Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

FARYZEUSZEEWANGELII (28)

FARYZEUSZE OSTRZEGAJĄ JEZUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Fary­ze­usze dobrze zna­li ukła­dy ste­ro­wa­ne tak przez Piła­ta, jak i Hero­da. Wie­dzie­li rów­nież, jak moż­na mani­pu­lo­wać mają­cy­mi wła­dzę. Św. Łukasz zapi­sał ostrze­że­nie, jakie poda­li Jezu­so­wi, wzy­wa­jąc Go do uciecz­ki z Gali­lei, bo wła­dzę w niej miał Herod. Wie­dzie­li, jakie podej­ście mia­ła Hero­dia­da do Jana Chrzci­cie­la i wie­dzie­li, jak tetrar­cha przez innych był nakrę­ca­ny, aby znisz­czył Jezu­sa. Sam Herod nie był wro­giem ani Jana, ani Jezu­sa, ale wie­my, jak mani­pu­lo­wa­ła nim Hero­dia­da, nie­na­wi­dząc Jana Chrzci­cie­la, i jak hero­dia­nie wymu­sza­li na nim znisz­cze­nie Jezu­sa. Dla ucznia Jezu­sa wej­ście na dwór Hero­da jest potrzeb­ne dla zro­zu­mie­nia współ­cze­snych ukła­dów i mani­pu­la­cji tymi, któ­rzy mają tro­chę wła­dzy w swo­ich rękach. Herod był tyl­ko tetrar­chą i musiał się liczyć tak z Piła­tem, jak i z Rzy­mem. Wystar­czy nie­wiel­ka wła­dza, aby inni nią ste­ro­wa­li, by ona nisz­czy­ła ludzi dla nich nie­wy­god­nych. Św. Łukasz notu­je jak Herod zacho­wał się wobec Jezu­sa, gdy Piłat w Wiel­ki Pią­tek przy­słał Go do nie­go. Ewan­ge­li­sta jako histo­ryk inte­re­so­wał się nie tyl­ko wyda­rze­nia­mi, któ­re ma na uwa­dze kro­ni­karz, ale i mecha­ni­zma­mi ukła­dów, któ­re decy­du­ją o wie­lu wyda­rze­niach. Oto jego sło­wa: W tym cza­sie przy­szli nie­któ­rzy fary­ze­usze i rze­kli Mu: „Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić”. Lecz On im odpo­wie­dział: „Idź­cie i powiedz­cie temu liso­wi: Oto wyrzu­cam złe duchy i doko­nu­ję uzdro­wień dziś i jutro, a trze­cie­go dnia będę u kre­su. Jed­nak dziś, jutro i poju­trze muszę być w dro­dze, bo rzecz nie­moż­li­wa, żeby pro­rok zgi­nął poza Jero­zo­li­mą” (Łk 13,31–33). Jezus dobrze wie­dział, kim jest Herod. Okre­ślił go jako lisa, czy­li spryt­ne­go w ata­ko­wa­niu na upa­trzo­ną ofia­rę. Lis nigdy nie wal­czy z sil­niej­szym od sie­bie, jego akcje są spryt­nie prze­my­śla­ne. Jezus pole­ca donieść Hero­do­wi, że czas Jego obec­no­ści w Gali­lei jest już krót­ki, a On jako pro­rok – według pro­gra­mu Ojca Nie­bie­skie­go – ma zgi­nać w Jero­zo­li­mie. Oświad­cze­nie Jezu­sa zwal­nia Hero­da z polo­wa­nia na Nie­go. Herod w Jero­zo­li­mie nie miał nic do powie­dze­nia. Tam decy­do­wa­li Arcy­ka­pła­ni i Piłat. Jezus infor­mu­je Hero­da, że jest pro­ro­kiem. Tetrar­cha wie­dział, że zabił jed­ne­go pro­ro­ka, a polo­wał na dru­gie­go. Jan zgi­nał w wię­zie­niu Hero­da w Gali­lei, a nie w Jero­zo­li­mie. Jezus zgi­nie w Jero­zo­li­mie, bo w niej wyda­dzą na Nie­go dwa wyro­ki śmier­ci. Jeden Arcy­ka­pła­ni, a dru­gi Piłat. Taka infor­ma­cja z ust same­go Jezu­sa mia­ła być prze­ka­za­na Hero­do­wi, ale Chry­stu­so­wi zale­ża­ło na tym, by usły­sze­li ją zarów­no fary­ze­usze, jak i Jego ucznio­wie. Tak jasną zapo­wiedź rychłej śmier­ci, i to w Jero­zo­li­mie, sły­sze­li jed­ni i dru­dzy. Dla­cze­go ucznio­wie się z tym nie liczy­li??? Herod, jako spryt­ny lis, sam mógł posłu­żyć się fary­ze­usza­mi, aby Jezu­sa wyda­lić ze swych gra­nic. Nie wie­my czy to zro­bi­li życz­li­wi fary­ze­usze, bo infor­ma­cja mogła pocho­dzić wprost od Hero­da. Posłu­żył się fary­ze­usza­mi, a nie hero­dia­na­mi, bo wie­dział, że fary­ze­usze lubią być dono­si­cie­la­mi. Jezus też to wie­dział i dla­te­go zazna­czył: Idź­cie i powiedz­cie temu liso­wi.