się, ale pomy­śl­cie… Bło­go­sła­wie­ni miło­sier­ni, albo­wiem oni miło­sier­dzia dostą­pią (Mt 5,7). … Tłum osą­dził Zache­usza: spoj­rzał na nie­go z góry. Jezus prze­ciw­nie… spoj­rzał w górę na nie­go” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, Msza św. posła­nia – Brze­gi, 31 lip­ca 2016).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
War­to nabyć tek­sty ze Świa­to­wych Dni Mło­dzie­ży, czy­tać… dys­ku­to­wać – nie tyl­ko mło­dzi!