Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

Am 8,4–7; 1 Tm 2,1–8; Łk 16,1–13

PRZYPOWIEŚĆ O NIEUCZCIWYM RZĄDCY

Jezus powie­dział do swo­ich uczniów: Pewien boga­ty czło­wiek miał rząd­cę, któ­re­go oskar­żo­no przed nim, że trwo­ni jego mają­tek. Przy­wo­łał go do sie­bie i rzekł mu: „Cóż to sły­szę o tobie? Zdaj spra­wę z twe­go zarzą­du, bo już nie będziesz mógł być rząd­cą”. Na to rząd­ca rzekł sam do sie­bie: „Co ja pocznę, sko­ro mój pan pozba­wia mię [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział: Sło­wo ser­decz­ne­go pozdro­wie­nia kie­ru­ję do piel­grzy­mów pol­skich. Bra­cia i sio­stry, szcze­gól­nie teraz, pod­czas Roku Nad­zwy­czaj­ne­go Jubi­le­uszu Miło­sier­dzia, otwie­raj­my ser­ca na dary Bożej dobro­ci, miło­ści i prze­ba­cze­nia. Pro­śmy o umoc­nie­nie w wie­rze, by sta­wać się dla innych zna­kiem i narzę­dziem miło­sier­dzia. Z ser­ca wam bło­go­sła­wię.
[/pullquote]zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wsty­dzę. Wiem, co uczy­nię, żeby mię ludzie przy­ję­li do swo­ich domów, gdy będę usu­nię­ty z zarzą­du”. Przy­wo­łał więc do sie­bie każ­de­go z dłuż­ni­ków swe­go pana i zapy­tał pierw­sze­go: „Ile jesteś winien moje­mu panu?”. Ten odpo­wie­dział: „Sto beczek oli­wy”. On mu rzekł: „Weź swo­je zobo­wią­za­nie, sia­daj pręd­ko i napisz pięć­dzie­siąt”. Następ­nie pytał dru­gie­go: „A ty ile jesteś winien?”. Ten odrzekł: „Sto kor­cy psze­ni­cy”. Mówi mu: „Weź swo­je zobo­wią­za­nie i napisz: osiem­dzie­siąt”. Pan pochwa­lił nie­uczci­we­go rząd­cę, że roz­trop­nie postą­pił. Bo syno­wie tego świa­ta roz­trop­niej­si są w sto­sun­kach z ludź­mi podob­ny­mi sobie niż syno­wie świa­tła. Ja tak­że wam powia­dam: „Zyskuj­cie sobie przy­ja­ciół nie­go­dzi­wą mamo­ną, aby gdy wszyst­ko się skoń­czy, przy­ję­to was do wiecz­nych przy­byt­ków. Kto w drob­nej rze­czy jest wier­ny, ten i w wiel­kiej będzie wier­ny; a kto w drob­nej rze­czy jest nie­uczci­wy, ten i w wiel­kiej nie­uczci­wy będzie. Jeśli więc w zarzą­dzie nie­go­dzi­wą mamo­ną nie oka­za­li­ście się wier­ni, praw­dzi­we dobro kto wam powie­rzy? Jeśli w zarzą­dzie cudzym dobrem nie oka­za­li­ście się wier­ni, kto wam da wasze? Żaden słu­ga nie może dwom panom słu­żyć. Gdyż albo jed­ne­go będzie nie­na­wi­dził, a dru­gie­go miło­wał; albo z tam­tym będzie trzy­mał, a tym wzgar­dzi. Nie może­cie słu­żyć Bogu i mamo­nie”.
ROZWAŻANIE
Dla­cze­go rząd­ca boga­te­go czło­wie­ka postą­pił nie­uczci­wie? Bo myślał o nie­pew­nej przy­szło­ści i szu­kał naj­lep­sze­go roz­wią­za­nia, by móc bez­piecz­nie dalej żyć. Się­gnął po środ­ki, jakie miał do dys­po­zy­cji i meto­dę, któ­ra była wła­ści­wa dla jego śro­do­wi­ska. I ta zapo­bie­gli­wość, cwa­niac­ka i nie­uczci­wa, jest tu istot­na. Trze­ba pod­kre­ślić: nie jest to pochwa­ła nie­uczci­wo­ści, ale wska­za­nie, jak waż­na jest zapo­bie­gli­wość. Rząd­ca myślał o przy­szło­ści wyko­rzy­stu­jąc sobie zna­ne środ­ki. Jezus pra­gnie, byśmy rów­nież myśle­li o swej przy­szło­ści osta­tecz­nej, o wiecz­no­ści – i wyko­rzy­sty­wa­li środ­ki, któ­re dopro­wa­dzą nas do tego celu. Tej zapo­bie­gli­wo­ści w sta­ra­niu o wiecz­ność, nie­ste­ty, zbyt czę­sto nam bra­ku­je.

(rs)