Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

CUD ROZMNOŻENIA CHLEBA

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 17 sierp­nia br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siaj chce­my zasta­no­wić się cudem roz­mno­że­nia chle­ba. (…) Jezus nas bar­dzo miłu­je i chce być bli­sko nas. Gdy nad­szedł wie­czór, Jezus zatrosz­czył się, by nakar­mić tych wszyst­kich zmę­czo­nych i głod­nych ludzi. Tak jak Bóg nakar­mił man­ną lud piel­grzy­mu­ją­cy na pusty­ni, tak i Jezus zatrosz­czył się o wszyst­kich, któ­rzy za Nim szli. Pra­gnął zaan­ga­żo­wać w to swo­ich uczniów. W isto­cie mówi do nich: „Wy daj­cie im jeść”. Udo­wod­nił im, że kil­ka chle­bów i ryb, jakie mie­li, z mocą wia­ry i modli­twy, moż­na podzie­lić mię­dzy wszyst­kich tych ludzi. To cud, jakie­go doko­nu­je. Ale jest to cud wia­ry, modli­twy, ze współ­czu­ciem i miło­ścią. Bra­li chle­by, łama­li je, dawa­li, a cią­gle star­cza­ło chle­ba, bra­li po raz kolej­ny i tak to czy­ni­li ucznio­wie. (…) Zasta­nów­my się teraz nad Jezu­so­wym gestem bło­go­sła­wień­stwa: On „wziąw­szy pięć chle­bów i dwie ryby, spoj­rzał w nie­bo, odmó­wił bło­go­sła­wień­stwo i poła­maw­szy chle­by dał je uczniom”. Jak widać, są to te same zna­ki, jakich Jezus doko­nał pod­czas Ostat­niej Wie­cze­rzy. Są to tak­że takie same zna­ki, jakich doko­nu­je każ­dy kapłan spra­wu­jąc Mszę świę­tą. Wspól­no­ta chrze­ści­jań­ska sta­le się rodzi i odra­dza na nowo z tej komu­nii eucha­ry­stycz­nej. Prze­ży­wa­nie komu­nii z Chry­stu­sem jest zatem czymś cał­ko­wi­cie róż­nym od pozo­sta­wa­nia bier­nym i wyob­co­wa­nym z codzien­ne­go życia, a wręcz prze­ciw­nie – coraz bar­dziej wpi­su­je nas w rela­cje z męż­czy­zna­mi i kobie­ta­mi naszych cza­sów, aby im dać kon­kret­ny znak miło­sier­dzia i tro­ski Chry­stu­sa. Spra­wo­wa­na przez nas Eucha­ry­stia, kar­miąc nas Chry­stu­sem, prze­mie­nia krok po kro­ku tak­że nas w cia­ło Chry­stu­sa i ducho­wy pokarm dla bra­ci. Jezus chce dotrzeć do wszyst­kich, aby wszyst­kim zanieść miłość Boga. Dla­te­go czy­ni każ­de­go wie­rzą­ce­go słu­gą miło­sier­dzia. (…) Jezus napeł­nia nasze ser­ce, nasze życie swo­ją miło­ścią, prze­ba­cze­niem, swo­im współ­czu­ciem. Jezus pozwo­lił zatem swo­im uczniom, by wypeł­ni­li Jego nakaz. W ten spo­sób pozna­li dro­gę, jaką nale­ży prze­być: kar­mić lud i utrzy­mać go w jed­no­ści; to zna­czy słu­żyć życiu i komu­nii. Dla­te­go wzy­waj­my Pana, aby zawsze czy­nił swój Kościół zdol­nym do tej świę­tej służ­by oraz aby każ­dy z nas mógł być narzę­dziem komu­nii w swo­jej rodzi­nie, w pra­cy, w para­fii i w gru­pach do któ­rych nale­ży­my, widzial­nym zna­kiem miło­sier­dzia Boga, któ­ry nie chce pozo­sta­wić niko­go w samot­no­ści i potrze­bie, aby nasta­ły komu­nia i pokój mię­dzy ludź­mi oraz komu­nia ludzi z Bogiem, bo ta komu­nia jest życiem dla wszyst­kich.