Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

FARYZEUSZEEWANGELII (15)

FARYZEUSZE ZNAJĄ PRAWDĘ

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Fary­ze­usz jest zakła­ma­ny i nie żyje praw­dą, lecz zna ją i posłu­gu­je się nią w swo­ich celach. Jezus odsła­nia i ten rys jego por­tre­tu. Oto sło­wa Ewan­ge­lii św. Mate­usza: Wte­dy fary­ze­usze ode­szli i nara­dza­li się, jak by pod­chwy­cić Go w mowie. Posła­li więc do Nie­go swych uczniów razem ze zwo­len­ni­ka­mi Hero­da, aby Mu powie­dzie­li: „Nauczy­cie­lu, wie­my, że jesteś praw­do­mów­ny i dro­gi Bożej w praw­dzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zale­ży, bo nie oglą­dasz się na oso­bę ludz­ką. Powiedz nam więc, jak Ci się zda­je? Czy wol­no pła­cić poda­tek Ceza­ro­wi, czy nie?”. Jezus przej­rzał ich prze­wrot­ność i rzekł: „Cze­mu Mnie wysta­wia­cie na pró­bę, obłud­ni­cy? Pokaż­cie Mi mone­tę podat­ko­wą!”. Przy­nie­śli Mu dena­ra. On ich zapy­tał: „Czyj jest ten obraz i napis?”. Odpo­wie­dzie­li: „Ceza­ra”. Wów­czas rzekł do nich: „Oddaj­cie więc Ceza­ro­wi to, co nale­ży do Ceza­ra, a Bogu to, co nale­ży do Boga”. Gdy to usły­sze­li, zmie­sza­li się i zosta­wiw­szy Go, ode­szli (Mt 22,15–22). Pięk­na i praw­dzi­wa jest oce­na Jezu­sa, któ­rą fary­ze­usze wyra­ża­ją przed Nim – i to publicz­nie. Wie­dzie­li, że Jezus jest praw­do­mów­ny, czy­li że ma coś z pro­ro­ka, bo ten cha­ry­zmat pole­ga na praw­do­mów­no­ści. Zali­cza­li Go do wyso­kiej kla­sy nauczy­cie­li, bo prze­ka­zy­wał dro­gę Bożą. Zna­li Jego wol­ność od opi­nii śro­do­wi­ska, bo nie miał wzglę­du na oso­bę, czy­li liczył się tyl­ko z Bogiem, a nie z ludź­mi. Wie­dząc z kim mają do czy­nie­nia, chcą od Nie­go usły­szeć odpo­wiedź na pyta­nie, któ­re jest tak sfor­mu­ło­wa­ne, że każ­da odpo­wiedź na nie zosta­nie wyko­rzy­sta­na do wyda­nia na Nie­go wyro­ku śmier­ci. Jeśli powie, że wol­no pła­cić poda­tek, to znisz­czą Go patrio­ci; jeśli powie: nie wol­no, znisz­czy Go namiest­nik rzym­ski. Jezus odkrył ich zamysł – i to im jasno powie­dział. Chcie­li znać praw­dę, aby Go znisz­czyć. On mówi im to wprost i na pod­sta­wie dena­ra odpo­wia­da im, że moż­na, a nawet trze­ba pła­cić poda­tek oku­pan­to­wi, bo pła­co­no go w jego pie­nią­dzach. Jezu­so­wi jed­nak nie cho­dzi o odpo­wiedź, ale o coś tysią­ce razy waż­niej­sze­go – o przy­po­mnie­nie, że Bogu trze­ba pła­cić poda­tek, bo wszyst­ko od Nie­go otrzy­mu­je­my. Stąd ta lapi­dar­na wypo­wiedź: Oddaj­cie więc Ceza­ro­wi, co nale­ży do Ceza­ra,
a Bogu to, co nale­ży do Boga. Na tym bowiem pole­ga praw­dzi­we życie reli­gij­ne. Odpo­wiedź była tak cel­na, że fary­ze­uszom nie zosta­ło nic inne­go, jak odejść – i to szyb­ko. Nawet Mu za nią nie podzię­ko­wa­li. To wyda­rze­nie uka­zu­je, jak fary­ze­usz potra­fi się posłu­gi­wać moty­wa­cją reli­gij­ną dla swo­ich celów. Potra­fi wyko­rzy­stać praw­dę dla nisz­cze­nia praw­do­mów­ne­go. Jest to waż­na lek­cja w Ewan­ge­lii i kto ma do czy­nie­nia z fary­ze­usza­mi winien ją wpi­sać w swe ser­ce – i nie dzi­wić się, gdy jest wzy­wa­ny do mówie­nia praw­dy. Jezus uczy rów­nież, jak praw­dę trze­ba prze­ka­zać. On nie powie­dział wprost: „wol­no pła­cić poda­tek”, bo za taką wypo­wiedź by Go znisz­czo­no. On im oznaj­mił, że jeśli żyją w takich ukła­dach, to trze­ba się z nimi liczyć, ale naj­waż­niej­sze jest to, aby nawet w tych ukła­dach byli spra­wie­dli­wi przed Bogiem. Fary­ze­usz, jakie­go Jezus pięt­nu­je, nigdy nie jest przed Nim spra­wie­dli­wy.