Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

FARYZEUSZEEWANGELII (19)

BIADA WAM FARYZEUSZE

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Mate­usz był cel­ni­kiem i wie­le razy sły­szał zarzu­ty, jakie mu sta­wia­li fary­ze­usze, któ­rzy uwa­ża­li go za nie­czy­ste­go, bo miał w ręce kan­tor wymia­ny pie­nię­dzy i ścią­gał opła­ty. On, jak żaden z Ewan­ge­li­stów, moc­no zapa­mię­tał sło­wa Jezu­sa skie­ro­wa­ne do fary­ze­uszy i dla­te­go jego Ewan­ge­lia dostar­cza wie­le kry­tycz­nych uwa­ga Mistrza z Naza­re­tu pod ich adre­sem. Wyjąt­ko­wo moc­ną kar­tą jego Ewan­ge­lii jest 23 roz­dział, bo w nim zapi­sał, jak Jezus wyło­żył na stół kar­ty, jaki­mi gra ksią­żę tego świa­ta, posłu­gu­jąc się fary­ze­usza­mi. To ośmio­krot­ne Bia­da wam… Bia­da wam, ucze­ni w Piśmie i fary­ze­usze, obłud­ni­cy, bo zamy­ka­cie kró­le­stwo nie­bie­skie przed ludź­mi. Wy sami nie wcho­dzi­cie i nie pozwa­la­cie wejść tym, któ­rzy do nie­go idą. Bia­da wam, ucze­ni w Piśmie i fary­ze­usze, obłud­ni­cy, bo obcho­dzi­cie morze i zie­mię, żeby pozy­skać jed­ne­go współ­wy­znaw­cę. A gdy się nim sta­nie, czy­ni­cie go dwa­kroć bar­dziej win­nym pie­kła niż wy sami (Mt 23,13–15). Zarzu­ty są kon­kret­ne. Jezus odsła­nia meto­dy, jaki­mi posłu­gu­ją się fary­ze­usze, któ­rzy uda­ją wie­rzą­cych. Pierw­szą z kart, jaką Jezus odsła­nia, jest kar­ta zamknię­tych drzwi do kró­le­stwa nie­bie­skie­go. Fary­ze­usze jako klucz­ni­cy sami nie wcho­dzą i innym wejść nie pozwa­la­ją. Jest to zatem pro­gra­mo­we dzia­ła­nie, któ­re­go celem jest utrud­nia­nie, a nawet unie­moż­li­wia­nie ludziom dotar­cia do ewan­ge­licz­nych war­to­ści. Fary­ze­uszom nie zale­ży na ich zba­wie­niu, a dodat­ko­wo sta­ra­ją się utrud­nić je innym. W tej kar­cie jest jasno uka­za­ne, kim fary­ze­usze są i kto się nimi posłu­gu­je. Tyl­ko księ­ciu tego świa­ta zale­ży na tym, aby nikt nie wszedł do kró­le­stwa nie­bie­skie­go. Fary­ze­usze sami nie wcho­dzą i innym nie pozwa­la­ją. Sło­wa Jezu­sa odsła­nia­ją fary­zej­skie wiru­sy, z jaki­mi zma­gał się On i zma­ga się Jego Kościół. Są to wiru­sy wypa­czo­ne­go życia reli­gij­ne­go, dla Kościo­ła tysią­ce razy groź­niej­sze niż ostre prze­śla­do­wa­nia, one bowiem rodzą męczen­ni­ków, czy­li świę­tych, a fary­ze­izm – odstęp­ców od Boga. Dru­ga kar­ta fary­ze­izmu, wyło­żo­na na stół przez Jezu­sa, to rekru­ta­cja kan­dy­da­tów do ich szko­ły. Uczniów szu­ka­ją na całym świe­cie, a jeśli ich znaj­dą dosko­na­lą sztu­kę ich kłam­stwa, aby w nim byli lep­szy­mi mistrza­mi niż oni sami. Jezus sygna­li­zu­je, że szko­ły fary­zej­skie­go zakła­ma­nia są nie­ustan­nie dosko­na­lo­ne. Cho­dzi o zakła­ma­ną reli­gij­ność, czy­li o uciecz­kę od praw­dy. Sło­wa Jezu­sa wzy­wa­ją do loka­li­za­cji współ­cze­snych szkół i usta­le­nia, kto w nich uczy. Fary­ze­usze do swej szu­ler­skiej  szko­ły mogą też łowić uczniów wśród powo­ła­nych przez Boga, dla­te­go nie brak ich wśród ducho­wień­stwa. Jezus te twar­de sło­wa kie­ro­wał do fary­ze­uszy i mówił wprost o ich wiecz­nym potę­pie­niu. Zapo­wia­da też, że ich syno­wie będą dwa­kroć wię­cej win­ni pie­kła niż oni. To znak, że uczy­nią znacz­nie wię­cej zła. Fary­ze­usze do dnia dzi­siej­sze­go dosko­na­lą meto­dy wycho­wa­nia swo­ich uczniów w świe­cie zakła­ma­nia. Trze­ba pamię­tać, że ich sze­fem jest ojciec kłam­stwa.