Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

FARYZEUSZEEWANGELII (29)

FARYZEUSZE NIE PRZYJMOWALI NAWRÓCENIA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jed­nym z waż­nych ele­men­tów fary­zej­skiej dosko­na­ło­ści jest odrzu­ce­nie moż­li­wo­ści nawró­ce­nia. Oni sta­no­wi­li kastę, do któ­rej nie miał wstę­pu grzesz­nik, nawet wów­czas, gdy­by się nawró­cił. Byli dosko­na­li i dla grzesz­ni­ka nie było u nich miej­sca. Temat ten w Nowym Testa­men­cie został szcze­gól­nie dokład­nie pod­ję­ty przez św. Paw­ła. On był fary­ze­uszem z cenio­nej szko­ły Gama­lie­la. Nisz­czył Żydów, któ­rzy prze­cho­dzi­li na chrze­ści­jań­stwo. Dla nie­go była tyl­ko jed­na dro­ga, czy­li fary­zej­ska dosko­na­łość. Kie­dy uwie­rzył w Jezu­sa i przy­jął chrzest, nie było już miej­sca dla nie­go wśród fary­ze­uszy, wyda­li nawet na nie­go wyrok śmier­ci. Św. Paweł uwa­żał się za fary­ze­usza – i to dużej kla­sy – do koń­ca życia, bo on już nie tyl­ko wie­dział czym jest nawró­ce­nie, ale je prze­żył. Jezus ostroż­nie doty­ka tego tema­tu. Św. Łukasz wiel­kość nawró­co­ne­go odsła­nia w pięt­na­stym roz­dzia­le swej Ewan­ge­lii. Poda­je w nim trzy przy­po­wie­ści: O zagu­bio­nej i odna­le­zio­nej owcy oraz drach­mie, i o synu mar­no­traw­nym. Te przy­po­wie­ści były skie­ro­wa­ne do fary­ze­uszy, dla któ­rych grzesz­nik na zawsze był poza dosko­na­ły­mi. Jaw­ny grzech kom­pro­mi­to­wał fary­ze­usza – i był on za to skre­śla­ny z ich listy. Szan­sy nawró­ce­nia, czy­li powro­tu do wszyst­kich przy­wi­le­jów, nie było. Jezus nato­miast nawró­ce­nie sta­wia wyso­ko ponad prze­nie­sio­ną przez życie spra­wie­dli­wość. W nie­bie nawró­co­ny spra­wia wię­cej rado­ści niż dzie­więć­dzie­się­ciu dzie­wię­ciu spra­wie­dli­wych – czy­li dosko­na­łych – fary­ze­uszy. Zbli­ża­li się do Nie­go wszy­scy cel­ni­cy i grzesz­ni­cy, aby Go słu­chać. Na to szem­ra­li fary­ze­usze i ucze­ni w Piśmie: „Ten przyj­mu­je grzesz­ni­ków i jada z nimi”. Opo­wie­dział im wte­dy nastę­pu­ją­cą przy­po­wieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgu­bi jed­ną z nich, nie zosta­wia dzie­więć­dzie­się­ciu
dzie­wię­ciu na pusty­ni i nie idzie za zgu­bio­ną, aż ją znaj­dzie? A gdy ją znaj­dzie, bie­rze z rado­ścią na ramio­na i wra­ca do domu; spra­sza przy­ja­ciół i sąsia­dów i mówi im: «Ciesz­cie się ze mną, bo zna­la­złem owcę, któ­ra mi zgi­nę­ła». Powia­dam wam: Tak samo w nie­bie więk­sza będzie radość z jed­ne­go grzesz­ni­ka, któ­ry się nawra­ca, niż z dzie­więć­dzie­się­ciu dzie­wię­ciu spra­wie­dli­wych, któ­rzy nie potrze­bu­ją nawró­ce­nia” (Łk 15,1–7). Fary­ze­usz nie rozu­mie nawró­ce­nia. Grzech według nie­go prze­kre­śla czło­wie­ka na zawsze. Ponie­waż nikt nie jest bez grze­chu, fary­ze­usze budu­ją swój świat w opar­ciu o opi­nię publicz­ną, a nie w opar­ciu o Boga i Jego Pra­wo. Zale­ży im na tym, aby podo­bać się ludziom, a nie Bogu. Grzesz­ność swo­ją zasła­nia­ją set­ka­mi prze­pi­sów, któ­rych prze­strze­ga­ją, by się ludziom wyda­wa­ło, że są dosko­na­li. To tyl­ko ozdob­na zasło­na, a za nią bród i bała­gan. Fary­ze­izm budu­je na przy­wi­le­jach, a nie na życiu w praw­dzie. W świe­cie współ­cze­snych fary­ze­uszy zani­ka zro­zu­mie­nie nawró­ce­nia. Wie­my, że nawró­ce­nie fary­ze­usza jest moż­li­we – bo prze­żył je Sza­weł – ale jest ono zja­wi­skiem wyjąt­ko­wo rzad­kim. Nawró­ce­nie to wej­ście w świat praw­dy, a fary­ze­usz na taki krok nie chce się zgo­dzić. On żyje w zakła­ma­niu nawet wobec Boga. Współ­cze­śni fary­ze­usze są głę­bo­ko prze­ko­na­ni, że jako kato­li­cy są wie­rzą­cy i wzo­ro­wi. Bóg jed­nak wie, kim są.