Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

PRZYJDŹCIE DO MNIE WSZYSCY

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 14 wrze­śnia br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Pod­czas tego Jubi­le­uszu wie­le razy zasta­na­wia­li­śmy się nad tym, że Jezus wyra­ża sie­bie z wyjąt­ko­wą czu­ło­ścią, będą­cą zna­kiem obec­no­ści i dobro­ci Boga. Dziś sku­pi­my się na wzru­sza­ją­cym frag­men­cie Ewan­ge­lii, w któ­rym Jezus mówi, jak sły­sze­li­śmy: „Przyjdź­cie do Mnie wszy­scy, któ­rzy utru­dze­ni i obcią­że­ni jeste­ście, a Ja was pokrze­pię. (…) Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokor­ny ser­cem, a znaj­dzie­cie uko­je­nie dla dusz waszych”. (…) Zapro­sze­nie ma postać naka­zu: „przyjdź­cie do Mnie”, „weź­cie moje jarz­mo” i „uczcie się ode Mnie”. Oby wszy­scy przy­wód­cy świa­ta mogli to powie­dzieć! Spró­buj­my zro­zu­mieć zna­cze­nie tych wyra­żeń. Pierw­szym naka­zem są sło­wa „przyjdź­cie do Mnie”. (…) Obok tych, któ­rzy dozna­li życio­we­go zawo­du, Ewan­ge­lia czę­sto sta­wia tak­że ubo­gich i malucz­kich. Cho­dzi o oso­by, któ­re nie mogą pole­gać na wła­snych środ­kach, ani waż­nych przy­jaź­niach. Mogą jedy­nie zaufać Bogu. (…) W zapro­sze­niu Jezu­sa odnaj­du­ją w koń­cu odpo­wiedź na swo­je ocze­ki­wa­nia: sta­jąc się Jego ucznia­mi otrzy­mu­ją obiet­ni­cę, iż znaj­dą pokrze­pie­nie na całe życie. (…) Dru­gi nakaz mówi: „weź­cie moje jarz­mo”. (…) Pra­gnie ich nauczyć, że odkry­ją wolę Boga poprzez Jego Oso­bę, przez Jezu­sa, a nie poprzez pra­wa i zim­ne naka­zy, któ­re sam Jezus potę­pia. (…) Przyj­mu­jąc „jarz­mo Jezu­sa” każ­dy uczeń wcho­dzi w ten spo­sób w komu­nię z Nim i sta­je się uczest­ni­kiem tajem­ni­cy Jego krzy­ża i Jego pla­nu zba­wie­nia. Po tym nastę­pu­je trze­ci nakaz: „uczcie się ode Mnie”. Jezus pro­po­nu­je swo­im uczniom dro­gę pozna­nia i naśla­do­wa­nia. Jezus nie jest nauczy­cie­lem, któ­ry suro­wo narzu­ca innym cię­ża­ry, któ­rych sam nie nosi. (…) Aby zba­wić rodzaj ludz­ki, Jezus nie prze­był dro­gi łatwej. Prze­ciw­nie, Jego dro­ga była trud­na i bole­sna. (…) Wziął On na swo­je bar­ki cier­pie­nia i grze­chy całej ludz­ko­ści. Zatem dla ucznia przyj­mo­wa­nie jarz­ma Jezu­sa ozna­cza otrzy­ma­nie Jego obja­wie­nia i przy­ję­cie go: w Nim miło­sier­dzie Boże wzię­ło na sie­bie ludz­kie bie­dy, dając w ten spo­sób wszyst­kim szan­sę zba­wie­nia. Dla­cze­go Jezus zdol­ny jest do wypo­wie­dze­nia tych rze­czy? Ponie­waż stał się wszyst­kim dla wszyst­kich, bli­ski wszyst­kim, naj­uboż­szym. Był paste­rzem obec­nym mię­dzy ludź­mi, mię­dzy ubo­gi­mi. Cały dzień z nimi pra­co­wał. Jezus nie był księ­ciem. To strasz­ne dla Kościo­ła, kie­dy paste­rze sta­ją się ksią­żę­ta­mi, odda­lo­ny­mi od ludzi, odda­lo­ny­mi od naj­uboż­szych! To nie jest duch Jezu­sa! Takim paste­rzom Jezus sta­wiał zarzu­ty i o takich paster­zach Jezus mówi ludziom: „Czyń­cie i zacho­wuj­cie wszyst­ko, co wam pole­cą, lecz uczyn­ków ich nie naśla­duj­cie”. Dro­dzy bra­cia i sio­stry! (…) Utkwie­nie spoj­rze­nia w Synu Bożym spra­wi, że nauczy­my się, jak wiel­ką dro­gę musi­my jesz­cze prze­być. Ale jed­no­cze­śnie roz­bu­dza w nas radość, gdy wie­my, że idzie­my z Nim i nigdy nie jeste­śmy sami. Zatem ufaj­my! Nie daj­my sobie odjąć rado­ści bycia ucznia­mi Pana. (…) Nie pozwól­my, aby nas okra­dzio­no z nadziei prze­ży­wa­nia tego życia wraz z Nim i z mocą Jego pocie­sze­nia.