Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (5)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Wie­le sym­bo­li i zwy­cza­jów towa­rzy­szy Świę­tom Boże­go Naro­dze­nia. Naj­czę­ściej nasza uwa­ga kie­ru­je się ku wie­cze­rzy wigi­lij­nej, Paster­ce, kolę­dom, czy też ku pięk­ne­mu zwy­cza­jo­wi dzie­le­nia się opłat­kiem. Są oso­by, całe rodzi­ny, któ­re kon­cen­tru­ją się na pre­zen­tach, spo­tka­niach rodzin­nych, przy­ja­ciel­skich. Dla nie­któ­rych ludzi naj­waż­niej­szy jest wyjazd, jaz­da na nar­tach, czy przy­go­to­wa­nie na bal syl­we­stro­wy. W uro­czy­stość Boże­go Naro­dze­nia (Msza św. w nocy – przyp. red.) sły­szy­my głos anio­ła: „Nie bój­cie się! Oto zwia­stu­ję wam radość wiel­ką… dziś w mie­ście Dawi­da naro­dził się wam Zba­wi­ciel, któ­rym jest Mesjasz, Pan” (Łk 2,10– 1). Św. Jan w Ewan­ge­lii, któ­rą czy­ta­my w Boże Naro­dze­nie (Msza św. w dzień – przyp. red.) napi­sał: „Sło­wo sta­ło się cia­łem i zamiesz­ka­ło mię­dzy nami” (J 1,14). „Tak Bóg umi­ło­wał świat, że Syna swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go dał, aby każ­dy, kto w Nie­go wie­rzy, nie zgi­nął, ale miał życie wiecz­ne” (J 3,16). Wpa­truj­my się w żłó­bek betle­jem­ski, roz­wa­żaj­my rado­sne wyda­rze­nie, jakie doko­na­ło się ponad dwa tysią­ce lat temu, a któ­re nie tyl­ko wspo­mi­na­my, ale przyj­mu­je­my Wcie­lo­ne­go Syna Boże­go, któ­ry stał się czło­wie­kiem dla nasze­go zba­wie­nia. „Na świe­cie było Sło­wo… Przy­szło do swo­jej wła­sno­ści, a swoi Go nie przy­ję­li. Wszyst­kim tym jed­nak, któ­rzy Je przy­ję­li, dało moc, aby się sta­li dzieć­mi Boży­mi” (J 1,10– 3). W rodzi­nie, wśród zna­jo­mych i przy­ja­ciół, zachę­caj­my się nawza­jem, jak paste­rze: „Pójdź­my do Betle­jem… Uda­li się też z pośpie­chem i zna­leź­li Mary­ję, Józe­fa i Nie­mow­lę… opo­wie­dzie­li o tym, co im zosta­ło obja­wio­ne” (Łk 2,15–17). „Zjed­no­cze­ni w miło­ści mał­żon­ko­wie doświad­cza­ją pięk­na ojco­stwa i macie­rzyń­stwa; dzie­lą mię­dzy sobą pla­ny i tru­dy, pra­gnie­nia i zmar­twie­nia; uczą się wza­jem­nej tro­ski i wza­jem­ne­go prze­ba­cze­nia. W tej miło­ści świę­tu­ją swe chwi­le szczę­śli­we i wspie­ra­ją się w trud­nych przej­ściach dzie­jów swe­go życia” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 88).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Zwró­cę szcze­gól­ną uwa­gę na to, by Świę­ta prze­ży­wać przede wszyst­kim reli­gij­nie. Pomo­gę w tym moim bli­skim.