Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

So 2,3.3,12–13; 1 Kor 26–31; Mt 5,1–12a

BŁOGOSŁAWIENI UBODZY DUCHEM

Jezus widząc tłu­my, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przy­stą­pi­li do Nie­go Jego ucznio­wie. Wte­dy otwo­rzył swo­je usta i nauczał ich tymi sło­wa­mi: Bło­go­sła­wie­ni ubo­dzy w duchu, albo­wiem do nich nale­ży kró­le­stwo nie­bie­skie. Bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy pła­czą, albo­wiem oni będą pocie­sze­ni. Bło­go­sła­wie­ni cisi, albo­wiem oni na wła­sność posią­dą zie­mię. Bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy łak­ną i pra­gną spra­wie­dli­wo­ści, albo­wiem oni będą nasy­ce­ni. Bło­go­sła­wie­ni miło­sier­ni, albo­wiem oni miło­sier­dzia dostą­pią. Bło­go­sła­wie­ni czy­ste­go ser­ca, albo­wiem oni Boga oglą­dać będą. Bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy wpro­wa­dza­ją pokój, albo­wiem oni będą nazwa­ni syna­mi Boży­mi. Bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy cier­pią prze­śla­do­wa­nie dla spra­wie­dli­wo­ści, albo­wiem do nich nale­ży kró­le­stwo nie­bie­skie. Bło­go­sła­wie­ni jeste­ście, gdy ludzie wam urą­ga­ją i prze­śla­du­ją was, i gdy mówią kłam­li­wie wszyst­ko złe na was z mego powo­du. Ciesz­cie się i raduj­cie, albo­wiem wiel­ka jest wasza nagro­da w nie­bie.
ROZWAŻANIE
Bło­go­sła­wień­stwa czę­sto trak­tu­je­my jak zada­nia posta­wio­ne nam, tro­chę nie­re­al­ne, jak­by ponad gło­wa­mi uczniów, z cze­go może wyni­kać, że nie nale­ży trak­to­wać ich dosłow­nie. Tym­cza­sem w pierw­szym rzę­dzie bło­go­sła­wień­stwa są rodza­jem Jezu­so­wej auto­pre­zen­ta­cji. Bo to wła­śnie Jezus jest dosko­na­le ubo­gi w duchu, zasmu­co­ny ludz­kim grze­chem, cichy, pra­gnie spra­wie­dli­wo­ści, oka­zu­je miło­sier­dzie, jest czło­wie­kiem czy­ste­go ser­ca, cier­pi prze­śla­do­wa­nie, a licz­ni urą­ga­ją Mu. To krót­ka cha­rak­te­ry­sty­ka Jego dro­gi aż do chwi­li śmier­ci. Zmar­twych­wsta­ły Pan jest opi­sa­ny przez dru­gą część każ­de­go bło­go­sła­wień­stwa. Jako ucznio­wie Jezu­sa podą­ża­my dro­gą, któ­rą nam wska­zał, dla­te­go bło­go­sła­wień­stwa w dokład­nie taki sam spo­sób mogą i win­ny być opi­sem naszej dro­gi.

(rs)