Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

Syr 35,12–14.16–18; 2 Tm 4,6–9.16–18; Łk 18,9–14

WYSŁUCHANA MODLITWA SKRUSZONEGO GRZESZNIKA

Jezus powie­dział do nie­któ­rych, co ufa­li sobie, że są spra­wie­dli­wi, a inny­mi gar­dzi­li, tę przy­po­wieść: Dwóch ludzi przy­szło do świą­ty­ni, żeby się modlić, jeden fary­ze­usz, a dru­gi cel­nik. Fary­ze­usz sta­nął i tak się w duszy modlił: „Boże, dzię­ku­ję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdzier­cy, oszu­ści, cudzo­łoż­ni­cy, albo jak i ten cel­nik. Poszczę dwa razy w tygo­dniu, daję dzie­się­ci­nę ze wszyst­kie­go, co naby­wam”. Nato­miast cel­nik stał z dale­ka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku nie­bu, lecz bił się w pier­si i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesz­ni­ka”. Powia­dam wam: Ten odszedł do domu uspra­wie­dli­wio­ny, nie tam­ten. Każ­dy bowiem, kto się wywyż­sza, będzie poni­żo­ny, a kto się uni­ża, będzie wywyż­szo­ny.
ROZWAŻANIE
Zna­mien­ne jest to, komu dedy­ko­wa­na zosta­ła przy­po­wieść o modli­twie fary­ze­usza i cel­ni­ka. Ewan­ge­li­sta zazna­cza wyraź­nie we wstę­pie: adre­sa­ta­mi są ludzie prze­ko­na­ni o swej spra­wie­dli­wo­ści, gar­dzą­cy inny­mi. To nic inne­go jak rodzaj pychy, któ­ra spra­wia, że czło­wiek czu­je się samo­wy­star­czal­ny, inni są mu nie­po­trzeb­ni, bo sam jest w sta­nie zapew­nić sobie wszyst­ko, co potrzeb­ne do dobre­go życia. Do tego jesz­cze gar­dzi inny­mi. Taka posta­wa ser­ca ozna­cza rady­kal­ne zamknię­cie się na łaskę Boga, cał­ko­wi­tą nie­zdol­ność przy­ję­cia łaski, któ­ra zba­wia. Tym­cza­sem Jezus pod­kre­śla, że bez pomo­cy łaski nie może­my osią­gnąć zba­wie­nia. Tyl­ko poko­ra, w któ­rej jest pro­ste przy­zna­nie się, że potrze­bu­je­my Bożej pomo­cy, pro­wa­dzi nas sku­tecz­nie do celu, jakim jest zba­wie­nie – trze­ba, byśmy pozwo­li­li, by Bóg nas ura­to­wał. Niby pro­ste. Ale tak napraw­dę, sza­le­nie trud­ne.

(rs)