Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

Iz 42,1–4.6–7; Dz 10,34–38; Mt 3,13–17

CHRZEST JEZUSA

Fot. Z. Kiresz­tu­ra

Jezus przy­szedł z Gali­lei nad Jor­dan do Jana, żeby przy­jąć chrzest od nie­go. Lecz Jan powstrzy­my­wał Go, mówiąc: To ja potrze­bu­ję chrztu od Cie­bie, a Ty przy­cho­dzisz do mnie? Jezus mu odpo­wie­dział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypeł­nić wszyst­ko, co spra­wie­dli­we. Wte­dy Mu ustą­pił. A gdy Jezus został ochrzczo­ny, natych­miast wyszedł z wody. A oto otwo­rzy­ły Mu się nie­bio­sa i ujrzał Ducha Boże­go zstę­pu­ją­ce­go jak gołę­bi­cę i przy­cho­dzą­ce­go na Nie­go. A głos z nie­ba mówił: Ten jest mój Syn umi­ło­wa­ny, w któ­rym mam upodo­ba­nie.
ROZWAŻANIE
O tym, że cze­goś potrze­bu­je­my od Jezu­sa, zwy­kle wie­my. I co do tego nie trze­ba niko­go prze­ko­ny­wać. Każ­da modli­twa proś­by mówi o tym wyraź­nie. Ale że Jezus cze­goś potrze­bu­je od nas – nie zawsze pamię­ta­my. Jan wie­dział dobrze, że potrze­bu­je łaski od Pana. Lecz gdy nad Jor­da­nem sta­nął Jezus, pro­rok usły­szał, że to on ma coś wyko­nać. Nie bez opo­ru zgo­dził się na to. I wów­czas otwo­rzy­ło się nie­bo. Wypeł­nia­jąc pra­gnie­nia Zba­wi­cie­la otwie­ra­my nie­bo. I nie musi­my tego widzieć. Tak dzie­je się napraw­dę. To mówi nam dziś sło­wo Boże.

(rs)