Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

KOMENTARZ KEP

KOMENTARZ DO JUBILEUSZOWEGO AKTU PRZYJĘCIA JEZUSA ZA KRÓLAPANA

Wpro­wa­dze­nie

W kwiet­niu br. został zatwier­dzo­ny Jubi­le­uszo­wy Akt Przy­ję­cia Jezu­sa Chry­stu­sa za Kró­la i Pana. Będzie on odmó­wio­ny w listo­pa­dzie, przed uro­czy­sto­ścią Chry­stu­sa Kró­la Wszech­świa­ta, w Kra­ko­wie- -Łagiew­ni­kach. Kon­fe­ren­cja Epi­sko­pa­tu Pol­ski uzna­ła, iż tekst Jubi­le­uszo­we­go Aktu przy­ję­cia Jezu­sa Chry­stu­sa za Kró­la i Pana moż­na wyko­rzy­stać dusz­pa­ster­sko – w pra­cy para­fial­nej i w die­ce­zji. Cho­dzi o to, żeby przyj­mo­wa­nie Jezu­sa za Pana i Kró­la, uzna­wa­nie Go Panem i Kró­lem, doko­ny­wa­ło się rów­nież w mniej­szych gru­pach czy wspól­no­tach.

Myśl o potrze­bie Aktu intro­ni­za­cyj­ne­go zosta­ła zapo­cząt­ko­wa­na w związ­ku z wsz­czę­ciem w Archi­die­ce­zji Kra­kow­skiej w 1996 roku pro­ce­su beaty­fi­ka­cyj­ne­go Słu­żeb­ni­cy Bożej Roza­lii Cela­ków­ny, kra­kow­skiej pie­lę­gniar­ki i mistycz­ki, zmar­łej w cza­sie II woj­ny świa­to­wej. Wów­czas świa­tło dzien­ne ujrza­ły jej zapi­ski i moż­na było poznać treść udzie­lo­nych jej obja­wień pry­wat­nych, w któ­rych Jezus doma­ga się m.in. Aktu intro­ni­za­cyj­ne­go od naro­du pol­skie­go. Świad­czy o tym choć­by ten zapis:
„Jest ratu­nek dla Pol­ski: jeże­li mnie uzna za swe­go Kró­la i Pana w zupeł­no­ści przez intro­ni­za­cję, nie tyl­ko w poszcze­gól­nych czę­ściach kra­ju, ale w całym pań­stwie z rzą­dem na cze­le. To uzna­nie ma być potwier­dzo­ne porzu­ce­niem grze­chów i cał­ko­wi­tym zwro­tem do Boga”.
Wieść o tego typu żąda­niach Jezu­sa w obja­wie­niach danych Cela­ków­nie szyb­ko się roz­nio­sła. Poja­wi­ło się wie­le ini­cja­tyw oddol­nych, któ­rych celem było dopro­wa­dze­nie do Aktu intro­ni­za­cyj­ne­go. Kon­fe­ren­cja Epi­sko­pa­tu Pol­ski powo­ła­ła w 2004 roku Zespół ds. Spo­łecz­nych Aspek­tów Intro­ni­za­cji Chry­stu­sa Kró­la. Od począt­ku było wie­lu ludzi dobrej woli, auten­tycz­nie zaan­ga­żo­wa­nych w dzie­ło intro­ni­za­cji Jezu­sa, zawie­rza­ją­cych reali­za­cję swo­ich dążeń i ocze­ki­wań Boskiej Opatrz­no­ści i wspie­ra­ją­cych paste­rzy Kościo­ła w Pol­sce wytrwa­łą i cier­pli­wą modli­twą na rzecz nale­ży­te­go roze­zna­nia spra­wy. Oka­za­ło się rów­nież, że ana­lo­gicz­na myśl o koniecz­no­ści uzna­nia Chry­stu­sa swo­im Panem i Zba­wi­cie­lem sta­no­wi cen­tral­ny rys ducho­wo­ści i for­ma­cji wie­lu wspól­not i sto­wa­rzy­szeń w Pol­sce, zwłasz­cza śro­do­wisk oazo­wych i cha­ry­zma­tycz­nych; jest też u pod­staw spo­tkań mło­dzie­ży w Led­ni­cy. Ta nie­zwy­kła zbież­ność myśli rze­szy wier­nych, inspi­ro­wa­na nie tyl­ko pry­wat­ny­mi obja­wie­nia­mi, ale mają­ca wyraź­ne pod­sta­wy biblij­ne i sze­ro­kie roz­wi­nię­cie w naucza­niu Kościo­ła, szcze­gól­nie w ency­kli­ce „Quas pri­mas” Piu­sa XI, nie mogła być lek­ce­wa­żo­na, ani odkła­da­na na bok. Paste­rze Kościo­ła dostrze­gli w niej bar­dzo kon­kret­ny oddźwięk zmy­słu wia­ry ludu Boże­go. W 2013 roku bisku­pi powo­ła­li do ist­nie­nia Zespół ds. Ruchów Intro­ni­za­cyj­nych. Owo­cem dia­lo­gu i współ­pra­cy Zespo­łu z przed­sta­wi­cie­la­mi róż­nych ruchów intro­ni­za­cyj­nych jest zatwier­dzo­ny przez Kon­fe­ren­cję Epi­sko­pa­tu Pol­ski Jubi­le­uszo­wy Akt Przy­ję­cia Jezu­sa Chry­stu­sa za Kró­la i Pana. Teo­lo­gicz­ne uza­sad­nie­nie Aktu Przy­ję­cie pano­wa­nia Jezu­sa, uzna­nie Go swym Panem, ma zna­cze­nie zbaw­cze. Jest pra­gnie­niem serc Pola­ków, rozu­mie­ją­cych, że od naj­więk­szych zagro­żeń docze­snych nie­skoń­cze­nie groź­niej­sza jest utra­ta zbawienia.Współcześnie zagra­ża ona coraz więk­szej licz­bie ludzi na sku­tek odrzu­ce­nia praw­dy – na sku­tek odrzu­ce­nia Chry­stu­sa, któ­ry jest Praw­dą i na sku­tek odrzu­ce­nia Jego pra­wa miło­ści. Stąd pra­gnie­nie, aby powszech­nej w świe­cie detro­ni­za­cji Chry­stu­sa Pol­ska prze­ciw­sta­wi­ła Jego intro­ni­za­cję. Przy­ję­cie pano­wa­nia Jezu­sa Chry­stu­sa ma być z zało­że­nia aktem wia­ry naro­du. Celem tego aktu nie jest zapew­nie­nie docze­snej wła­dzy czy dostat­ku, ale pod­da­nie oso­bi­ste­go, rodzin­ne­go i naro­do­we­go życia Chry­stu­so­wi i życie według praw Bożych. Akt ten powi­nien wpły­nąć na rze­czy­wi­stość docze­sną, ale nie może sta­no­wić nad­uży­cia Naj­święt­sze­go Imie­nia Jezu­sa do osią­ga­nia celów docze­snych. Jest wyra­zem posłu­szeń­stwa Bogu, czy­li odpo­wie­dzią czło­wie­czej miło­ści na Miłość Bożą, jest też aktem spra­wie­dli­wo­ści, czy­li odda­niem Bogu tego, co Jemu należ­ne. Pierw­sze w Dzie­jach Apo­stol­skich wezwa­nie do uzna­nia w Jezu­sie Pana i Mesja­sza zosta­ło wypo­wie­dzia­ne przez św. Pio­tra w dniu Zesła­nia Ducha Świę­te­go: „Tego Jezu­sa, któ­re­go wyście ukrzy­żo­wa­li, uczy­nił Bóg i Panem, i Mesja­szem [czy­li Kró­lem]” (Dz 2,36). To zna­czy, że od Ojca ma Jezus wszel­ką wła­dzę na nie­bie i na zie­mi, i wsku­tek tego jest „Kró­lem naro­dów god­nym czci” (Hymn Eucha­ry­stycz­ny św. Toma­sza z Akwi­nu). Sta­ło się tak, jak zapo­wia­dał pro­rok Daniel: „Powie­rzo­no Mu pano­wa­nie, chwa­łę i wła­dzę kró­lew­ską, a słu­ży­ły Mu wszyst­kie naro­dy, ludy i języ­ki. Pano­wa­nie Jego jest wiecz­nym pano­wa­niem, któ­re nie prze­mi­nie, a Jego kró­le­stwo nie ule­gnie zagła­dzie” (Dn 7,13–14). Dla­te­go publicz­ne i uro­czy­ste przy­ję­cie pano­wa­nia Jezu­sa, nie może Mu dodać wła­dzy, któ­rą posia­da sam z sie­bie jako Bóg i Zba­wi­ciel. Jego wła­dza jest nie­za­leż­na od jakie­go­kol­wiek stwo­rze­nia. Naszym zada­niem jest uznać w wie­rze, że Jezus jest zapo­wia­da­nym przez pro­ro­ków Namasz­czo­nym potom­kiem Dawi­da (Kró­lem-Mesja­szem), a rów­no­cze­śnie Panem (w grec­kim tłu­ma­cze­niu Ksiąg Sta­re­go Testa­men­tu tytu­łem Kyrios odda­wa­no imię Jah­we). W Dzie­jach Apo­stol­skich gło­si­cie­le Ewan­ge­lii, idąc do pogan nie zna­ją­cych zapo­wie­dzi doty­czą­cych Mesja­sza, wzy­wa­ją do uzna­nia w wie­rze, że Jezus jest Panem, zapew­nia­jąc, że w ten spo­sób będą zba­wie­ni. Tak wła­śnie czy­nią Paweł i Sylas w Filip­pi, gdy zwra­ca­ją się do straż­ni­ka wię­zie­nia: „Uwierz w Pana Jezu­sa a zba­wisz sie­bie i swój dom” (Dz 16,31). Ten akt wia­ry i uzna­nia Jezu­sa za Zba­wi­cie­la i Pana (Gre­cy) lub Kró­la, czy Wład­cy (Żydzi) jest spraw­czy, gdyż umoż­li­wia zba­wie­nie czło­wie­ka. Tak pisze o tym Apo­stoł Paweł w Liście do Rzy­mian: „Jeże­li więc usta­mi swo­imi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w ser­cu swo­im uwie­rzysz, że Bóg Go wskrze­sił z mar­twych – osią­gniesz zba­wie­nie. Bo ser­cem przy­ję­ta wia­ra pro­wa­dzi do uspra­wie­dli­wie­nia, a wyzna­wa­nie jej usta­mi – do zba­wie­nia” (Rz 10,9–10). Z tek­stu wyni­ka, że naj­bar­dziej pro­ste wyzna­nie pano­wa­nia Jezu­sa wystar­cza do osią­gnię­cia zba­wie­nia, bo wyra­ża ono wia­rę, że Jezus z Naza­re­tu jest zapo­wia­da­nym przez pro­ro­ków Mesja­szem. Stąd do isto­ty aktu przy­ję­cia Jezu­sa za Kró­la i Pana nale­ży wyzna­nie z wia­rą Jego pano­wa­nia. Ozna­cza to zada­nie, któ­re tak okre­śla papież Pius XI w zakoń­cze­niu ency­kli­ki „Quas pri­mas” z 1925 roku: „Trze­ba więc, aby Chry­stus pano­wał w umy­śle czło­wie­ka, któ­re­go obo­wiąz­kiem jest z zupeł­nym pod­da­niem się woli Bożej przy­jąć obja­wio­ne praw­dy i wie­rzyć sil­nie i sta­le w naukę Chry­stu­sa; niech Chry­stus kró­lu­je w woli, któ­ra powin­na słu­chać praw i przy­ka­zań Bożych; niech panu­je w ser­cu, któ­re, wzgar­dziw­szy pożą­dli­wo­ścia­mi, ma Boga nade wszyst­ko miło­wać i do Nie­go jedy­nie nale­żeć; niech kró­lu­je w cie­le i człon­kach jego, któ­re jako narzę­dzia, lub – że słów św. Paw­ła Apo­sto­ła uży­je­my (Rz 6,13): jako zbro­ja spra­wie­dli­wo­ści Boga, mają przy­czy­nić się do wewnętrz­ne­go uświę­ce­nia dusz”. Tak okre­ślo­ne zada­nie: „trze­ba, by Chry­stus pano­wał”, doma­ga się naj­pierw uzna­nia Chry­stu­sa za swe­go i nasze­go Kró­la, uzna­nia Jego pano­wa­nia nad nami, czy­li dobro­wol­ne­go pod­da­nia się Pra­wu Boże­mu, Jego wła­dzy, oka­za­nia Mu posłu­szeń­stwa, celem upo­rząd­ko­wa­nia, uło­że­nia życia oso­bi­ste­go i spo­łecz­ne­go po Boże­mu. Dla­te­go cią­gle jak­że aktu­al­ne są sło­wa św. Jana Paw­ła II z homi­lii inau­gu­ru­ją­cej jego pon­ty­fi­kat: „Nie lękaj­cie się. Otwórz­cie na oścież drzwi Chry­stu­so­wi! Dla Jego zbaw­czej wła­dzy otwórz­cie gra­ni­ce państw, sys­te­mów eko­no­micz­nych, sys­te­mów poli­tycz­nych oraz kie­run­ków cywi­li­za­cyj­nych. Nie lękaj­cie się!”. Pre­zen­ta­cja tre­ści Jubi­le­uszo­we­go Aktu Jubi­le­uszo­wy Akt Przy­ję­cia Jezu­sa za Kró­la i Pana podej­mu­je biblij­ną for­mu­łę przy­mie­rza Boga z naro­dem i wpi­su­je się w tra­dy­cję podob­nych Aktów, któ­re mia­ły miej­sce w dzie­jach Pol­ski i Kościo­ła. Moż­na też powie­dzieć, że nie­ja­ko podej­mu­je zobo­wią­za­nie zawar­te w Jasno­gór­skich Ślu­bach Naro­du Pol­skie­go: „Zobo­wią­zu­je­my się uczy­nić wszyst­ko, aże­by Pol­ska była rze­czy­wi­stym kró­le­stwem Maryi i Jej Syna”.
Fot. A. Woj­nar

Fot. W. Pła­ne­ta

Tytuł Aktu ma for­mu­łę otwar­tą i powszech­nie zro­zu­mia­łą. Nie zawie­ra sło­wa „intro­ni­za­cja”, któ­re nie dla wszyst­kich jest zro­zu­mia­łe, choć­by dla­te­go, że w odnie­sie­niu do Jezu­sa może­my mówić jedy­nie o uzna­niu, a nie o usta­no­wie­niu Go Kró­lem. Stąd przy­ję­to for­mu­łę sze­ro­ką i sca­la­ją­cą pra­gnie­nia i postu­la­ty wie­lu śro­do­wisk – Akt przy­ję­cia Jezu­sa za Kró­la i Pana. Sło­wo „Jubi­le­uszo­wy”, doda­ne na począt­ku, wska­zu­je na szcze­gól­ny moment dzie­jo­wy, w jakim doko­nuj­my tego naro­do­we­go Aktu. Jest nim Nad­zwy­czaj­ny Jubi­le­usz Miło­sier­dzia, ogło­szo­ny przez papie­ża Fran­cisz­ka oraz Jubi­le­usz 1050. rocz­ni­cy Chrztu Pol­ski. W Akcie moż­na dostrzec for­mę odno­wie­nia przy­mie­rza chrzciel­ne­go naro­du. Nie­wąt­pli­wie jest też for­mą zawie­rze­nia całe­go naro­du Boże­mu Miło­sier­dziu. Zosta­nie doko­na­ny w tym miej­scu, w któ­rym pod­czas Świa­to­wych Dni Mło­dzie­ży Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek spo­tkał się z mło­dym Kościo­łem całe­go świa­ta, aby przy­po­mnieć mu prze­sła­nie Ewan­ge­lii o Bożym Miło­sier­dziu. Aka­pit pierw­szy jest wpro­wa­dze­niem do całe­go Aktu. Otwie­ra go uro­czy­ste wezwa­nie skie­ro­wa­ne do Jezu­sa Kró­la: „Nie­śmier­tel­ny Kró­lu Wie­ków…”. Następ­nie prze­wi­du­je się wska­za­nie repre­zen­tan­tów wła­dzy kościel­nej i świec­kiej, któ­rzy wezmą udział w doko­na­niu Aktu. W ostat­niej czę­ści aka­pi­tu zawar­te są istot­ne ele­men­ty skła­do­we Aktu: uzna­nie pano­wa­nia Chry­stu­sa, pod­da­nie się Jego pra­wu, zawie­rze­nie i poświę­ce­nie Chry­stu­so­wi Kró­lo­wi Ojczy­zny i całe­go Naro­du. Aka­pi­ty dru­gi i trze­ci sta­no­wią zasad­ni­czą część uzna­nia i przy­ję­cia kró­lew­skiej wła­dzy Jezu­sa nad Pol­ską. Wszy­scy uczest­ni­cy mają moż­li­wość włą­cze­nia się w nią akla­ma­cją: „Kró­luj nam, Chry­ste” i wyra­że­nia publicz­nie swej woli, by Jezus pano­wał w naszej Ojczyź­nie. Kolej­ny aka­pit wyra­ża hołd wdzięcz­no­ści Chry­stu­so­wi za Jego nie­zgłę­bio­ną miłość i wszyst­kie łaski. Wszy­scy uczest­ni­cy mają moż­li­wość wyra­że­nia wdzięcz­no­ści za nie w for­mie akla­ma­cji: „Chry­ste nasz Kró­lu, dzię­ku­je­my!”. Dalej Akt prze­cho­dzi w for­mę prze­bła­gal­nej modli­twy, któ­rej tre­ścią jest wyra­że­nie skru­chy z powo­du grze­chów oso­bi­stych i spo­łecz­nych. Jako taki zakła­da oso­bi­sty i naro­do­wy rachu­nek sumie­nia, któ­ry jest nie­zbęd­nym począt­kiem każ­de­go nawró­ce­nia. Do Aktu skru­chy dołą­czo­ne zosta­ło wyrze­cze­nie się złe­go ducha i jego spraw, nawią­zu­ją­ce do rytu­ału Chrztu świę­te­go – szcze­gól­nie aktu­al­ne w 1050. rocz­ni­cę Chrztu Pol­ski. Zna­cze­nie tego wyrze­cze­nia nie jest tyl­ko sym­bo­licz­ne: odrzu­ce­nie uzur­pa­to­ra jest koniecz­nym warun­kiem przy­ję­cia pra­wo­wi­te­go Kró­la. W następ­nym aka­pi­cie, w pię­ciu sym­bo­licz­nych przy­rze­cze­niach, Akt zawie­ra zobo­wią­za­nie pod­po­rząd­ko­wa­nia pra­wu Boże­mu całe­go życia oso­bi­ste­go, rodzin­ne­go i naro­do­we­go. Uczest­ni­cy mogą się włą­czyć w dekla­ro­wa­ne tre­ści poprzez uro­czy­stą akla­ma­cję: „Chry­ste nasz Kró­lu, przy­rze­ka­my!”. W kolej­nych trzech aka­pi­tach Akt prze­cho­dzi w for­mę zawie­rze­nia Chry­stu­so­wi: Pań­stwa Pol­skie­go i jego władz, całe­go naro­du, a szcze­gól­nie tych, któ­rzy nie podą­ża­ją dro­ga­mi Boży­mi oraz wszyst­kich naro­dów świa­ta w imię miło­ści brat­niej. Koń­czy się proś­bą o łaskę roz­po­zna­nia w Chry­stu­sie pra­wo­wi­te­go Pana i Kró­la dla wszyst­kich, któ­rzy jesz­cze tego nie doko­na­li. Dwa kolej­ne zapi­sy mają cha­rak­ter inwo­ka­cji – do Naj­święt­sze­go Ser­ca Jezu­so­we­go i do Ducha Świę­te­go. W pierw­szej inwo­ka­cji zawar­ta jest proś­ba o upodob­nie­nie serc ludz­kich do Ser­ca Jezu­so­we­go; dru­ga jest proś­bą skie­ro­wa­ną do Ducha Świę­te­go o wspar­cie w reali­za­cji zobo­wią­zań pły­ną­cych z Aktu i nawią­zu­je do modli­twy św. Jana Paw­ła II z pla­cu Zwy­cię­stwa w War­sza­wie. Posta­no­wie­nia i zobo­wią­za­nia zawar­te w Akcie skła­da­ne są w Nie­po­ka­la­nym Ser­cu Maryi Kró­lo­wej Pol­ski i powie­rza­ne wsta­wien­nic­twu świę­tych Patro­nów Ojczy­zny.
Ostat­ni aka­pit jest inwo­ka­cją do Chry­stu­sa Kró­la i sta­no­wi pod­su­mo­wa­nie tre­ści całe­go Aktu. Zamy­ka­ją go sło­wa pre­fa­cji z uro­czy­sto­ści Jezu­sa Chry­stu­sa Kró­la Wszech­świa­ta. Akt koń­czy się stwier­dze­niem fak­tu uzna­nia przez Pol­skę kró­lo­wa­nia Jezu­sa Chry­stu­sa oraz uwiel­bie­niem Trój­cy Świę­tej. Epi­log Jubi­le­uszo­wy Akt Przy­ję­cia Jezu­sa Chry­stu­sa za Kró­la i Pana nie jest zwień­cze­niem, lecz począt­kiem dzie­ła intro­ni­za­cji Jezu­sa Chry­stu­sa w Pol­sce i w naro­dzie pol­skim. Przed nami wiel­kie i waż­ne zada­nie. Jego reali­za­cja zakła­da sze­ro­kie otwar­cie drzwi Jezu­so­wi, odda­nie Mu swe­go życia, przy­ję­cie tego, co nam ofe­ru­je i dzie­le­nie się Nim z inny­mi. Cho­dzi o umi­ło­wa­nie Jezu­sa do koń­ca, zawie­rze­nie Mu naszych rodzin, podej­mo­wa­nie posłu­gi miło­ści miło­sier­nej oraz reali­za­cję Ewan­ge­lii we wszel­kich wymia­rach życia, nie wyklu­cza­jąc jego aspek­tu eko­no­micz­ne­go, spo­łecz­ne­go i poli­tycz­ne­go.
Aby tak waż­ne dzie­ło intro­ni­za­cji Jezu­sa w naro­dzie pol­skim mogło zostać zre­ali­zo­wa­ne, trze­ba z pew­no­ścią zadbać o więk­sze otwar­cie na nie spo­łecz­no­ści Kościo­ła w Pol­sce, a to wyma­ga solid­nej pre­zen­ta­cji dzie­ła. Było­by dobrze opra­co­wać pro­gram mają­cy na celu włą­cze­nie w reali­za­cję dzie­ła ist­nie­ją­ce wspól­no­ty intro­ni­za­cyj­ne, Wspól­no­ty dla Intro­ni­za­cji Naj­święt­sze­go Ser­ca Pana Jezu­sa, ruch oazo­wy i cha­ry­zma­tycz­ny oraz inne, któ­re sta­wia­ją sobie za cel uzna­nie Jezu­sa Panem i Zba­wi­cie­lem. W pro­gra­mie tym z pew­no­ścią trze­ba okre­ślić zasad­ni­cze tre­ści for­ma­cyj­ne i zasa­dy współ­pra­cy pod­mio­tów reali­zu­ją­cych dzie­ło, zawsze w duchu posłu­szeń­stwa tym, któ­rych Jezus usta­no­wił paste­rza­mi. Przed­mio­tem szcze­gól­nej tro­ski powin­no być otwar­cie wier­nych świec­kich na zaan­ga­żo­wa­nie spo­łecz­no-poli­tycz­ne, stąd nale­ża­ło­by zadbać o ich solid­ną for­ma­cję z zakre­su kato­lic­kiej nauki spo­łecz­nej. Od Maryi, naszej Pani i Kró­lo­wej, trze­ba się uczyć spo­glą­da­nia na wszyst­kie wymia­ry życia oczy­ma wia­ry, szu­ka­jąc świa­tła w praw­dzie obja­wio­nej. Nie wol­no przy tym zagu­bić świa­do­mo­ści, że w reali­za­cji tego wszyst­kie­go potrze­ba Boże­go wspar­cia. Dla­te­go waż­ne jest powie­rza­nie Ducho­wi Świę­te­mu całe­go dzie­ła i poszcze­gól­nych przed­się­wzięć. Potrze­ba wie­le modli­twy i ofia­ry w dzie­le odno­wy obli­cza Kościo­ła i naszej Ojczy­zny.